Zdaniem sądu, decyzja Rady Miasta Kijowa ws. nazwania dwóch ważnych ulic na cześć lidera OUN Stepana Bandery i dowódcy UPA Romana Szuchewycza nie była odpowiednio uzasadniona, a do tego podjęta z naruszeniem stosownych procedur.

Jak informowaliśmy, we wtorek okręgowy sąd administracyjny w Kijowie uchylił uchwałę kijowskiej rady miejskiej w sprawie zmiany nazwy dwóch ważnych ulic w stolicy Ukrainy na cześć lidera OUN Stepana Bandery i dowódcy UPA Romana Szuchewycza. W czwartek rano portal Zaxid.net, powołując się na służby prasowe sądu podał uzasadnienie orzeczenia. Wynika z niego, że powodem takiej decyzji były uchybienia proceduralne i brak odpowiedniego uzasadnienia.

„Decyzja została podjęta przez sąd biorąc pod uwagę naruszenie procedury dotyczącej przemianowania prospektów Moskiewskiego i Generała Watutina, a także w związku z brakiem odpowiedniego uzasadnienia dla przyjęcia danych uchwał.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W uzasadnieniu sąd zaznaczył też, że kijowska rada miejska nie wzięła pod uwagę petycji obywateli, którzy sprzeciwiali się zmianom nazw obu ulic. Sąd dla odmiany uwzględnił ją przy podejmowaniu decyzji, uznając ją za kwestię znaczącego interesu publicznego.

Wcześniej sąd uchylając decyzję Rady Miasta Kijowa ws. ulic częściowo przychylił się do wniosku obywateli Ukrainy Ołeny Bereżnej i dwóch ukraińskich organizacji społecznych. Domagały się one przywrócenia ulicom poprzednich nazw, odpowiednio Prospektu Moskiewskiego i Prospektu Generała Watutina. Początkowo sąd nie przestawił oficjalnego uzasadnienia. Jeden z prawników zajmujących się tą sprawą zapowiadał już wówczas, że jak tylko otrzyma tekst orzeczenia, to natychmiast złoży zażalenie do administracyjnego sądu apelacyjnego. Do czasu rozpatrzenia apelacji, decyzja kijowskiego sądu nie obowiązuje.

Przypomnijmy, że wtorkową decyzję sądu w Kijowie skomentował szef Ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz, „kłamca wołyński” i apologeta OUN-UPA, który był jednym z głównych promotorów przemianowania jednych z ważniejszych ulic Kijowa na cześć lidera OUN oraz dowódcy UPA. „Jeszcze jednak próba rewanżu. Tym razem w Kijowie” – napisał Wjatrowycz na Twitterze. Zapowiedział, że jak tylko będzie dostępny pełny tekst uzasadnienia wyroku, będzie składana apelacja.

Jak informowaliśmy wcześniej, plany uhonorowania Romana Szychewycza, głównodowodzącego UPA odpowiedzialnego za zbrodnie popełnione na Polakach, a także lidera OUN-B i UPA Stepana Bandery, były osobistym projektem i inicjatywą szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyra Wiatrowycza. Nagłaśniał on tę akcję i mobilizował mieszkańców Kijowa, by poparli tę inicjatywę.

Decyzję o zmianie nazwy Prospektu Moskiewskiego na Prospekt Bandery Rada Miasta Kijowa podjęła w lipcu 2016 roku, a ws. Prospektu Szuchewycza niespełna rok później. W kwietniu 2016 roku, gdy sprawa przemianowania kijowskich prospektów ku czci Stepana Bandery i Romana Szuchewycza była w toku, w jednej z interpelacji poselskich sprawę tę poruszył poseł Robert Winnicki. Pytał, czy w takiej sytuacji MSZ przygotowuje jakąś reakcję. Ówczesny wiceszef MSZ Jan Dziedziczak oświadczył, że jego resort oraz Ambasada RP w Kijowie „odnotowały inicjatywę” zmiany Prospektu Moskiewskiego na Prospekt Stepana Bandery. Oświadczył jednak, że „mając na uwadze niepewny wynik wspomnianego przedsięwzięcia, Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie widzi na tym etapie konieczności podejmowania jakichkolwiek środków zaradczych w tym względzie”.

zaxid.net / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz