Sejm uchylił immunitet posłowi Braunowi

Wniosek Komendanta Głównego Policji o uchylenie immunitetu posłowi Grzegorzowi Braunowi (Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej) poparło 361 posłów, przede wszystkim z PiS, KO, Lewicy i Koalicji Polskiej. Chodziło o naruszenie zasad ruchu drogowego.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w czwartek Sejm zajął się wnioskiem o uchylenie immunitetu posłowi Grzegorzowi Braunowi (Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej). Komendant Główny Policji wnioskował o pociągnięcie go do odpowiedzialności z powodu naruszenia zasad ruchu drogowego.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi zagłosowało 361 posłów – przede wszystkim zdecydowana większość z PiS (205) i KO (98), wszyscy obecni posłowie Lewicy (41), a także Koalicji Polskiej i PPS. Przeciw było 20 posłów, przede wszystkim 10 z Konfederacji. 27 posłów wstrzymało się od głosu.

 

Wniosek dotyczył złamania zakazu jazdy w obu kierunku podczas zgromadzenia publicznego w Warszawie w październiku 2021 r. O pociągniecie Brauna do odpowiedzialności karnej wnioskował Komendant Główny Policji.

„Policja chciała go ukarać mandatem, którego poseł nie przyjął, więc Komendant Główny Policji wystąpił do Sejmu o pozbawienie posła immunitetu” – powiedział Kazimierz Smoliński (PiS).

Dziewięć wcześniejszych wniosków o pociągnięcie Brauna do odpowiedzialności karnej za wykroczenia dotyczyło nieprzestrzegania nakazu zakrywania ust i nosa maseczką w okresie, kiedy taki obowiązek był.

Podczas środowej debaty sejmowej poseł Braun wyjaśniał, że podczas ubiegłorocznej, legalnej manifestacji w Warszawie, z okazji rocznicy proklamowania przez Radę Regencyjną Królestwa Polskiego, ominął samochodem wiozącym nagłośnienie policyjne zapory.

Lider KKP relacjonował, że w pewnym momencie „wyrosły na drodze tej manifestacji betonowe zapory”, co zmusiło pojazd do zatrzymania. Polityk tłumaczył, że nie można było go porzucić, bo uniemożliwiłoby to komunikowanie się z uczestnikami manifestacji, doprowadzając w efekcie do jej dezorganizacji. W tej sytuacji Braun zdecydował się wsiąść na miejsce kierowcy i prowadząc samochód ominął zapory, przejeżdżając na drugą stronę ulicy Świętokrzyskiej.

– Nikt wtedy nie wystąpił do mnie z próbą kryminalizacji mojego czynu – powiedział Braun. Dodał, że dopiero po kilku miesiącach wpłynął wniosek od komendanta policji.

Decyzję Sejmu skomentowali m.in. politycy Konfederacji, nawiązując przy tym do jednego z posłów Lewicy.

Czytaj także: Konfederacja chce zlikwidować przywileje dla mniejszości niemieckiej w wyborach w Polsce [+FOTO/VIDEO]

Kresy.pl / Twitter / rmf24.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz