Ambasada Ukrainy oczekuje od Polski bezstronnego i szybkiego śledztwa ws. śmierci 25-letniego Ukraińca we wrocławskiej izbie wytrzeźwień i pociągnięcia powiązanych ze sprawą osób do odpowiedzialności. Ukraińskie media piszą za „Wyborczą”, że obcokrajowiec był wcześniej maltretowany przez policjantów i pracownika izby.

W piątek późnym wieczorem ambasador Ukrainy w Polsce, Andrij Deszczycia poinformował o skierowaniu do MSZ Polski noty w sprawie śmierci 25-letniego Ukraińca, Dmytra Nikiforenki we Wrocławiu. Jak pisaliśmy, 30 lipca br. Ukrainiec zmarł we wrocławskiego izbie wytrzeźwień. Przywiozła go tam policja po zgłoszeniu, że wieczorem wracał z pracy autobusem w stanie upojenia alkoholowego – miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Według policji, mężczyzna zachowywał się agresywnie, więc zastosowano wobec niego środki przymusu bezpośredniego (kajdanki, gaz). 1,5 godziny po przywiezieniu do izby Ukrainiec zmarł, oficjalnie nie podano przyczyny zgonu. W połowie sierpnia został pochowany na Ukrainie. W czwartek 2 września br. „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł, w którym twierdzi, powołując się na zapisy monitoringu, że obcokrajowiec był maltretowany przez policjantów i pracownika izby.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Publikacja „Wyborczej” wywołała oburzenie społeczności Ukraińców w Polsce, a sprawą zainteresowała się ukraińska dyplomacji. Pisały o niej też media na Ukrainie, powołując się na artykuł „GW”. W piątek za pośrednictwem ukraińskiej agencji informacyjnej Ukrinform, ambasador Deszczycia poinformował, że ukraińska ambasada przygotowuje i w najbliższym czasie skieruje do MSZ Polski notę dyplomatyczną, domagając się „przeprowadzenia bezstronnego i szybkiego śledztwa, pociągnięcia powiązanych [ze sprawą – red.] osób do odpowiedzialności i informowania strony ukraińskiej o tym nadzwyczajnym wydarzeniu”.

Ukraiński dyplomata powiedział też, że od początku sierpnia sprawa śmierci Ukraińca była kontrolowana przez ukraińskie służby dyplomatyczne, przede wszystkim przez Konsulat Generalny Ukrainy w Krakowie.

Jak pisaliśmy wcześniej, 25-letni Dmytro Nikiforenko wracał wieczorem 30 lipca br. z pracy autobusem w stanie upojenia alkoholowego. Według różnych wersji miał zasnąć w autobusie, względnie zachowywać się dziwnie, m.in. uderzać głową w szybę. Kierowca autobusu wezwał karetkę a ta policję. U Ukraińca stwierdzono 1,5 promila alkoholu we krwi. 25-latek został zabrany do wrocławskiej izby wytrzeźwień. Policja twierdzi, że obcokrajowiec był agresywny, więc zastosowano wobec niego gaz i kajdanki. Funkcjonariusze mieli w tym czasie wyłączone kamery na mundurach. Gazeta Wyborcza utrzymuje, powołując się na zapisy monitoringu, do których dotarła, że w izbie wytrzeźwień Nikoforenko był rażony gazem, bity pięściami i pałką oraz duszony przez policjantów i pracownika izby. Ukrainiec zmarł 1,5 godziny po przywiezieniu na izbę wytrzeźwień. Oficjalna przyczyna jego śmierci nie została podana. Według Wyborczej wstępna opinia biegłych wskazuje na gwałtowne uduszenie jako przyczynę śmierci.

Dopiero po publikacji Wyborczej czterech policjantów, którzy brali udział w interwencji, zawieszono. Komendant miejski policji we Wrocławiu chce zainicjować procedurę zwolnienia z pracy dwóch z nich. Śledztwo w tej sprawie przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, aby uniknąć zarzutu braku bezstronności. Dochodzenie jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jedna z wersji mówi o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy Śledczy czekają na wyniki sekcji zwłok i dodatkowych badań. W sprawę zaangażował się Konsulat Generalny Ukrainy w Krakowie., który współpracuje on z polskimi organami ścigania i utrzymuje kontakt z rodziną zmarłego. Do Wrocławia przyjechał ukraiński konsul, żeby zapoznać się z przebiegiem śledztwa. Strona ukraińska oczekuje także na wyniki sekcji zwłok.

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik odnosząc się do ostatnich interwencji policji, które zakończyły się śmiercią dwóch osób, zapewnił, że nie będzie ukrywania winnych, a polskim władzom zależy na wyjaśnieniu tych spraw. Zaznaczył też, że w polskich służbach nie ma miejsca na tego typu działanie.

Ukrinform / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz