Kierowca Ubera, Gruzin, pobił taksówkarza metalową rurką. Próbował uciekać, ale poszkodowany wraz z innymi taksówkarzami ruszyli w pościg ulicami Warszawy, chcąc go zlinczować. Sprawcę zatrzymał patrol Straży Miejskiej.

W sobotę w nocy, ulicami warszawskiego Śródmieścia zakrwawiony taksówkarz gonił kierowcę Ubera. Jak informuje Straż Miejska – w akcji pomagali inni taksówkarze, którzy chcieli zlinczować uciekającego.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę na warszawskim Śródmieściu. Jak podała stołeczna Straż Miejska, ulicą Nowowiejską pędził opel, ścigany przez taksówkę. Na wysokości Politechniki, ten pierwszy samochód wjechał z rozpędu na torowisko tramwajowe i utknął w miejscu. Taksówka zatrzymała się tuż za nim. Kierowca opla wysiadł i zaczął uciekać pieszo. Ruszył za nim taksówkarz, mający zakrwawioną głowę i ręce.

 

Co więcej, na miejsce zaczęły się zjeżdżać inne taksówki, blokując ulicę. Interweniował patrol Straży Miejskiej, który złapali uciekającego kierowcę opla. Jak się okazało, był to 38-letni Gruzin – kierowca Ubera, który wcześniej pobił goniącego go taksówkarza. Strażnicy udzielili zakrwawionemu taksówkarzowi pierwszej pomocy i wezwali pogotowie.

Jerzy Jabraszko ze Straży Miejskiej poinformował, że z wyjaśnień kierowcy taksówki wynikało, iż został on pobity przez obcokrajowca jakimś metalowym przedmiotem. Według ustaleń policji, była to metalowa rurka.

Ranny taksówkarz został zbadany przez medyków. Uznano, że nie wymaga hospitalizacji. Z kolei uęty przez strażników Gruzin został przekazany policji. Jak podano, obydwaj mężczyźni byli trzeźwi, przy czym poszkodowany nie zdecydował się na złożenie zawiadomienia w tej sprawie.

Według Straży Miejskiej, inni taksówkarze pomagali swojemu rannemu koledze i chcieli zlinczować uciekającego sprawcę-obcokrajowca.

Niedawno informowaliśmy, że policjanci z mokotowskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali 23-letniego obywatela Gruzji oraz jego 42-letniego wspólnika z tego samego kraju podejrzanych o kradzieże sklepowe na terenie warszawskich galerii handlowych.

Pisaliśmy też, że niedawno dwóch obywateli Gruzji usłyszało zarzut kradzieży pieniędzy. Podejrzani działali tzw. metodą „na kolec”. Najpierw przecięli oponę w samochodzie pokrzywdzonego. Gdy mężczyzna zatrzymał się, aby wymienić koło, skradli znajdujące się w samochodzie pieniądze.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej warszawscy policjanci zatrzymali obywatela Gruzji podejrzanego o serię kradzieży w pracowniach jubilerskich. Na przestrzeni sierpnia i września mężczyzna wykorzystując nieuwagę pracowników sklepów ukradł z nich biżuterię o łącznej wartości ponad 12 000 złotych. Sąd na wniosek śledczych podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu 55-latka na 3 miesiące. Mężczyzna działał w warunkach recydywy.

Policja w Kołobrzegu zatrzymała dwóch pijanych Gruzinów. Mężczyźni spowodowali dwie kolizje. Uderzyli dwukrotnie w ten sam samochód. Będą odpowiadać przed sądem za spowodowanie kolizji, jazdę pod wpływem alkoholu i ucieczkę z miejsca zdarzenia.

Informowaliśmy, że policjanci z grupy śledczej zatrzymali niedawno trzech obywateli Gruzji w wieku 45, 46 i 48 lat. Mężczyźni podejrzani są o dokonanie kradzieży z włamaniem do mieszkań na terenie Lublina i Świętochłowic. Kradli głównie pieniądze i biżuterię. Łączne straty to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zostali zatrzymani po dynamicznym pościgu, w którego trakcie 46-latek potrącił jednego z policjantów. Sprawa jest rozwojowa. Decyzją sądu mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani.

Przypomnijmy, że mazowiecka policja zatrzymała pod koniec października bieżącego roku trzech innych Gruzinów zajmujących się w naszym kraju kradzieżami. Cudzoziemcy decyzją sądu trafili do aresztu.

Jak podawaliśmy pod koniec września br., podlaska policja poinformowała o schwytaniu przemytnika imigrantów, który podczas próby zatrzymania jego samochodu potrącił policjanta. Zatrzymanym przemytnikiem okazał się 42-letni obywatel Gruzji.

Także we wrześniu na lotnisku w Pyrzowicach doszło do niecodziennej sytuacji z udziałem obywatela Gruzji. Gruzin, któremu odmówiono wjazdu do Polski, uciekł Straży Granicznej na dach portu lotniczego. Mężczyznę ujęto i odpowie on za próbę nielegalnego przekroczenia granicy.

Zobacz także: Szczecin: zatrzymano Gruzina, który brawurowo uciekł wrocławskiej policji [+VIDEO]

Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz