Władze Lwowa zdecydowały o rozwiązaniu umowy z polskim wykonawcą budowy zakładu przetwarzania odpadów. Firma Control Process odpiera zarzuty i wskazuje na opóźnienia oraz problemy po stronie miasta.

Władze Lwowa poinformowały w poniedziałek o jednostronnym rozwiązaniu umowy z polską spółką Control Process S.A., która realizowała budowę zakładu przetwarzania odpadów komunalnych. Decyzję ogłoszono w komunikacie opublikowanym na stronie Rady Miejskiej Lwowa.

Zgodnie z przekazem miasta, powodem miały być rzekome naruszenia kontraktu przez wykonawcę. „W związku z systematycznym niewykonywaniem swoich zobowiązań przez firmę Control Process S.A., a także z powodu niewykonania zaleceń inżyniera i braku reakcji na te uwagi, podjęliśmy decyzję o rozwiązaniu umowy z tym wykonawcą” – przekazał dyrektor miejskiej spółki Zielone Miasto Ołeksandr Jehorow.

Lwowskie władze twierdzą, że firma nie zrealizowała części dokumentacji, nie dostarczyła części sprzętu i nie wywiązała się z niektórych prac. Podkreślają też, że wykonawca miał ignorować wcześniejsze wezwania do usunięcia uchybień.

„Firma Control Process ma podobne problemy z budową obiektów, za które odpowiada w Polsce. Umowa z tą firmą została rozwiązana z powodu opóźnień i błędów projektowych w Starachowicach (Polska)” – stwierdza strona ukraińska.

Polska spółka kwestionuje jednak zasadność działań miasta i wskazuje, że nie otrzymała formalnego wypowiedzenia zgodnie z zapisami kontraktu. Jej zdaniem działania Lwowa wpisują się w trwający spór i mogą naruszać międzynarodowe standardy realizacji inwestycji.

Control Process podkreśliła we wtorek, że projekt był realizowany w wyjątkowo trudnych warunkach, w tym w czasie wojny i po ponad rocznym wstrzymaniu prac. Po ich wznowieniu – jak wskazuje firma – pojawiały się „poważne problemy po stronie zamawiającego, w tym długotrwałe opóźnienia płatnicze, brak pełnego i stabilnego finansowania projektu oraz niewykonanie części infrastruktury zewnętrznej, bez której zakład nie może zostać uruchomiony”.

Spółka zwraca uwagę, że zaawansowanie inwestycji przekracza 90 proc., a zasadnicza część prac została już wykonana. „Spółka prowadziła i prowadzi działania zmierzające do ukończenia inwestycji oraz pozostaje gotowa do jej dokończenia” – podkreślono.

Firma wskazuje również, że spór był przedmiotem rozstrzygnięć w ramach procedur FIDIC. Jak zaznacza, w wydanych decyzjach wskazywano, że odpowiedzialność za opóźnienia nie leży po stronie wykonawcy, a zamawiający powinien m.in. wypłacić dodatkowe wynagrodzenie w wysokości 6,8 mln euro.

Zdaniem spółki decyzje te nie są realizowane przez stronę ukraińską, co „stanowi istotne naruszenie zasad kontraktowych oraz mechanizmów rozwiązywania sporów przewidzianych dla projektów międzynarodowych”.

Sprawa wykracza – według Control Process – poza jeden kontrakt i dotyczy wiarygodności Ukrainy jako partnera w projektach finansowanych międzynarodowo. Firma wskazuje, że inwestycja mogłaby zostać ukończona, gdyby miasto wywiązało się ze swoich zobowiązań i respektowało ustalenia arbitrażowe.

Decyzja Lwowa oznacza, że umowa ma wygasnąć po 14 dniach od wysłania zawiadomienia, czyli 6 kwietnia. W praktyce może to oznaczać dalsze opóźnienia inwestycji, która i tak była realizowana z dużymi trudnościami.

W tle pozostaje wcześniejszy apel władz Lwowa do polskiego rządu o interwencję w sprawie opóźnień.

Zobacz: Ponad 123 tys. firm założonych przez Ukraińców w Polsce od 2022 roku

Tagi: , , , ,
forma płatności