Premier Beata Szydło powiedziała, że Polska oczekuje od Ukrainy zrewidowania stanowiska i refleksji nt. podejścia do kwestii historycznych. Zaznaczyła jednocześnie, że otwarcie UE na Ukrainę jest konieczne ze względu na bezpieczeństwo Polski i całej Europy i powinno się szukać kompromisów.

Podczas wizyty w Brukseli w ramach Szczytu Partnerstwa Wschodniego, premier Beata Szydło odpowiadając na pytanie, czy w jej ocenie poparcie polskiego rządu dla europejskich aspiracji Ukrainy jest takie samo, jak poprzednich ekip rządowych odpowiedziała:

 – Zawsze w Brukseli podkreślam, że otwarcie UE na Ukrainę jest konieczne ze względu na bezpieczeństwo, nie tylko Polski, ale całej UE, całej Europy.

Szydło zaznaczyła, że „Państwa Grupy Wyszehradzkiej bardzo wyraźnie mówią o tym, że Ukraina nie może być pozostawiona pod wpływem rosyjskim”. – Mimo problemów, mimo różnic, które często są w tej chwili pogłębiane, powinniśmy jednak szukać kompromisów, które pozwolą, żeby Ukraina utrzymana została w sferze wpływów europejskich – oświadczyła szefowa rządu. Jej zdaniem Polska cały czas bardzo mocno podkreśla konieczność pozostania Ukrainy w strefie wpływów europejskich.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Premier Szydło przyznała, że pomiędzy Polską i Ukrainą są różnice zdań. Powiedziała, że było to przedmiotem jej piątkowej rozmowy z ukraińskim prezydentem Petrem Poroszenką.

– Powiedziałam mu, że Polska oczekuje, że będzie zrewidowane stanowisko Ukrainy, że wreszcie pewne rzeczy zostaną wyjaśnione, ale dialog jest potrzebny – relacjonowała tę rozmowę szefowa polskiego rządu. Dodała, że Poroszenko przyznał, że też dostrzega taką potrzebę, ale zaznaczyła, że „w tej chwili potrzebne są konkretne działania”.

Przypomniała też, że podobną rozmowę z prezydentem Ukrainy odbyła w 2016 roku. Zwróciła uwagę, że niebawem prezydent Andrzej Duda ma zdecydować czy i kiedy odbędzie się jego planowana wizyta na Ukrainie.

– Dobrze byłoby, żeby ze strony Ukrainy pojawiły się gesty pokazujące, że jest refleksja, która prowadzi do wyjaśnienia tych różnic, (…) przede wszystkim jasnego wyjaśnienia sobie również zaszłości historycznych. Wtedy możemy otwierać nowy etap – oświadczyła Szydło.

PRZECZYTAJ: Przedstawiciel ukraińskiego IPN groził, że krzyżami na Wołyniu mogą „zająć się” weterani z Donbasu

Ukraina bez perspektywy przyjęcia do UE

Przypomnijmy, że w piątek na szczycie Partnerstwa Wschodniego przyjęto deklarację, która nie daje wschodnim partnerom UE perspektywy przyjęcia do wspólnoty. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, dokument uznaje europejskie aspiracje Gruzji, Mołdawii i Ukrainy, jednak nie daje im perspektywy przyjęcia do Unii Europejskiej. Premier Beata Szydło komentując ten dokument powiedziała, że deklaracja ta powinna być bardziej ambitna i potwierdzać europejskie ambicje krajów należących do Partnerstwa Wschodniego.

W jednym z punktów wskazano na wejście w życie umowy stowarzyszeniowej i umowy o wolnym handlu z Gruzją, Mołdawią i Ukrainą, i w tym kontekście uznano „europejskie aspiracje i europejski wybór tych krajów”. Jak podaje PAP, brak dalej idącego zapisu spotkał się z rozczarowaniem delegacji ukraińskiej. Obecny na szczycie prezydent Poroszenko miał do końca walczyć o zapis dający Ukrainie obietnicę przyjęcia do UE, jednak zrezygnował w czwartek wieczorem po rozmowie z komisarzem ds. polityki sąsiedztwa Johannesem Hahnem, który krytykował Ukrainę za brak zniesienia zakazu eksportu drewna i niewystarczającą walkę z korupcją.

W wyniku starań węgierskich w deklaracji znalazło się także wezwanie do poszanowania już nabytych praw mniejszości narodowych. Węgry są krajem, który najgłośniej protestuje przeciwko kontrowersyjnej ukraińskiej ustawie oświatowej, która godzi w ponadpodstawowe szkolnictwo mniejszości narodowych.

Czytaj więcej: Szczyt Partnerstwa Wschodniego zakończył się bez niespodzianek

Pap.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    franciszekk :

    Oj, oj, oj ….Beatko!
    Twoje rozumienie znaczenia określenia KOMPROMIS, jest zupełnie inne niż NEO-banderowców!
    Ludzie cywilizacji turańskiej ( prof. Feliks Koneczny – cywilizacje) nie pojmują na czym polega dosłownie w znaczeniu cywilizacji łacińskiej określenie KOMPROMIS!!!!…
    Jeśli czynią jakieś USTĘPSTWA to tylko dlatego, ze muszą ustępować pod działaniem, presji i SIŁY przeciwnika, którego muszą respektować i którego SIŁĘ szanują!
    Nigdy nie uszanują słabszego! Słabszego brutalnie ZNISZCZĄ!
    Naczelną zasadą postępowania ludzi cywilizacji turańskiej wobec innych jest: podstęp, siła, chytra przebiegłość …. w.g. zasad teoretyka nazizmu ukraińskiego Dońcowa!
    Ich przedstawiciel ; historyczny oszust, krętacz, manipulator – Wiatrowycz to miniaturka Putina tej samej cywilizacji turańskiej!!!..

    • Avatar
      jwu :

      Żenująca jest ta naiwność naszych rządzących.Mają nadzieje ,że banderowcy zrewidują swoje stanowisko wobec Bandery ,a oni nie dość ,że tego nie zrobią to zażądają od Polski potępienia wyroku sądu polskiego skazującego Banderę i wmurowania tablicy pamiątkowej w ścianę więzienia w którym przebywał.