Belgijska policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, aby rozproszyć tysiące młodych ludzi, którzy dali się nabrać na primaaprilisowy żart i pomimo epidemicznych zakazów przyszli na fikcyjny koncert w jednym z parków w Brukseli.

Jak podaje agencja Reutera, tysiące młodych ludzi pojawiło się w czwartek w brukselskim parku Bois de la Cambre, aby wziąć udział w imprezie z udziałem didżejów i piosenkarzy. Ogłoszenie o tym wydarzeniu pojawiło się w marcu na Facebooku i udział w nim zadeklarowało prawie 20 tys. osób. Mimo iż od kilku dni było wiadomo, że rzekomy koncert jest primaaprilisowym żartem, w parku Bois de la Cambre pojawiło się kilka tysięcy ludzi. Według policji było to 2 tysiące osób, ale lokalne media piszą nawet o 5 tysiącach.

Władze Brukseli z wyprzedzeniem informowały, że wydarzenie na Facebooku jest „nieautoryzowane i fałszywe” oraz że w parku będzie obecna policja. Mimo to wiele osób skorzystało z ciepłej i słonecznej pogody i pojawiło się w parku. Na zdjęciach i filmach w mediach społecznościowych widać tłumy bawiących się ludzi pomimo braku muzyki.

„Wszyscy jesteśmy przygnębieni. Za dwa tygodnie będę miała 18 lat, chcemy korzystać z naszej młodości” – powiedziała agencji Reutera Amelie, uczennica średniej szkoły, która przyszła na imprezę. „Przyszliśmy nie po to, by irytować policję, ale żeby pokazać, że też mamy życie i chcemy się nim cieszyć” – mówiła.

Około godziny 17. policja przystąpiła do likwidacji zgromadzenia. Jednak wielu imprezowiczów odmawiało opuszczenia parku, rzucało butelkami i kamieniami w policję, co zmusiło policję do użycia armatek wodnych, oddziałów konnych oraz gazu gazu łzawiącego.

Według reporterów Reutersa co najmniej dwóch cywilów zostało rannych, w tym jedna kobieta, która została przewrócona przez policyjnego konia. Rzeczniczka policji powiedziała, że ​​trzech policjantów zostało rannych, a cztery osoby zostały zatrzymane.

Brukselscy prokuratorzy rozpoczęli dochodzenie, aby sprawdzić, kto stoi za postem na Facebooku. Burmistrz Brukseli Philippe Close powiedział, że rozumie, że ludzie potrzebują zaczerpnąć świeżego powietrza, ale takie spotkania nie będą tolerowane.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Belgijscy katolicy: „wolność religijna w Belgii jest tylko na papierze”

Kresy.pl / reuters.com / brusselstimes.com

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz