Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą posłowie Konfederacji Robert Winnicki i Grzegorz Braun zdecydowanie dopytywali wiceszefa MSZ Szymona Szynkowskiego vel Sęka o politykę MSZ ws. Polaków na Litwie. Wiceminister przyznał, że traktat polsko-litewski nie jest przez stronę litewską odpowiednio realizowany. „Jakie konsekwencje polityczne wobec RL wyciąga RP w związku z tym, że strona litewska nie realizuje postanowień traktatu?” – pytał Winnicki.

12 lutego br. miało miejsce kolejne posiedzenie sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą. Zgodnie z założeniami, było ono poświęcone m.in. rozpatrzeniu informacji Ministra Spraw Zagranicznych na temat sytuacji Polaków na Litwie, przedstawionej przez Sekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, Szymona Szynkowskiego vel Sęka.

W trakcie dyskusji głos ws. sytuacji mniejszości polskiej na Litwie zabrał poseł Konfederacji Wolność i Niepodległość, Robert Winnicki. Zaznaczył, że od czterech lat w tej kwestii „dokładnie tymi samymi kanałami idzie polityka, czy raczej nie idzie polityka, a na pewno nie jest to polityka polska”. Nawiązał do wypowiedzi wiceministra Szynkowskiego vel Sęka na temat traktatu polsko-litewskiego, zaznaczając, że według jego opinii, a także dostępnych opinii prawnej, traktat ten nie jest przestrzegany.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Czy według Pana Ministra strona litewska przestrzega zapisów traktatu polsko-litewskiego? A jeśli nie, to w jakim zakresie go nie przestrzega i co w związku z tym, jakie konsekwencje wyciąga strona polska? – pytał Winnicki.

– Od kilku lat mamy festiwal wzajemnych uprzejmości – zaznaczył poseł. – Politycy wymieniają się podarunkami, kwitnie przyjaźń, a mamy kolejną kadencję, kolejną dekadę nieprzestrzegania traktatu polsko-litewskiego przez stronę litewską. Temat jest po prostu zamiatany [pod dywan – red.].

Robert Winnicki pytał też wiceministra, czy Litwa przestrzega Konwencji Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, bo jego zdaniem – nie. – Czy MSZ mógłby to potwierdzić lub temu zaprzeczyć? Jakie konsekwencje wyciąga MSZ z faktu, że od 2011 roku na Litwie nie ma ustawy o mniejszościach narodowych?

Poseł podkreślił też duże znaczenie ubiegłorocznego jubileuszu 30-lecia powstania Związku Polaków na Litwie, a także wielkiego marszu Polaków z Litwy ulicami Wilna. Zaznaczył, że wciąż nie został rozwiązany „paraliż” na linii Rząd RP-władze ZPL i przypomniał, że w ubiegłorocznych uroczystościach nie wziął udziału nikt reprezentujący polski Sejm Senat, rząd czy prezydenta.

ZOBACZ: Wilno: tysiące Polaków na wielkiej paradzie polskości [+VIDEO]

– Było mi strasznie wstyd. Byłem tam, byłem jedynym parlamentarzystą [z Polski] – powiedział. Zwrócił też uwagę na wyraźne zepchnięcie na dalszy plan przedstawicieli ZPL czy AWPL-ZChR w kontekście styczniowego spotkania z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą. Winnicki pytał też, jak MSZ zamierza rozwiązać sprawę paraliżu w relacjach władz Polski z ZPL, „bo tych relacji od ponad 2 lat nie ma, oprócz takich połajanek, jakie zaprezentował pan Marszałek Karczewski w Toruniu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Odnosząc się do TVP Wilno, poseł Konfederacji wyraził nadzieję, że stacja ta będzie skuteczni podtrzymywać polską tożsamość narodową na Litwie i będzie głosem tamtejszych Polaków. Zwrócił zarazem uwagę, że około 15 mln zł budżetu na tę stację to kwota, za którą można by zorganizować dla bardzo wielu polskich dzieci z Wileńszczyzny wakacje w Polsce z nauką języka i doświadczeniem kultury.

Winnicki wezwał też wiceszefa MSZ, by dokładnie przestawił, co konkretnie w ciągu ostatniego roku udało się zrobić w obszarze ochrony polskiej mniejszości na Litwie, w tym co zrobiła polska placówka dyplomatyczna w Wilnie. – Z tego co wiem, pani ambasador zwala wszystko na konsulat, a tam są potrzebne działania dyplomatyczne na najwyższym szczeblu.

W odpowiedzi wiceminister Szynkowski vel Sęk wyraził oburzenie z tego, w jaki sposób Robert Winnicki skrytykował sposób prowadzenia przez MSZ polityki względem Polaków na Litwie. – Pan powiedział, że nasza polityka prowadzona na Litwie to nie jest na pewno polityka polska. W zasadzie, po tego rodzaju sformułowaniu, powinienem odmówić odpowiedzi na pańskie pytania – mówił wiceszef MSZ, dodając, że jego zdaniem w ten sposób poseł kwestionuje kompetencje resortu, czyniąc „bardzo daleko idący zarzut”. Oświadczył, że publicznie nie będzie dzielił się swoją opinią na temat działań prowadzonych przez Winnickiego i „jakie interesy reprezentuje”, sugerując wyraźnie, że ma o tym bardzo krytyczne zdanie. Wezwał też posła, żeby publicznie nie kwestionował polityki zagranicznej rządu.

– Niech pan minister daruje sobie połajanki i niech merytorycznie odpowiada na pytania – wtrącił obecny na sali inny poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Czytaj także: Szef rządowej fundacji wzywa litewskich Polaków do porzucenia „trwania przy swoim”

W dalszej części wiceminister przedstawiał statystyki dotyczące nauczania w języku polskim na Litwie. W tym kontekście mówił też o akredytacji dla szkoły średniej im. Szymona Konarskiego Wilnie jako przykład tego, co konkretnie udało się zrobić dla litewskich Polaków. Podobnie mówił o interwencji podjętej ws. decyzji lokalnych władz o połączeniu Gimnazjum „Żejmiana” w Podbrodziu, jedynej szkole z polskim językiem nauczania w rejonie święciańskim na Litwie, z litewskim gimnazjum „Rytas”. Zaznaczył, że dzięki działaniom polskiej dyplomacji i we współpracy z lokalną polską społecznością uzyskano „zapewnienie, że [litewskie] ministerstwo oświaty nie wyrazi zgody” na połączenie obu szkół, a polska ambasada stale monitoruje sytuację.

Szynkowski vel Sęk mówił też, że w ostatnim czasie „strona litewska wyszła naprzeciw oczekiwaniom strony polskiej w sferze oświaty w szeregu spraw”. Podkreślał w tym kontekście umożliwienie po raz pierwszy sprowadzenie i zakup z Polski podręczników dla uczniów szkół polskich na Litwie, do nauki języka polskiego. Bronił też polsko-litewskiej deklaracji ws. oświaty mniejszości narodowych z listopada 2019 roku, zaznaczając, że MSZ liczy na to, że polskie postulaty będą realizowane w ramach przyjętego harmonogramu, który ma zostać opracowany i przedstawiony do 1 marca tego roku. Mówił też w pozytywnym tonie o zapewnieniu ze strony litewskiej, że w polskich przedszkolach będzie dodatkowa nauka języka litewskiego, zaznaczając, że „to były postulaty rodziców, żeby w I klasie był lepszy poziom znajomości języka litewskiego”. Dodał, że rząd RL ma zapewnić na ten cel dodatkowe środki. Przypomnijmy jednak, że sprawa wywołała mieszane odczucia u przedstawicieli wspólnoty Polaków stanowiących większość mieszkańców Wileńszczyzny.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeczytaj więcej: Na Litwie trwa dyskusja nad wprowadzeniem języka litewskiego do polskich przedszkoli

Czytaj również: Litwa: rząd chce więcej języka litewskiego w przedszkolach i „zerówkach” mniejszości narodowych

Ponadto, wg wiceministra strona polska podkreśla w rozmowach ze stroną litewską, żeby punkty z egzaminu maturalnego z jęz. polskiego były uwzględnianie w ramach egzaminów na studia. Z jego wypowiedzi wynikało też, że polski rząd poczytuje sobie za zasługę utrzymanie studiów polonistycznych i pedagogicznych w języku polskim w Wilnie. Podkreślił też, że w tym roku ma ruszyć budowa wileńskiej filii Uniwersytetu w Białymstoku, dofinansowanej przez Polskę kwotą 19 mln zł.

Odnosząc się do pytania Winnickiego o kwestię tego, czy traktat polsko-litewski jest przez Litwinów odpowiednio realizowany, Szynkowski vel Sęk odpowiedział negatywnie:

– W mojej opinii traktat nie jest realizowany w sposób przez nas oczekiwany, przez stronę litewską. (…) On w naszej opinii nie jest w sposób właściwy realizowany. Nie ukrywamy tego w naszych rozmowach ze stroną litewską – powiedział wiceminister. – W naszej opinii strona litewska powinna dołożyć większych starań do wywiązywania się ze swoich zobowiązań traktatowych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Odnosząc się do wystąpienia wiceszefa MSZ poseł Winnicki sprecyzował, że jego zdaniem „polityka prowadzona przez instytucje państwa polskiego w obszarze relacji polsko-litewskich jest często polityką nienacechowaną na polski interes narodowy, ale na realizację różnych, czasem abstrakcyjnych idei”. Zaznaczył też, że informacje dotyczące polskiej oświaty na Litwie „to piękna laurka złożona Polakom na Litwie” i ich determinacji w walce z lituanizacją. Przypomniał też o skandalicznych sprawach dotyczących zwrotu ziemi litewskim Polakom.

Winnicki zwrócił uwagę, że sprawa zagrożonej likwidacją polskiej szkoły w Podbrodziu jeszcze nie jest rozstrzygnięta, bo lokalny mer wyraża determinację, by decyzje lokalnych władz litewskich wprowadzić w życie. Podkreślił, że strona polska musi potraktować tę sprawę priorytetowo. Ponadto zwrócił uwagę, że wiceszef MSZ w zasadzie nie odniósł się do kwestii prawnych i traktowych.

– Pytanie jest bardzo proste: jakie konsekwencje polityczne wobec Republiki Litewskiej wyciąga RP w związku z tym, że strona litewska nie realizuje postanowień traktatu? Jeśli cały czas jest mowa o strategicznym partnerstwie, że nasze samoloty ochraniają litewską ziemię, że Orlen jest największym pracodawcą i płatnikiem podatków na Litwie… to pytanie co my z tego mamy, a druga sprawa – jest pytanie o wiarygodność takiego partnerstwa. Jeśli kolejną dekadę podchodzimy do RL z sercem na dłoni, a ona kolejną dekadę bawi się z nami w ciuciubabkę, prąc do realizacji swojego celu strategicznego, czyli lituanizacji naszej mniejszości… to jest pytanie nie tylko moralne zobowiązanie wobec Polaków na Litwie, ale też o powagę polskiej polityki zagranicznej i sojuszu, którym się szczycimy – zaznaczał Winnicki. Dodał, że jego zdaniem Litwini nie mówiliby tak głośno o strategiczny partnerstwie z Polską, gdyby w naszym kraju mniejszość litewska była traktowana tak, jak obecnie polska na Litwie. Zapowiedział też, że zwróci się w formie interpelacji do MSZ o dokładne przedstawienie tego, jak monitorowane jest przestrzeganie czy nie realizowanie traktatu polsko-litewskiego po 25 latach od jego podpisania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Głos zabrał też poseł Braun. Zwracając się do wiceszefa MSZ powiedział, że jego żachnięcie, gdy powątpiewano w zgodność prowadzonej przez jego ministerstwo i rząd polityki z polską racją stanu i polskim interesem narodowym, było nie na miejscu. – Wy to macie oficjalnie w papierach, że realizujecie wszystko, tylko nie wiadomo, czy na 5., czy na 105. miejscu ten polski interes. Ponieważ realizujecie wytyczne eurokołchozowe, natowskie….

W tym momencie przewodniczący komisji poprosił Brauna o „używanie języka parlamentarnego”, na co poseł odparł, że te sformułowania są jak najbardziej parlamentarne i nie są wulgaryzmami. Następnie Braun nawiązując do misji Baltic Air Policing zwrócił uwagę, że „Litwini potrzebują polskich F-16” i argumentu siły i powagi państwa polskiego, żeby pewniej się czuć w swoim otoczeniu, „ale najwyraźniej nie potrzebują realizować prostych, czytelnych zapisów traktatowych”. Zaznaczył też, że rozmowa nie dotyczy polskiej mniejszości czy Polonii w jakimś egzotycznym kraju, tylko o ludziach, którzy są tam gdzie są, bo Polska od nich wyjechała.

– Zanim się będziemy chwalili jakimiś kwiatkami do kożucha (…) zainteresujmy się tym, jak rzecz wygląda na miejscu – zaznaczył. – Proszę się zatem nie obruszać, tylko czynami, działaniami politycznymi, zaświadczyć, że to polska racja stanu i polski interes narodowy będą na tym kierunku realizowany. Potrzebny jest jakiś audyt wykonywania zobowiązań traktatowych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wiceminister odpowiadając powiedział, że nie zgadza się z opinią wyrażoną przez posła Brauna i ponownie zaapelował, by nie podważać umocowania prawnego MSZ do realizowania polskiej polityki zagranicznej. Jego zdaniem, polska dyplomacja ma sukcesy na polu litewskim, „choć oczywiście chciałoby się więcej”. Zaznaczył też, że kwestie dotyczące Polaków na Litwie są podnoszone przez polskich przedstawicieli w rozmowach ze stroną litewską.

PRZECZYTAJ: Wiceszef MSZ chce zachęcać Polaków do opuszczania Wileńszczyzny

– Wy zwracacie uwagę na to tak, jakbyście oczekiwali, że sprawę niezałatwioną przez szereg lat uda się rozwiązać w kilka miesięcy. To się co do zasady nie zdarza – powiedział, zwracając się do posłów Konfederacji. Następnie, Szynkowski vel Sęk zasłaniał się przedstawicielami litewskich Polaków w rządzie RL:

– Tych spraw nie są też w stanie załatwić w ciągu paru miesięcy także przedstawiciele Polaków współuczestniczących w rządzie litewskim (…). Funkcje ministra komunikacji i spraw wewnętrznych pełnią Polacy. Funkcję wiceministra oświaty pełni również Polak, tam na Litwie. Czy wobec tego postawimy im zarzut nieskuteczności i że przechodzą do porządku dziennego nad kwestią nie realizacji przez Litwę traktatu z Polską? Sądzę, że takie zarzutu panowie posłowie nie postawią. Rzecz w tym, że tych spraw nie załatwia się z dnia na dzień. Wymienieni przeze mnie ministrowie są w te sprawy zaangażowani, tak jak zaangażowany jest w te sprawy rząd polski…

– Kto jakie środki działania ma, panie ministrze? – wtrącił poseł Winnicki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szynkowski vel Sęk odnosząc się do kwestii oceny realizacji traktatu powiedział, że MSZ jest do tego gotowy. Braun podkreślił jednak, że oczekiwanie, iż polski rząd sam dobrze zrecenzuje własne zaniechania jest daremne, bo należy oczekiwać, że raczej ponownie będzie w zamian podkreślał swoje zasługi. Zaznaczył też, że państwo litewskie „prowadzi jawnie politykę przeczekania do anihilacji mniejszości polskiej we własnych granicach”.

– To jest polityka państwa litewskiego. Ono nie kultywuje, nie pielęgnuje, koncentruje się na utrzymywaniu rozlicznych pozorów i nieźle mu się to udaje. A Polacy na Litwie mają zniknąć. I właśnie dlatego, że patronują temu możni tego świata (…) proszę panie ministrze, by nie stawiać tego jak jednej z wielu spraw, które mogą czekać na to, aż dojrzeją, a my tylko siedźmy cicho, bo przeszkadzamy w prowadzeniu zniuansowanej, subtelnej polityki przez takich asów jak Waszczykowski czy Czaputowicz. No nie! Właśnie dlatego, że czas mija, a pokolenia odchodzą na tamten świat. A więc – audyt, a nie pełna samozadowolenia laurka, pisana przez tego czy innego ministra – mówił poseł Braun.

Dalsza część spotkania była poświęcona rozpatrzeniu informacji Ministra Edukacji Narodowej na temat głównych celów i kierunków wspierania nauczania języka polskiego wśród Polaków i Polonii za granicą, co zaprezentował Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski.

Sejm.gov.pl / YouTube.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz