Członkowie pułku „Azow” w Belwederze

Prezydencki minister Jacek Siewiera spotkał się w Belwederze „z bohaterskimi żołnierzami Pułku Azow”, którzy bronili Mariupola i Azowstalu – poinformowała Kancelaria Prezydenta.

Jak poinformowała oficjalnie we wtorek Kancelaria Prezydenta RP, w Belwederze odbyło się spotkanie z członkami ukraińskiego pułku Azow, a także z żonami i matkami obrońców kombinatu Azowstal w Mariupolu, którzy są w rosyjskiej niewoli. Spotkanie odbyło się z inicjatywy ambasadora Ukrainy, Wasyla Zwarycza, który był na nim obecny.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Członków pułku Azow i pozostałych gości z Ukrainy podejmował prezydencki minister Jacek Siewiera. Obecny był też płk dr n. med. Artur Bachta, Zastępca Dyrektora Wojskowego Instytutu Medycznego – Komendant Centralnego Szpitala Klinicznego MON. Spotkanie odbyło się w ramach dialogu społecznego Biura Dialogu i Korespondencji.

 

Jak podano w komunikacie KPRP, minister Siewiera „spotkał się z bohaterskimi żołnierzami Pułku Azow (…)”.

Zobacz także: Konin: ukraińska akcja poparcia dla pułku Azow z neobanderowską symboliką [+VIDEO]

„Minister Jacek Siewiera bardzo serdecznie powitał bohaterów Ukrainy, podziękował za przybycie i zapewnił o silnym wsparciu Polski i Prezydenta Andrzeja Dudy dla walczącej Ukrainy” – napisano w oficjalnej relacji. Wśród obecnych był m.in. ppłk Giorgi Kuparaszwili – współtwórca pułku Azow, któremu udało się po brawurowej akcji wydostać z huty do punktu ratunkowego, a także dwaj inni „azowcy”, zwolnieni z rosyjskiej niewoli. Opowiadali o swoich doświadczeniach i losach podczas obrony Mariupola i Azowstalu. Według ich relacji, w momencie poddania się, na terenie kombinatu było około 900 obrońców. Twierdzą, że nie ma żadnego kontaktu z dowódcami oddziału, którzy trafili do rosyjskiego więzienia Lefortowo w Moskwie, ani gdzie przebywają pozostali żołnierze. Ich zdaniem, część zginęła podczas ostrzału w kolonii karnej w Ołeniwce, a wielu jest zaginionych.

Czytaj również: Pułk „Azow” odpowiedział na uznanie go przez Rosję za organizację terrorystyczną

Minister Siewiera powiedział, że „relacje i doświadczenia bojowników Azowstalu są bardzo cenne dla doskonalenia procedur i technik medycznych ratowania życia podczas konfliktu zbrojnego i będą wykorzystane przy dalszej współpracy”. Zapewnił też „azowców” i członków ich rodzin, że prezydent Andrzej Duda podczas tegorocznej 77. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku „będzie orędownikiem sprawy ukraińskiej”. Siewiera wyraził też „głęboki szacunek dla postawy bojowników ukraińskich i ich rodzin”, dodając, że Polska „doskonale rozumie tragedię Narodu Ukraińskiego i wspiera go całym sercem, udzielając wszelkiej możliwej pomocy i pomoc tę dalej deklaruje”.

Ambasador Zwarycz poinformował, że obecnie na leczeniu w Polsce przebywa kilkadziesiąt ukraińskich żołnierzy. Płk Bachta zadeklarował, że Polska jest gotowa przyjąć więcej poszkodowanych żołnierzy ukraińskich na krótko– i długoterminowe leczenie, zwłaszcza przy ciężkich urazach kończyn czy konieczności przeprowadzenia operacji plastycznych.

Członkowie pułku „Azow” bronili ostatniego bastionu ukraińskiej obrony w Mariupolu, zakładów Azowstal i tam część z nich została wzięta do niewoli w maju br.  Jednostka powstała z batalionu ochotniczego utworzonego do 2014 r. przez przedstawicieli środowisk nacjonalistycznych, neonazistowskich i kibicowskich w celu walki z donbaskimi separatystami. Obecnie wchodzi w skład Gwardii Narodowej Ukrainy.

Czytaj także: Węgry: Ukraińska pięściarka musiała zwinąć flagę pułku Azow [+FOTO]

Jak informowaliśmy wcześniej, niektórzy członkowie „Azowa” chętnie posługują się symboliką nazistowską – w tym 36 Dywizji Grenadierów SS „Dirlewanger”, która pacyfikowała warszawską Wolę podczas Powstania Warszawskiego. Kilka lat temu, z powodu neonazistowskich powiązań „Azowa” Kongres USA zadecydował, że środki z pomocy finansowej dla Ukrainy nie mogą być wykorzystywane przez tę jednostkę.

W 2017 roku członkowie pułku „Azow” zbudowali w jednej ze swoich baz posąg Peruna i wznosili do niego modły.  Posąg Peruna został ustawiony z okazji święta zwycięstwa księcia Światosława I nad „państwem żydowskim”, czyli Kaganatem Chazarskim. Członkowie Azowa zapowiadali, że w „sanktuarium Peruna” będzie święcona broń. W tym samym roku analogiczne „sanktuarium” założono pod Mariupolem.

Na początku marca 2018 roku wyrosły na bazie Azowa Korpus Narodowy zorganizował we Lwowie antypolski marsz związany z rocznicą śmierci kata Polaków, dowódcy UPA Romana Szuchewycza. Przeszedł on ulicami miasta pod hasłem „Miasto Lwów nie dla polskich panów”. Ponadto, „azowcy” regularnie oddawali hołd zbrodniarzowi, dowódcy UPA Romanowi Szuchewyczowi. Działacze „ruchu azowskiego” prowadzili zarazem różne proukraińskie akcje i działania również w Polsce, w tym wśród studentów.

Zobacz także: Publicysta odchodzi z Wyborczej przez spór o pułk Azow

Czytaj także: Dirlewangerowcy obecni również w pułku Azov [+VIDEO]

Prezydent.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz