Gazociąg Nord Stream II nie zostanie dopuszczony do eksploatacji w przypadku dalszej „eskalacji” napięcia na granicy Rosji z Ukrainą, na mocy porozumienia zawartego między USA i Niemcami – oświadczyła w niedzielę wieczorem minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock

Jest porozumienie między Amerykanami a byłym rządem niemieckim Angeli Merkel, że w przypadku eskalacji napięcia gazociąg ten nie będzie oddany do użytku – PAP cytuje wypowiedź Baerbock dla niemieckiej telewizji ZDF.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

470 PLN    (2.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Szefowa niemieckiego MSZ w weekend uczestniczyła w spotkaniu G7, które było poświęcone głównie napięciom z Rosją. Podkreśliła, że Nord Steam 2 na razie i tak „nie może zostać dopuszczony do użytku, ponieważ nie spełnia zasad europejskiego ustawodawstwa energetycznego”. Przypomniała, że w listopadzie niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci zawiesiła procedurę certyfikacji spółki Nord Stream 2 AG jako niezależnego operatora przesyłowego, do czasu, aż firma zorganizuje inny podmiot prawny w ramach prawa niemieckiego.

„Jesteśmy w fazie, w której chcemy zrobić wszystko, co możliwe, aby dyskusje zostały wznowione, ponieważ dialog jest najlepszym sposobem na uniknięcie eskalacji” – powiedziała Baerbock.

W niedzielę w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, które pokazują, że Rosjanie gromadzą żołnierzy oraz ciężki sprzęt w miastach w pobliżu granicy z Ukrainą.

Amerykańskie media poinformowały w sobotę, że USA wstrzymują pomoc wojskową dla Ukrainy. W ubiegłym tygodniu miał zostać zatwierdzony pakiet pomocy o wartości 200 milionów dolarów. Administracja Joe Bidena wstrzymuje jednak decyzję. Doniesienia medialne wskazują, że pakiet czeka od czterech tygodni na podpis prezydenta USA. To celowy krok, mający na celu zmniejszenie napięcia w regionie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W sobotę Joe Biden oświadczył, że w przypadku rosyjskiej inwazji na Ukrainę USA zamierzają wysłać swoje wojska do państw NATO, ale nie na samą Ukrainę.

Zobacz także: Światowi przywódcy reagują na koncentrację rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą

W piątek w przedstawiciele ukraińskiej straży granicznej i ambasady USA w Kijowie podpisali tzw. plan wspólnych działań. Dotyczy on m.in. krótko- i długoterminowej współpracy wydziału ds. międzynarodowych w obszarze walki z narkotykami amerykańskiej ambasady z Państwową Służbą Ochrony Granicy Ukrainy.

W czwartkowej rozmowie z prezydentem Ukrainy, Joe Biden miał mu przekazać, że Rosja zapewniła USA i cały świat, że nie zamierza ona kontynuować eskalacji względem terytorium Ukrainy. Wołodymyr Zełenski potwierdził też, że USA dążą do powołania nowej platformy negocjacyjnej z Rosją i Ukraina musi starać się, by nie stracić formatu normandzkiego, na którym zależy Francji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Rozmowa Biden-Putin: Rosja chce gwarancji, wykluczających rozszerzenie NATO na wschód

W październiku Stany Zjednoczone wysłały na Ukrainę kolejne przeciwpancerne systemy rakietowe Javelin w ramach corocznej pomocy wojskowej mającej pomóc temu krajowi w powstrzymaniu ewentualnej rosyjskiej agresji.

Informowaliśmy, że brytyjski ośrodek analityczny Jane’s od końca października zaobserwował znaczny wzrost rosyjskiej aktywności wojskowej na przygranicznym obszarze operacyjnym, zdefiniowanym jako przebywanie w promieniu 250 km od ukraińskiej granicy.

pap / gazetaprawna.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz