TVP Info ocenzurowała wypowiedź Księdza Isakowicza-Zaleskiego

Jak poinformował w sobotę na Twitterze ksiądz Isakowicz-Zaleski, nagranie z jego przemówieniem, wygłoszonym 11 lipca w rocznicę Krwawej Niedzieli pod pomnikiem Ofiar Ludobójstwa Polaków, zostało usunięte ze strony TVP Info. Przemówienie zawierało wypowiedzi krytyczne pod adresem partii rządzącej i prezydenta.

W sobotę rano duszpasterz Kresowian poinformował o usnięciu nagrania z jego wypowiedzią ze stron rządowej telewizji: Cenzura w rządowej @tvp info! – napisał na Twitterze ksiądz Isakowicz – Usunięto wypowiedź spod pomnika Ofiar Ludobójstwa Polaków. A ponoć „prawdziwa cnota krytyk się nie boi”.

[EDIT 13:05] Pierwszy wpis na Twitterze, informujący o usunięciu nagrania z przemówieniem, ksiądz Isakowicz opublikował już w piątek:

Jak informowaliśmy, w czwartek po południu, podczas Centralnych Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, pod pomnikiem Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu w Warszawie, hołd pomordowanym oddali przedstawiciele władz, środowisk Kresowian i rodzin ofiar zbrodni. Uczczono ich apelem pamięci. Wieńce złożono też pod pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.

Podczas uroczystości głos zabrał m.in. kapelan środowisk kresowych, ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. W swoim wystąpieniu zaznaczył, że środowisko rodzin ofiar ukraińskiego ludobójstwa od lat upomina się o prawdę i pamięć.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– W ciągu lat słyszeliśmy wiele obietnic – mówił ksiądz. – Pomimo sukcesów takich jak uchwała Sejmu z 2016 roku, zasadnicza sprawa czyli pochówek ofiar nie jest w żaden sposób zrealizowany. Ostatnie pochówki odbyły się osiem lat temu – podkreślił, dodając, że od tamtego czasu kolejne ekipy rządowe i kolejne władze parlamentarne nie zrobiły nic, aby ekshumować te ofiary, pochować tak, jak nakazuje tradycja chrześcijańska i europejska.

– Wsparcie dla Ukrainy jest bezkrytyczne, niczego od tego państwa się nie wymaga – ani pochowania ofiar, ani przerwania kultu ludobójców – zaznaczył ks. Isakowicz-Zaleski. – Jeżeli prezydent domaga się od Trybunału Konstytucyjnego, żeby usunął [ z Ustawy o IPN – red.] słowa, które są tutaj wypisane, czyli „nacjonaliści ukraińscy” i „Małopolska Wschodnia”, to w czyim interesie jest to usunięcie z ustawy? Prawda historyczna nie może być usuwana z ustaw – podkreślił ksiądz Isakowicz-Zaleski.

Przeczytaj: Ustawa o IPN: jest zamiennik dla „ukraińskich nacjonalistów”

Podczas popołudniowych uroczystości na Skwerze Wołyńskim nie był obecny żaden z najwyższych przedstawicieli polskich władz. Jak informowaliśmy, prezydent Andrzej Duda złożył wieniec pod pomnikiem przed południem. Ks. Isakowicz-Zaleski już wcześniej zwracał uwagę na to, że prezydent nie składał wieńca wspólnie z rodzinami ofiar OUN-UPA i Waffen-SS Galizien, a ponadto „uporczywie Małopolskę Wschodnią nazywa Galicją Wschodnią, co jest sprzeczne z prawdą”. Nie było też premiera Mateusza Morawieckiego ani Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, którzy przesłali okolicznościowe listy, odczytane w ich imieniu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jan Józef Kasprzak, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych powiedział podczas obchodów, że „bez pamięci, bez prawdy, nie można budować współczesnego gmachu i dobrych relacji między narodami i państwami. Pamięć i prawda to fundament”. Z kolei zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej prof. Krzysztof Szwagrzyk powiedział, że aktualne są słowa z „Antygony” Sofoklesa: „nieszczęsne zwłoki, bez czci pozostały, by nikt ich płakać, grześć się nie ważył. Mają więc leżeć bez łez i bez grobu”.

– Dla nas (…) Polaków dramat Antygony, która podjęła heroiczny trud zagrożony utratą życia, wysiłek pogrzebania swojego zamordowanego brata, nie jest wyłącznie odległym w czasie i przestrzeni dramatem antycznym – podkreślił. – Dla nas Polaków (…) to tragedia nie antyczna, a współczesna, którą przeżywamy co dzień od nowa. Współczesna Polska Antygona stoi dzisiaj w milczeniu przed zamkniętym szlabanem na przejściu granicznym z Ukrainą i czeka, aby po ponad 70 latach mogła pochować swojego zamordowanego w 1943 roku brata.

Szczepan Siekierka, prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów wspominał, że „osobiście jako 17-latek zdejmował dzieci ze sztachet w lutym 1945 roku, w miejscowości Kończaki w powiecie rohatyńskim”.

– W chwili obecnej, gdy ukaranie sprawców niepomiernych zbrodni z uwagi na upływ czasu wymyka się z ludzkiego wymiaru sprawiedliwości, dla przywrócenia ofiarom ich godności stowarzyszenie nasze oczekuje od władz państwowych podjęcia działań dyplomatycznych zmierzających do uzyskania możliwości lokalizacji i miejsc zbrodni, przeprowadzenia ekshumacji oraz dokonania uroczystych pochówków – powiedział Siekierka.

Podczas uroczystości nadano odznaczenia Pro Bono Poloniae osobom zasłużonym w kultywowaniu pamięci o ofiarach ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego: Szczepanowi Siekierce, Ewie Siemaszko, Władysławowi Siemaszko i Annie Lewak. Szef UDSKiOR odznaczył również medalem Pro Patria Ks. Edwarda Mariana Rybczyńskiego i Czesława Nikodema Filipowskiego.

W rozmowie z RMF FM ks. Isakowicz-Zaleski zwracał uwagę, że wciąż nie ma zgody w sprawie prawdy historycznej. Jego zdaniem, winny jest temu „cały establishment polski, który na fałszywych fundamentach to buduje”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– Gdyby przyjąć model polsko-niemiecki w tych relacjach, to rzeczywiście problem by się rozwiązał. Ale widać, że idzie to w zupełnie przeciwną stronę – zaznacza ks. Isakowicz-Zaleski. Podkreślił też, że Ukraina nie troszczy się o polską mniejszość narodową, próbuje fałszować historię gloryfikując ludobójców z OUN-UPA, a ponadto utrzymuje „barbarzyński zakaz pochówku ofiar”. Uważa też, że łatwiej byłoby dojść do porozumienia z Ukraińcami, gdyby więcej mówiono o wspólnych bohaterach i pozytywnych postaciach z historii. Wymienił w tym kontekście m.in. hetmana kozackiego Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego, Symona Petlurę i bł. bpa Grzegorza Chomyszyna.

W czwartek obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. 76 lat temu, w niedzielę 11 lipca 1943 roku, na Wołyniu rozpoczęła się masowa, skoordynowana akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez OUN-UPA, podczas której zaatakowano 150 miejscowości.

Uroczystości zainaugurowała Msza Święta odprawiona w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w intencji ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP oraz w intencji żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Następnie uczestnicy w samo południe złożyli wieńce przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Ostatnim punktem programu uroczystości była wspólna modlitwa i Apel Poległych przy Pomniku Ofiar Ludobójstwa oraz ceremonia składania kwiatów przy pomniku 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty.

Twitter.com / Dziennik.pl / PAP / rmf24.pl / sejm.gov.pl / Kresy.pl

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    Nic dziwnego, że zdjęli! Nie zostało bowiem poprzedzone hołdem i czołobitnością wobec J. Kaczyńskiego et consortes, wywołującą u jednostek zdroworozsądkowych zażenowanie i odruch wymiotny. Przy całym szacunku, jaki należy mieć dla Sz. Siekierki za jego pracę i Na rubieży, to przedwczorajsze wystąpienie było nader trudne do strawienia, zwłaszcza ten bezzasadny hołd wobec osoby, która nic(!) dla sprawy kresowej nie zrobiła! A, że władza boi się otwartej krytyki, szczególnie gdy ta jest słuszna i w pełni zasłużona, to też nic nowego. Uważam, że ks. Isakowicz Zaleski i tak zachował wyjątkową powściągliwość wobec licznych łajdactw, które ze strony obozu rządowego zaznają środowiska kresowe!