Sad rejonowy w Kiszyniowie 19 czerwca unieważnił przedterminowe wybory mera Kiszyniowa. Decyzja wywołała protesty uliczne.

Dwie tury przedterminowych wyborów mera Kiszyniowa obyły się 20 maja i 3 czerwca. Zwyciężył w nich przewodniczący Partii Godność i Prawda (DA) Andrei Nastase. Pokonał on reprezentantkę rządzącej, prozachodniej Partii Demokratycznej Mołdawii (PDM) Silvię Radu oraz Iona Cebana z opozycyjnej prorosyjskiej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM). Wybory zostały jednak unieważnione przez sąd rejonowy w Kiszyniowie, który zarzucił Nastase łamanie ciszy wyborczej. Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy odrzuciły skargę polityka na decyzję sądu rejonowego.

Decyzje sądów wywołały protesty uliczne. Tysiące zwolenników Nastase wyszło dziś na centralny plac Kiszyniowa, Plac Wielkiego Zgromadzenia Narodowego. Zgromadzeni żądają uznania ważności niedawnych wyborów, a także ukarania sędziów, którzy wydali kontrowersyjne wyroki. Jeszcze dwa godziny przed rozpoczęciem zapowiadanego wiecu, w centrum w mołdawskiej stolicy pojawiły się wzmocnione oddziały milicji. Kilka oddziałów obstawiło też siedzibę główną rządzącej Partii Demokratycznej znajdującą się na ulicy Ormiańskiej. Co ciekawe funkcjonariusze rozdali protestującym ulotki z hasłem „Dziękujemy, że protestujecie pokojowo”. Przed samym gmachem rządu ustawiono niemalże same młode policjantki. Władze miasta zadecydowały o zmianie ruchu drogowego w mieście.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Manifestacja rozpoczęła się godzinie 14.30 czasu miejscowego. Według danych policji zgromadził 3,5 tys. osób. Protestujący skandują „Precz z dyktaturą”, „Złodzieje”, „Wolność”, „Jedność”, „My się nie poddajemy, my protestujemy”. Przemawiająca do zgromadzonych liderka liberalnej partii Działanie i Solidarność Maja Sandu, oskarżała o niedopuszczenie od uznania wyborów Vlada Plahotniuca, przewodniczącego Partii Demokratycznej, czołowego oligarchy kraju, faktycznie kierującego działaniami władz. „Dziś on dał rozkaz unieważnienia wyborów, których wynik mu się nie spodobał, jutro on może dać rozkaz zniszczyć tych, którzy się mu sprzeciwiają. Nie można się poddawać, nie można pozwolić by postawiono nas na kolanach. Wszystko zależy od nas” – powiedziała Sandu.

Na wiecu pojawił się także sam Nastase. Przemawiając, wzywał do pokojowego prowadzenia protestów. Krytykował władze kraju oskarżając je o doprowadzenie do trudnej sytuacji socjoekonomicznej. Wiec na Placu Wielkiego Zgromadzenia Narodowego trwał około dwóch godzin. Protestujący wyruszyli pochodem przez centralną ulicę Kiszyniowa.

Czytaj także: Prezydent Naddniestrza chce zmienić wizerunek nieuznawanej republiki [+VIDEO]

eurointegration.com.ua/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz