Departament Stanu sprzeciwia się nowym sankcjom na Nord Stream 2, powołując się na możliwe pogorszenie stosunków z Europą przed rozmowami z Rosją – donosi Reuters.

Departament Stanu USA jest zaniepokojony głosowaniem Senatu, które ma odbyć się najpóźniej 14 stycznia, nad propozycją republikanina Teda Cruza dotyczącą nałożenia nowych sankcji na Nord Stream 2. Poinformował o tym rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1259.18 PLN    (5.72%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Nasze obawy polegają na tym, że jeśli ta ustawa zostanie przyjęta, posłuży ona tylko podważeniu jedności wśród naszych europejskich sojuszników w kluczowym momencie, w którym musimy zaprezentować zjednoczony front w odpowiedzi na rosyjskie groźby wobec Ukrainy” – powiedział Price.

Głosowanie będzie rezultatem porozumienia w Senacie między obiema partiami. W zamian za dopuszczenie projektu pod głosowanie, Cruz wycofał swój sprzeciw wobec kilkudziesięciu nominatów prezydenta Joe Bidena na stanowiska dyplomatyczne, w tym kandydatury Marka Brzezinskiego na ambasadora w Warszawie.

Administracja Bidena nie nałożyła nowych sankcji na Nord Stream 2, aby nie psuć relacji z europejskimi partnerami, zwłaszcza Niemcami.

W dniach 9-10 stycznia 2022 roku, odbędą się amerykańsko-rosyjskie rozmowy w Genewie, 12 stycznia w formacie Rady NATO-Rosja, a dzień później na forum OBWE.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe rozdanie w relacjach Rosja-Zachód?

Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken i minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock spotkali się w środę w Departamencie Stanu.

Blinken zapowiedział, że w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę USA rozszerzą sankcje wobec Rosji i nałożą „bardzo znaczące koszty na rosyjską gospodarkę i system finansowy”.

Według PAP sekretarz stanu zasugerował, że może dojść do zablokowania gazociągu Nord Stream 2. „Obecnie przez ten gazociąg nie płynie gaz i jeśli Rosja wznowi agresję przeciwko Ukrainie, z pewnością trudno będzie oczekiwać, że gaz popłynie w przyszłości” – mówił Blinken na konferencji prasowej.

Blinken i Baerbock potwierdzili, że tematem ich rozmowy był także gazociąg Nord Stream 2. Niemiecka minister przypomniała, że nowy niemiecki rząd podtrzymuje zobowiązania powzięte przez Waszyngton i Berlin w oświadczeniu z lipca ub. roku. Rządy USA i Niemiec zobowiązały się wówczas do podjęcia „skutecznych kroków” w razie agresji Rosji na Ukrainę, bądź wykorzystania przez Rosję energii jako broni. Jednym z takich kroków ma być ograniczenie eksportu surowców z Rosji za pomocą wszystkich rurociągów.

Przypomnijmy, że w grudniu ub. roku Annalena Baerbock oświadczyła, że gazociąg Nord Stream II nie zostanie dopuszczony do eksploatacji w przypadku dalszej „eskalacji” napięcia na granicy Rosji z Ukrainą. Inaczej do tematu podchodzi kanclerz Niemiec Olaf Sch0lz, który już zapowiedział „reset” relacji z Rosją.

CZYTAJ TAKŻE: Die Welt: Niemcy doprowadzą do uzależnienia Europy od gazu z Rosji

Tydzień temu szef Gazpromu, Aleksiej Miller poinformował o zakończeniu napełniania gazem drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2. Tym samym, jest on gotów do eksploatacji. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że teraz uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 nie zależy od Rosji, ale od tego, co zrobią państwa zachodnie. Podkreślił, że dzięki temu ceny gazu od razu spadną i ustabilizują się. Premier Mateusz Morawiecki skomentował słowa prezydenta Rosji: „Trudno o lepszy dowód na to, o czym przestrzegamy”.

Kresy.pl / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz