Dr hab. Przemysław Żurawski vel Grajewski, były doradca szefa MSZ, z radością wyraził wdzięczność ukraińskim służbom za niedawne aresztowanie i ukaranie polskich studentów, którzy upamiętnili polskich obrońców Lwowa. Według niego, polscy studenci i kibice z Cmentarza Orląt to „prymitywni chuligani”.

W artykule na portalu niezalezna.pl pt. „Orlęta i barbarzyńcy”, dr hab. Przemysław Żurawski vel Grajewski, publicysta „Gazety Polskiej” i były doradca szefa MSZ odniósł się do sprawy trzech polskich studentów, zatrzymanych przez Ukraińców za zapalenie rac na Cmentarzu Orląt Lwowskich w 100. rocznicę Obrony Lwowa i skazanych za „chuligaństwo” na karę w wysokości 8,5 tys. hrywien (ok. 1,1 tys. zł) dla każdego. Groziły im nawet 4 lata więzienia. W minioną sobotę Polacy wrócili do Polski, choć nie bez problemów.

„Incydent w relacjach wzajemnych, wywołany przez grupkę źle wychowanych ludzi, pozbawionych wyobraźni, został szczęśliwie zażegnany dzięki staraniom dyplomacji polskiej i rozsądkowi strony ukraińskiej” – twierdzi Żurawski vel Grajewski. „Jest rzeczą istotną, by polska opinia publiczna widziała to wydarzenie w jego rzeczywistej postaci i uodporniła się na manipulacje przeciwników współpracy obu naszych narodów zmierzających do ich skłócenia w obliczu rosyjskiej agresji zbrojnej na Ukrainę”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Żurawski vel Grajewski przypomniał o wcześniej akcji polskich kibiców, którzy przed 100 rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę oddali hołd lwowskim Orlętom na Cmentarzu Obrońców Lwowa, rozwijając okolicznościowy transparent i odpalając race. Ukraińska sekcja Polskiego Radia uznała, że oddanie przez kibiców Śląska Wrocław hołdu Lwowskim Orlętom było „prowokacją”, a sprawą zajęła się Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

CZYTAJ TAKŻE: Wjatrowycz oburzony postawą kibiców Śląska na Cmentarzu Orląt. „To Lwów a nie Polska”

Zdaniem politologa, „bezkarność grupy kibiców, nieodróżniających polskiego cmentarza wojennego od stadionu, zachęciła wyżej wspomnianych studentów do pójścia podobną drogą”.

„Na szczęście tym razem ukraińskie służby porządkowe nie dały się zaskoczyć i osobnicy ci zostali zatrzymani i postawieni w stan oskarżenia” – pisze były doradca szefa MSZ. Twierdzi też, że tłumaczenia zatrzymanych, którzy kręcili etiudę filmową, nie przekonały władz Lwowa, a także „lwowskich Polaków”. Powołuje się m.in. na stanowisko Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi ze Lwowa, które krytycznie oceniło akcję polskich kibiców.

Przypomnijmy, że ukraińskie media a także wicemer Lwowa Andrij Moskałenko opisując akcję na Cmentarzu Orląt używają określenia „prowokacja”. Jak pisaliśmy, narrację tę udało się narzucić niektórym przedstawicielom mniejszości polskiej na Ukrainie.

Przeczytaj: Doradca Waszczykowskiego: warto poświęcić świadczenia dla Polaków na Wyspach w imię obrony przed Rosją

ZOBACZ TEŻ: Nieważne, czy Ukraina odda nam 4 mld złotych – wysoki urzędnik PiS-owskiego MSZ

Prof. Żurawski vel Grajewski powołał się też na krytyczną opinię Anny Gordijewskiej ze Lwowa, dziennikarki „Kuriera Galicyjskiego”. Jej zdaniem, „ci studenci i inni, gdyby pracowali tu codziennie, nie mieliby czasu na bezsensowne uczynki pseudopatriotyzmu”.

Należy zaznaczyć, że w czerwcu br. Kurier Galicyjski omawiając sprawę nielegalnego obiektu ku czci UPA w Hruszowicach skrytykował działania strony polskiej. Podważył przy tym ustalenia ekipy badawczej IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka i rzetelność jej prac, zarzucił stronie polskiej stronniczość, a autorom rozbiórki „pomnika UPA” działanie z inspiracji Rosji lub na jej zlecenie. W odpowiedzi IPN uznał artykuł Kuriera Galicyjskiego za próbę relatywizacji ustaleń jego ekspertów. Kurier Galicyjski jest ważnym medium polskim i polskojęzycznym na Ukrainie. Jego działalność jest współfinansowana ze środków Senatu RP w ramach sprawowania opieki nad Polonią i Polakami za granicą. Odbywa się to za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Żurawski vel Grajewski uważa, że polscy kibice i studenci „powinni wiedzieć, że szacunek dla poległych jest wspólną, bazującą na chrześcijaństwie cechą kultury wyższej zarówno Polaków, jak i Ukraińców”. Zauważa przy tym, że Ukraina sama łamie te standardy blokując polskie prace poszukiwawczo-ekshumacyjne, ale jego zdaniem to „wyjątek od reguły”:

„Łamanie tych standardów poprzez wstrzymanie przez stronę ukraińską ekshumacji w miejscach spoczynku Polaków jest zadziwiającym i niemożliwym do usprawiedliwienia wyjątkiem od tej reguły, ale nie jest powodem, by samemu standardów tych nie respektować w odniesieniu do kogokolwiek, a tym bardziej do poległych Orląt”.

CZYTAJ TAKŻE: Płużański broni Polaków zatrzymanych we Lwowie. „Race to element polskiego świętowania”

Zobacz także: Ukraińska sekcja Polskiego Radia nazwała polskich kibiców „prowokatorami”

Zdaniem Żurawskiego vel Grajewskiego Polacy, którzy odpalając race oddawali hołd Orlętom Lwowskim to „pseudopatrioci”, a także dziecinni ludzie „źle wychowani i prymitywni”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Publicysta „Gazety Polskiej” pochwalił też ukraińskie służby za aresztowanie i skazanie Polaków, określając ich mianem „cmentarnych chuliganów”. Jego zdaniem, Ukraińcy wykazali się „rozwagą i umiarkowaniem”, za co powinniśmy być im wdzięczni:

„Aresztując i karząc cmentarnych chuliganów, służby ukraińskie Lwowa i sąd, który rozpatrywał sprawę, wystąpiły w obronie godności miejsca spoczynku Orląt Lwowskich, a jednocześnie wykazały się rozwagą i umiarkowaniem. Jesteśmy im winni jako Polacy wdzięczność i uznanie i za jedno, i za drugie”.

Przeczytaj: Żurawski vel Grajewski: Polscy sympatycy Ukrainy mieli kreować pozytywny wizerunek Ukrainy w Polsce

„Ci, którzy powołując się na swój rzekomy patriotyzm, głoszą tezę przeciwną, nie są obrońcami pamiątek polskości na dawnych ziemiach II Rzeczypospolitej, lecz uzurpatorami strojącymi się jedynie w ich szaty” – twierdzi Żurawski vel Grajewski, którego zdaniem upamiętnianie polskich obrońców Lwowa sprzyja Rosji. „Haniebne zachowania prymitywnych ludzi bez wyobraźni, z któregokolwiek narodu by pochodzili, nie są miarodajne dla natury relacji polsko‑ukraińskich. Sprzyjają zaś jedynie Moskwie, zmierzającej do wykorzystywania tego typu incydentów do skłócania Polaków z Ukraińcami”.

Należy zaznaczyć, że 22 listopada br. z okazji 100. rocznicy obrony i wyzwolenia Lwowa nie odbyły się żadne oficjalne uroczystości państwowe. Dzień później Sejm szybko przez aklamację przyjął uchwałę, w której „składa hołd niezłomnym obrońcom Lwowa, walczącym o odradzającą się Ojczyznę”. Jednocześnie, w dokumencie podkreślono „ogromne znaczenie dobrych relacji polsko-ukraińskich dla pokoju i bezpieczeństwa w Europie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ: Prezydent Duda upamiętnia ofiary Wielkiego Głodu na Ukrainie, o rocznicy wyzwolenia Lwowa milczy

Żurawski vel Grajewski twierdził wcześniej, że postawy antyukraińskie w Polsce wynikają z braku edukacji politycznej i historycznej, a „zadaniem polskich elit jest przeprowadzenie tego procesu”. Sugerował też, autorom noweli ustawy o IPN powinny były przyjrzeć się służby specjalne. Nieraz twierdził też, że banderyzm na Ukrainie to wymysł rosyjskiej propagandy, a mówienie o możliwości powstania w tym kraju silnego ruchu odwołującego się do haseł banderowskich i o antypolskich charakterze „to wytwory propagandy rosyjskiej”.

Przeczytaj: Żurawski vel Grajewski: Bandera odpowiada osobiście za śmierć tylko jednego Polaka

Czytaj również: Poświęćmy Żurawskiego vel Grajewskiego na ołtarzu interesów Polaków na Litwie

Niezalezna.pl / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

19 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zp :

    jestem starsza osobą i często zastanawiam się, gdzie jest granica my-wy. Nie pozwalam sąsiadom robić co oni chcą u mnie i nie wchodzę w drogę innym. I uważam, że zachowanie chłopców może budzić kontrowersje, ale w obliczu zabudowania lwów i braku reakcji msz należy odpalić race, rozwinąć flagi. I nie wolno określać tego mianem prowokacji. Kiedy w Polsce władze zrozumieją, że niedopuszczalne są flagi czerwono/czarne i zawołanie UPA w Polsce, a lwy będą stały bez obudowy to będzie dla mnie to moment na dyskusję o granicach dobrego smaku.

    • Avatar
      franciszekk :

      @zp Uprzejmie proszę o skomentowanie np. takiego faktu!
      Na elewacji szkoły polskiej rada miasta Lwowa powiesiła popiersie jednego z największych krwawych rzeźników Polaków!.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Szko%C5%82a_%C5%9Arednia_nr_10_we_Lwowie

      Takie zachowanie nie mieści się w głowie normalnego Polaka cywilizacji łacińskiej!!!!!
      W Polsce nikt nie wpadłby na taki szatański pomysł nawet w tzw. Pipidówce by tak gnoić inny naród a co dopiero w dużym administracyjnie mieście będącym kiedyś oazą europejskiej kultury różnej narodowości.
      Aaa…. może Oni – tzw. Ukraińcy przynależą do innej cywilizacji np. turańskiej (prof. Feliks Koneczny – Cywilizacje)?

      • Avatar
        zp :

        @franciszekk nie dopuszczalne jest dla mnie stosowanie prowokacji w relacjach. Znamy reakcje mediów i polityków na położenie świńskiego łba na schodach meczetu i ciasteczkowych faszystów. Nie jest taka sama jak w relacjach z Ukrainą. Także i w/w sytuacja we Lwowie jest dla mnie nie do zaakceptowania. Jeśli brak będzie zdecydowanych reakcji msz (wielkość liter zgodna z wartością działań), będą reakcje ludzi. Sam jak coś takiego czytam, to mimo wieku mam ochotę zapalić race na cmentarzu Orląt.

  2. Avatar
    zefir :

    Chciałem milczeć,lecz nie mogę gdy powyższy tekst czytam.Dowiaduję się z niego,że Gazeta w nazwie Polska,takiego żula zatrudnia ,co na polskie świętości się wypróżnia-coś niebywałego.Na skróty idąc powiem,że ta menda Żul-Grajewski gorsza jest od najbardziej zakorzenionego banderowca.Można się żałobnie uśmiać,gdy tencieć polskim patriotom od prymitywów wymyśla,chociaż sam ćwok i gorszy od stepowych barbarzyńców.Ten podły i niemoralny prostak bajerem „vel”się przekręca i animuszu sobie tym dodaje,to banderowców wrogów Polski kolaborant,bez kultury prowikacyjny tuman,świr ciasny umysłowo co w historycznych faktach,oraz współczesnych realiach nie potrafi się godnie zachować.

    • Avatar
      Tutejszym :

      Zakaz rządu Ukrainy ekshumacji szczątków pomordowanych Polaków przez UPA,
      jest niemożliwym do usprawiedliwienia dla tych czcicieli antyludzkiego ludobójstwa.
      Tego rosyjska agresja zbrojna na Ukrainę nie tłumaczy.
      Dla nas – Polaków te dwa fakty nie mają ze sobą nic wspólnego.
      Na pohybel historii banderowskiej Ukrainie i jej czcicielom ludobójstwa.
      Banderowska Ukraina z polskiej ręki musi i poniesie karę, tego nie zapomnimy.