Pomnik „Światowego Pokoju” podarowany Finlandii przez Związek Radziecki został w poniedziałek usunięty z piedestału w Helsinkach.

Jak poinformował fiński portal Yle, Pomnik „Światowego Pokoju” podarowany Finlandii przez Związek Radziecki został w poniedziałek usunięty z piedestału w Helsinkach.

Usunięcie kontrowersyjnego posągu Światowego Pokoju w Helsinkach w Finlandii przeprowadzono przed godziną 7 rano, a posąg miał być wywieziony z Helsinek drogą wodną na barce.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Odległość od pierwotnej lokalizacji posągu do barki wynosiła około dziesięciu metrów. Przeprowadzka trwała nieco ponad pięć minut, ale była przygotowywana od ponad tygodnia, jak donosi YLE.

Posąg zostanie zastąpiony chodnikiem, a w okolicy powstaje obecnie linia tramwajowa. Statua Światowego Pokoju jest własnością Muzeum Sztuki w Helsinkach (HAM) i zostanie przetransportowana do magazynu wyznaczonego przez muzeum we wschodniej części Uusimaa w Finlandii.

Zobacz też: Przekazał współrzędne do ataku rakietowego na pomnik Bandery, zatrzymała go SBU

Przypomnijmy, że również estoński rząd zdecydował o usunięciu z przestrzeni publicznej wszystkich sowieckich pomników, włącznie z czołgiem-pomnikiem w mieście Narwa.

Jak podaje estoński serwis ERR, Kaja Kallas powiedziała w czwartek dziennikarzom po posiedzeniu rządu, że podjęto decyzję o usunięciu z przestrzeni publicznej wszystkich sowieckich pomników. „Postanowiono najważniejsze – sowieckie pomniki trzeba usunąć z przestrzeni publicznej, a my zrobimy to jak najszybciej. Konkretne terminy i porządek zależą od gotowości i planu logistycznego władz lokalnych” – powiedziała Kallas dodając, że w planie tym ważny jest także udział sektora prywatnego.

ERR podaje, że w Estonii jest od 200 do 400 takich pomników.

Kallas osobno odniosła się do czołgu-pomnika w mieście Narwa, zamieszkanego przez większość rosyjską, która sprzeciwia się jego usunięciu. Premier Estonii zauważyła, że czołg należy do miasta i przyznawała, że Narwa „sama go nie usunie”. Jej zdaniem w tej sytuacji „państwo estońskie i rząd powinny same zdecydować o przeniesieniu tego i innych pomników o wartości symbolicznej”.

„Ważne jest, aby podkreślić, że upamiętnianie zmarłych nie jest w żaden sposób zabronione i nie będzie zabronione, ale musi odbywać się tam, gdzie ma być, czyli na cmentarzu, gdzie można to zrobić z godnością” – mówiła estońska premier.

Kallas powiązała czołg w Narwie z sytuacją na Ukrainie. „Czołg jest narzędziem zbrodni, nie jest miejscem pamięci, a ludzie giną z powodu tych samych czołgów na ulicach Ukrainy” – twierdziła.

Według premier Estonii bardziej precyzyjny harmonogram przenoszenia takich obiektów nie może być w tej chwili upubliczniony. „Posuwamy się jak najdalej do przodu, aby realizować zadania logistyczne. Ważne jest, aby napięcia nie eskalowały ani tam, ani gdzie indziej. Jasne jest, że rosyjska agresja na Ukrainie otworzyła w naszym społeczeństwie rany, o których przypominają sowieckie pomniki, dlatego ich usunięcie z przestrzeni publicznej jest konieczne, aby uniknąć dodatkowego napięcia” – powiedziała Kallas.

Zobacz też: Ukraińcy usunęli sowiecki pomnik, który szpecił centrum Krzemieńca [+FOTO]

Kresy.pl/Yle

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz