Posłowie Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski i Bartosz Jóźwiak wystosowali interpelacją do MSZ ws. nominowania do Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych takich osób, jak dr hab. Rafał Wnuk, znany z ostrej krytyki Żołnierzy Wyklętych m.in. na łamach „Gazety Wyborczej”.

Na początku kwietnia posłowie Kukiz’15, Tomasz Rzymkowski i Bartosz Jóźwiak skierowali do ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego interpelację ws. nominowania dr hab. Rafała Wnuka na członka Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych.

Posłowie przypomnieli, że minister Waszczykowski mówił:

– Z naszej strony chcemy pokazywać rzeczywisty i obiektywny obraz Polski, którego, nad czym ubolewam, nader często nie mają okazji poznać odbiorcy rosyjskich środków masowego przekazu, jak również zagraniczni odbiorcy rosyjskiego przekazu słuchając takich stacji Russia Today, bądź Sputnik.

Rzymkowski i Jóźwiak zwrócili uwagę, że rząd PiS skupił dużo uwagi przywracaniu pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Jednocześnie, dr hab. Rafał Wnuk „często udziela wywiadów liberalno-lewicowym mediom na temat Żołnierzy Wyklętych”, przy czym „niektóre jego wypowiedzi są kalką komunistycznej propagandy”.

Podając przykłady, parlamentarzyści Kukiz’15 przypominali m.in. jego wywiady dla „Gazety Wyborczej, w których mówił m.in., że wielu Żołnierzy Wyklętych „nie można stawiać za wzór dzisiejszego obywatelskiego patriotyzmu”, a takie postacie jak Józef „Ogień” Kuraś „będą dzielić”. Sugerował też, że pojęcie „Żołnierze Wyklęci” nosi znamiona propagandy i jest „mitem”, wykluczającym możliwość debaty. Na łamach „Newsweek Historia” zarzucał również Wyklętym antysemityzm.

– Rafał Wnuk także dezawuuje środowiska i osoby upamiętniające Żołnierzy Wyklętych, zarzucając im kryminalne inklinacje – piszą w interpelacji posłowie Kukiz’15. Przytaczając następujący cytat Wnuka z „Przeglądu Politycznego”:

»Wyklęci« stali się więc antysystemową ikoną, do której odwoływać się zaczęły zarówno partie polityczne krytyczne lub wrogie III RP, jak i funkcjonujące na pograniczu kryminalnego półświatka środowiska fanatycznych kibiców piłki nożnej.

Parlamentarzyści zwrócili uwagę, że „Rafał Wnuk w swojej publicystyce często dzieli Żołnierzy Wyklętych na lepszych (podziemie poakowskie) i gorszych (podziemie narodowe)”.

Nie ukrywa względem podziemia NSZ-owskiego swoich uprzedzeń wynikających z ideologicznych inklinacji. Wobec tych drugich często stosuje argumenty zaczerpnięte z okresu PRL oraz oskarżeń sporządzanych przez stalinowskie prokuratury, sądy i funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji o rzekomej kolaboracji z hitlerowskimi Niemcami – piszą Rzymkowski i Jóźwiak.

Przypomnieli też, że niedawno dr hab. Wnuk nazwał odznaczonego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Leonarda Zub-Zdanowicza „dezerterem”, który „przystąpił do grupy wywodzącej się ze środowiska przedwojennego ONR”, a „w ostatniej fazie wojny, jako oficer Brygady Świętokrzyskiej, (…) współpracował w Niemcami”.

Później Rafał Wnuk, wraz z innymi historykami nominowani do Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, prof. Grzegorzem Motyką i dr hab. Mirosławem Filipowiczem, zredagował publiczny list. Wystąpili w nim przeciwko aktualnemu kierownictwu IPN i powtórnie oskarżyli Zub-Zdanowicza o dezercję i kolaborację.

W 2011 r., jak zwrócono uwagę w interpelacji, jeden z publicystów „Naszego Dziennika” stwierdził, że wówczas Wnuk i Filipowicz pełnili „nieoficjalną funkcję »stałych informatorów« »Gazety Wyborczej«”, dostarczając jej m.in. informacji z posiedzeń Rady Wydziału Nauk Humanistycznych KUL.

W związku z powyższymi faktami proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Jakie przesłanki przemawiały za powołaniem poszczególnych osób w skład Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych?
  2. Czy kandydatury na członków ww. Grupy były opiniowane przez jakiekolwiek organizacje lub instytucje? Które z tych podmiotów zaopiniowały kandydatury poszczególnych członków grupy pozytywnie, a które negatywnie?
  3. Kto zaproponował Panu Ministrowi kandydatury prof. Grzegorza Motyki, dr. hab. Rafała Wnuka i dr. hab. Mirosława Filipowicza do ww. Grupy?
  4. Czy przedstawione wyżej publicystyczne wypowiedzi R. Wnuka i wielokrotnie sekundującego mu M. Filipowicza, były znane wcześniej Panu Ministrowi?
  5. Czy znane są Panu Ministrowi dotychczasowe relacje łączące Rafała Wnuka, Mirosława Filipowicza i Grzegorza Motykę z redakcjami liberalno-lewicowych mediów, nieprzychylnych polskiemu interesowi narodowemu oraz obecnemu Rządowi RP?
  6. Niektóre wypowiedzi Rafała Wnuka, pod którymi podpisują się Mirosław Filipowicz i Grzegorz Motyka, są powielaniem teorii wykreowanych przez komunistyczną propagandę z okresu uzależnienia Polski od Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich. Czy Pan Minister udzieli gwarancji, że narracja ww. członków Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych będzie podczas rozmów ze stroną rosyjską zgodna z polityką historyczną Rządu Rzeczypospolitej Polskiej? Czy ma Pan przekonanie, iż ich postawa w kontaktach z rosyjskimi historykami, politologami i politykami będzie stać na straży polskiej racji stanu?
  7. Czy Pan Minister może zagwarantować, iż Rafał Wnuk i Mirosław Filipowicz będą realizować kierunki polityki Rządu RP, mimo własnych lewicowo-liberalnych inklinacji ideologicznych i negatywnego stosunku wobec obecnego rządu?

Jak informowaliśmy wcześniej, historyk IPN Maciej Sobieraj, członek komisji miasta Lublina ds. nazewnictwa ulic, sprzeciwił się pomysłowi nazwania ulicy imieniem podpułkownika Leonarda Zub-Zdanowicza. ps. „Ząb”. Jego stanowisko spotkało się z krytyką jego przełożonych z IPN. Sobieraj twierdził, że grożono mu zwolnieniem. Dr hab. Rafał Wnuk podpisał się wówczas pod listem otwartym „w obronie Sobieraja”. Sprawę nagłaśniała m.in. Gazeta Wyborcza.

Przypominamy, że rok temu postać Leonarda Zub-Zdanowicza została zaatakowana przez dyrektora ukraińskiego IPN, „kłamcę wołyńskiego”, Wołodymyra Wiatrowycza. Pod jego naciskiem w ukraińskim Starokonstantynowie odwołano uroczystości upamiętniające dwóch pochodzących z Wołynia cichociemnych: Zuba-Zdanowicza i Wacława Kopistę. Wiatrowycz utrzymywał wówczas, bez żadnych dowodów, że Zub-Zdanowicz „mógł brać udział” w atakach na ludność ukraińską. Zarzuty te nie znalazły później potwierdzenia.

Sejm.gov.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • jerzyjj :

      DO @Tutejszym
      Grabicki, naczelnik więzienia mokotowskiego w latach 1945–1954 kiedyś, wizytując celę, powiedział do „Łupaszki”: „Na was to bym nie wykonywał [wyroku], tylko bym was trzymał w więzieniu. Czasem bym was kazał przewieźć po mieście, żebyście widzieli, że Warszawa się buduje, że w Polsce jest dobrze, a wy siedzicie zbankrutowani. To by dla was była większa kara. Bo wykonaniem to się wam idzie z pomocą”. Żonie jednego ze skazanych odparł: „Po takich zbrodniarzach ziemia musi być zrównana”.