Ukraina zdejmuje sankcje z dużego rosyjskiego dostawcy węgla

Ukraińskie władze zdecydowały o zdjęciu sankcji nałożonych na Jużtrans, dużą rosyjską firmę zajmującą się dostawą węgla, przede wszystkim antracytu, na Ukrainę.

W poniedziałek ukraińskie ministerstwo rozwoju gospodarczego i handlu oficjalnie poinformowało o wykreśleniu rosyjskiej firmy Jużtrans z listy sankcji nałożonych na firmy z Rosji. Wcześniej z tego powodu obowiązywał zakaz prowadzenia współpracy handlowej z tym zarejestrowanym w obwodzie rostowskim przedsiębiorstwem, będą dużym rosyjskim dostawcą węgla. W tym także na Ukrainę. Odpowiednie rozporządzenie w tej sprawie zostało podpisane 29 grudnia ub. roku.

30 października 2017 roku ukraińskie ministerstwo rozwoju gospodarczego i handlu zdecydowało o nałożeniu zewnętrznych sankcji gospodarczych, wymierzonych w 18 rosyjskich firm. Jedną z nich był właśnie Jużtrans. Zakaz obowiązywał od 9 grudnia. Według agencji Unian, ukraińscy śledczy wcześniej podejrzewali tę firmę o nielegalny eksport węgla, pochodzącego z terytoriów Donbasu kontrolowanych przez nieuznawane „republiki separatystyczne”. Według SBU, środki pozyskane w ten sposób miały być przeznaczane na ich finansowanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jużtrans, będący częścią Południowej Kompanii Węglowej, to jeden z największych dostawców antracytu, wysokokalorycznego węgla, na Ukrainę. Dostawy trafiały przede wszystkim do przedsiębiorstwa branży energetycznej Donbasenergo. Południowa Kompania Węglowa jest właścicielem zasobów wydobywczych w obwodzie rostowski Federacji Rosyjskiej.

W połowie grudnia informowaliśmy, że w 2017 roku Ukraina podwoiła wartość importu węgla z Rosji, w porównaniu z rokiem poprzednim. W porównaniu z rokiem 2016, Ukraina importowała pod względem wartości pieniężnej o 87 proc. więcej węgla, niż wcześniej. Ponad połowa pochodziła z Rosji. To m.in. efekt zablokowania wymiany handlowej z częścią Donbasu kontrolowaną przez separatystów.

Wartość importu węgla w ciągu jedenastu miesięcy 2017 roku wyniosła 2,431 mld dolarów. Pod względem ilości, było to łącznie 17,4 mln ton (wzrost o 22 proc. w ujęciu rok do roku). Tylko w listopadzie sprowadzono węgiel o wartości prawie 280 mln dol. Z kolei łączny eksport węgla w tym okresie oszacowano na zaledwie ok. 98 mln dol. Głównym dostawcą węgla na Ukrainę nadal pozostaje Rosja. Rosyjskie dostawy stanowiły 56,4 proc. ogółu importu tego surowca przez Kijów. Ich wartość w ubiegłym roku wyniosła już 1,37 mld dolarów.

Jednocześnie, Ukraina sprzedała część swojego węgla za granicę. Najwięcej – do Rosji. Wartość eksportu węgla do tego kraju w ciągu 11 miesięcy tego roku wyniosła 54,8 mln dol. Ponadto, eksport na Słowację miał wartość 36,6 mln dol., a do Turcji – 2,6 mln dol.

Przeczytaj: Polska: gwałtownie rośnie import węgla, głównie z Rosji

Kłopoty z węglem

Od lata 2014 roku Ukraina cierpi na brak odpowiedniej ilość węgla, co zostało spowodowane konfliktem w Donbasie i całkowitą utratą kontroli przez Kijów nad znaczną częścią tamtejszych kopalń węgla. Zmusiło to ten kraj do kupowania tego surowca za granicą. Według agencji Unian, w 2016 roku Ukrainie udało się zmniejszyć wydatki na import węgla o 10 proc., w porównaniu z 2015 rokiem – do poziomu 1,467 mld dol.

Na początku 2017 roku problemy pogłębiły się po tym, jak grupy aktywistów, złożone głównie z weteranów walk na wschodzie Ukrainy oraz neobanderowców zablokowały wymianę handlową z częścią Donbasu kontrolowaną przez separatystów. Zablokowali oni m.in. linie kolejowe i dostawy węgla. Spowodowało to poważne problemu na Ukrainie, włącznie z ogłoszeniem przez prezydenta Petra Poroszenkę stanu kryzysu energetycznego. Pod naciskiem środowisk radykalnych, Poroszenko musiał faktycznie zalegalizować samozwańczą blokadę. Blokada stała się przyczyną czasowego wstrzymania przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy procesu udzielania Ukrainie pomocy finansowej – fundusz zażądał od Ukraińców analiz makroekonomicznych skutków blokady.

Jak ocenia Narodowy Bank Ukrainy, w wyniku blokady wymiany towarowej z Donbasem Ukraina straciła już 1,8 mld dolarów. Szacowane straty w przyszłym roku wyniosą następne 0,5 mld dol.

Przeczytaj także: Hrojsman: Nie mamy alternatywy dla węgla z Donbasu

CZYTAJ TAKŻE: Premier Ukrainy: kraj na blokadzie Donbasu mógł stracić już ponad 3 miliardy dolarów

W ubiegłym roku, dwa największe ukraińskie przedsiębiorstwa energetyczne, które wykorzystują węgiel o wysokiej kaloryczności, zamówiły dostawy antracytu z RPA (DTEK) oraz z USA (Centrenergo). DTEK importuje dodatkowo węgiel kamienny ze Stanów Zjednoczonych. Z kolei Centrenergo, według ujawnionych danych, kupuje węgiel z USA po cenie wyższej niż oferują inni dostawcy .

Unian.info / interfax.com.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Komizm tego skeczu polega na tym ,że oligarchowie i Poroszenko od paru lat blokują przystosowanie kotłów do opalania węglem gorszej jakości (na co dostali kredyt od Polski)
    aby nieustannie pasożytować na imporcie z powodu braku alternatywy.
    Wspieranie Ukrainy w tej chwili to wyrzucone pieniądze.Oligarchowie przyciśnięci przez
    instytucje międzynarodowe uśmiechną się znowu do Rosji i spacyfikują niezadowolonych..

  2. Avatar
    Gaetano :

    Żenujące są te „sankcje” ukrów, którym widocznie mięknie rura w obliczu zimy. Może i byłyby one poniekąd skuteczne, jeśliby poprosili polskojęzycznych o kolejny (bezzwrotny) kredyt w celu zakupu węgla np. z Australii. Ale nawet tutaj „nasz” nierząd chyba by się trochę zastanowił.