„Lubuska Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) zatrzymała w okolicach Gubinka 10,5 tony odpadów tekstylnych – kołder i poduszek wypełnionych pierzem” – poinformowała służba we wtorek. Transport odpadów jechał z Niemiec do Polski.

W komunikacie podkreślono, że dokumenty transportu wskazywały, że nie jest wymagane specjalne zezwolenie. „Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w Zielonej Górze (WIOŚ) stwierdził, że przewożony ładunek odpadów wymaga stosownego zezwolenia wydanego przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie (GIOŚ)” – pisze KAS.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Transport odpadów jechał z Niemiec do Polski do firmy w Wielkopolsce. Pojazd nie posiadał prawidłowego oznakowania. Brakowało tablicy, która oznacza, że pojazd służy do transgranicznego transportu odpadów. Z dokumentów wynikało, że kierowca przewozi zwykłe odpady.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zdaniem WIOŚ przewożony ładunek to mieszanina 2 rodzajów odpadów (odpadowej tkanki zwierzęcej i tekstyliów), zaś ich przywóz do Polski wymaga stosownego zezwolenia wydanego przez GIOŚ.

Ładunek został zatrzymany i zabezpieczony do dalszego postępowania administracyjnego. Osobom zaangażowanym w nielegalny handel odpadami grożą kary pieniężne – min. 10 tys. zł, zwrot odpadów za granicę, lub ich utylizacja w Polsce na własny koszt.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W połowie lutego bieżącego roku dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa zatrzymała 2 nielegalne transporty odpadów z Niemiec do Polski – 24 ton złomu i 16 ton używanej odzieży. Odbiorcy również nie dysponowali wymaganym zezwoleniem na przetwarzanie odpadów, ich odzysk lub utylizację.

Zobacz także: Kara nawet 25 lat więzienia za „zbrodnię środowiskową”

Zobacz także: NIK o kontroli odpadów wwożonych z Ukrainy: „nieskuteczna i nieszczelna”

Przypomnijmy, że także w październiku i listopadzie ubiegłego roku, KAS zatrzymywała nielegalne transporty odpadów z Niemiec, Francji i Austrii.

gov.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    1000_szabel :

    Do kraju zwozili tez odpady Brytyjczycy. Najwyraźniej chcą zro ić z Polski śmietnik Europy. GIOŚ i państwo powinno bardziej aktywnie zwalczać ten proceder. Kary 10 tys zł to żart. 10 tys. PLN to 2 tys. EUR z hakiem. Takie kwoty widnieją na mniejszych fakturach w firmach zagranicznych, słowem takiej kary nawet nie odczują. Druga sprawa, po kiego grzyba w procedurze postępowania jest zapis o utylizacji na własny (tj. państwa)? Po prostu tylko i wyłącznie odesłanie takiego transportu z powrotem i niech się zagraniczna firma martwi, co z tym zrobić. Proste, jak świński ogon po ugotowaniu.