Premier Mateusz Morawiecki skomentował słowa prezydenta Rosji, który oświadczył, że dzięki uruchomieniu Nord Stream 2 ceny gazu w Europie natychmiast spadną. „Trudno o lepszy dowód na to, o czym przestrzegamy”.

W środę szef Gazpromu, Aleksiej Miller poinformował o zakończeniu napełniania gazem drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2. Tym samym, jest on gotów do eksploatacji. Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że teraz uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 nie zależy od Rosji, ale od tego, co zrobią państwa zachodnie. Podkreślił, że dzięki temu ceny gazu od razu spadną i ustabilizują się.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8139.32 PLN    (36.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W czwartek do słów Putina odniósł się premier Mateusz Morawiecki: – Trudno o lepszy dowód na to, o czym przestrzegamy, o czym mówimy od kilku lat. Nord Stream 2, czyli gazociąg północny pomiędzy Niemcami a Rosją jest instrumentem szantażu gazowego.

 

– Rosja jest dzisiaj odpowiedzialna, a Bruksela jest współodpowiedzialna za wysokie ceny energii, bardzo wysokie ceny gazu. One z kolei przekładają się na wysokie ceny różnych produktów i usług – oświadczył premier. – Taka jest prawda o inflacji, która w tej części świata niestety jest bardzo wysoka i swoimi słowami prezydent Rosji tylko potwierdza to, że jest to element szantażu, że Nord Stream 2 to element szantażu gazowego Rosji. Jeżeli będziecie grzeczni tam w zachodniej Europie, to odkręcimy kurek i gaz popłynie. Jeżeli nie, to będziecie mieli problemy.

– My w Europie, w całej Unii Europejskiej powinniśmy jasno odpowiedzieć na taki szantaż, powinniśmy odpowiedzieć politykom zdecydowaną zarówno w krótkim terminie, jak również poprzez rozbudowę infrastruktury gazowej i energetycznej w terminie dłuższym – zaznaczył Morawiecki.

Czytaj także: Ceny gazu w Europie biją kolejne rekordy

Polskiego premiera pytano też o sprawę podsłuchów i wykorzystania systemu Pegasus. – Służby na pewno będą wyjaśniać tę sprawę do samego końca i jestem przekonany o tym, że jest tutaj więcej nieprawdziwych informacji niż prawdziwych, wśród tego, co się pojawia w domenie publicznej – powiedział Morawiecki. Zapewnił, że zwrócił się do polskich służb, żeby wyjaśniły tę sprawę.

Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach pojawiły się doniesienia o wykorzystaniu szpiegowskiego systemu Pegasus przez polskie służby. Kanadyjska organizacja Citizen Lab twierdzi, że podsłuchiwani mieli być m.in. adwokat Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek, a także polityk PO, Krzysztof Brejza. Telefony tego ostatniego miały zostać zhakowane, kiedy był szefem kampanii wyborczej PO w 2019 roku.

Czytaj także: Media: Roman Giertych i Ewa Wrzosek inwigilowani Pegasusem

Przypomnijmy, że Gazprom już od ponad tygodnia nie rezerwuje kontraktów i przepustowości poprzez gazociąg Jamał-Europa. Zdaniem ekspertów, Rosja wysyła tym Europie sygnał, że oczekuje szybszej certyfikacji Nord Stream 2, bo inaczej kraje europejskie będą cierpieć z powodu ciągłych niedoborów gazu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosjanie stanowczo zaprzeczają, jakoby wykorzystywali sytuację i machinacje na rynku gazowym w celach politycznych. Rzecznik Gazpromu twierdzi, że brak dostaw wynika wyłącznie z braku wniosków z państw Europy Zachodniej o przesył surowca. Faktem jest, że np. Francja i Niemcy już wyczerpały swoje roczne wolumeny kontraktowe, a Gazprom rezerwuje moce przesyłowe w oparciu o składane oferty.

Jak pisaliśmy, w ubiegły wtorek niemiecki operator systemu przesyłowego Gascade poinformował o rozpoczęciu rewersowego pompowania gazu do Polski. Stało się tak po tym, gdy Gazprom nie złożył wniosku o zarezerwowanie mocy przesyłowych w rurociągu „Jamał”. Spowodowało to, że we wtorek rano fizyczny przepływ gazu przez Jamał w kierunku zachodnim został całkowicie wstrzymany. W środę rano 22 grudnia sytuacja była analogiczna.

Interia.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz