W czwartek na Ukrainie opublikowano sondaż prezydencki, wedle którego obecny prezydent Petro Poroszenko nie miałby szans dostać się do drugiej tury przyszłorocznych wyborów.

Sondaż przeprowadziła grupa socjologiczną Rating. Według niego Poroszenko otrzymałby jedynie 9,3 proc. poparcia pośród osób, które chcą głosować i wybrały już swojego kandydata. Wynik taki oznacza, że nie wszedłby do drugiej tury wyborów.

Kandydatami, którzy weszliby do drugiej tury wyborów byłaby była premier Julia Tymoszenko oraz były minister obrony Anatolij Hrycenko. Osiągnęli oni w grupie „zdecydowanych” odpowiednio: 14,2 oraz 10,9 proc. głosów.

CZYTAJ TAKŻE: Sondaż na Ukrainie: wybory pogrążyłby kraj w chaosie

Na trzecim miejscu znalazł się przywódca prorosyjskiego Opozycyjnego Bloku Jurij Bojko. Zagłosowałoby na niego 9,4 proc. zdecydowanych wyborców. Na czwartym miejscu znalazł się Petro Poroszenko, a tuż za nim lider popularnego zespołu Okean Elzy Swiatosław Wakarczuk z wynikiem 9,2 proc.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na dalszych miejscach znaleźli się przywódca Radykalnej Partii Ukrainy Ołeh Laszko (8,4 proc.) oraz komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski (8,3 proc.).

Kolejne wybory prezydenta Ukrainy mają odbyć się w 2019 roku. Poprzednie, przedterminowe wybory prezydenckie, które miały miejsce po obaleniu zbiegłego do Rosji Wiktora Janukowycza, w maju 2014 roku. Wówczas zwyciężył już w pierwszej turze Poroszenko, zdobywając 54,7 proc. głosów. Kolejna była Julia Tymoszenko, na którą głos oddało 12,81 proc. uczestników wyborów.

Sondaż prezydencki został przeprowadzony na grupie sześciu tysięcy respondentów w wieku powyżej 18 lat. Jest to pierwszy od dłuższego czasu sondaż, w którym obecny prezydent nie wchodzi do drugiej tury wyborów.

Kresy.pl / interia.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz