Główny Urząd Statystyczny opublikował podstawowe parametry handlu zagranicznego Polski w roku 2017. Potwierdzają one bardzo poważny udział Niemiec w naszej wymianie handlowej.

Dobra wiadomość jaką ma dla Polaków GUS to fakt, że w 2017 roku Polska osiągnęła niewielką nadwyżkę w handlu zagranicznym. Wartość eksportu przerosła wartość importu o około 100 milionów złotych. Z drugiej strony potwierdzona została niska dywersyfikacja naszych więzi handlowych. Aż 27,4% naszego eksportu przypadło na Niemcy, co stanowiło proporcję identyczną jak w roku 2016. W przypadku importu udział Niemiec był mniejszy – na poziomie 23,1% co oznacza spadek o 0,2 punktu procentowego. 72,7% naszego eksportu przypadło na państwa Unii Europejskiej, a prawie 57% na państwa strefy euro. W przypadku importu wskaźniki te były niżsez, odpowiednio 60% i 48%.



Czołowymi odbiorcami polskiego eksportu były: Niemcy (238,5 mld zł), Czechy (55,7 mld), Wielka Brytania (55,4 mld), Francja (48,9 mld), Włochy (42,7 mld), Holandia (38,2 mld), Rosja (26,4 mld), Szwecja (24,1 mld), Hiszpania (23,7 mld), USA (23,4 mld).

W przypadku importu, głównymi dziesięcioma partnerami okazały się: Niemcy (200,4 mld), Chiny (102,9 mld), Rosja (56,3 mld), Włochy (45,6 mld), Francja (33,8 mld), Holandia (32,9 mld), Czechy (31,2 mld), USA (25 mld), Belgia (22,2 mld), Wielka Brytania (20,7 mld).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wśród czołowych partnerów handlowych Polski największy deficyt odnotowano w relacjach handlowych z Chinami i Rosją. Wartość importu z Rosji wzrosła o 0,7% ale znaczenie bardziej wzrósł eksport co doprowadziło do wyraźnego zmniejszenia ujemnego salda w handlu z tym partnerem, które jeszcze w 2016 roku przekroczyło 150 mln zł.

Czytaj także: Rośnie produkcja i eksport białoruskiego przemysłu

stat.gov.pl/kresy.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz