Jak poinformował szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, białoruski sędzia, który skazał szefową Związku Polaków na Białorusi Andżelikę Borys na 15 dni aresztu, będzie objęty bezterminowym zakazem wjazdu do Polski.

Informację na ten temat szef KPRM przekazał w czwartek podczas konferencji prasowej. Dworczyk powiedział, że zgodnie z wytycznymi premiera Mateusza Morawieckiego „dzisiaj zostanie objęty bezterminowym zakazem wjazdu na teren Rzeczpospolitej Polskiej sędzia, który skazał wczoraj panią Andżelikę Borys na 15 dni aresztu”.

Zapewnił też, że polski rząd będzie podejmował działania na rzecz wszystkich Polaków poddawanych represjom na Białorusi. Dworczyk podkreślił też, że premier Morawiecki na posiedzeniu Rady Europejskiej „podniesie temat represji wobec polskiej mniejszości na Białorusi”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Szef KPRM zapowiedział też, że każdy białoruski urzędnik i każda osoba, która będzie angażowała się w represje wobec polskiej mniejszości na Białorusi, „poniesie konsekwencje”.

– W tej chwili przygotowujemy plan kroków, których celem jest pomóc tym osobom, które są poszkodowane – mówił Dworczyk. Dodał, że Warszawa liczy także na solidarność swoich „partnerów europejskich”.

– Zgody na prześladowanie osób tylko ze względu na to, że są narodowości polskiej, absolutnie być nie może – podkreślił szef kancelarii premiera.

Jak pisaliśmy, Andżelika Borys, zatrzymana we wtorek prezes Związku Polaków na Białorusi, została w środę skazana na 15 dni aresztu za zorganizowanie rzekomo nielegalnego zgromadzenia. Wyrok wydał sędzia Rusłan Gurin, rozprawa odbyła się w budynku aresztu. Przypomnijmy, że parę dni wcześniej Borys została wybrana na szefową Związku na kolejną kadencję, podczas X zjazdu tej organizacji. Obecnie odbywa karę, ale jak pisaliśmy, to działaczka zagrożona jest znacznie poważniejszym wyrokiem. Prokuratura wszczęła wobec Borys postępowanie karne z poważnego paragrafu – o „umyślne działania nakierowane na wzbudzanie wrogości na tle narodowościowym i religijnym, i konfliktów ze względu na cechy narodowościowe, religijne, językowe i innej przynależności społecznej, a także rehabilitację nazizmu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Wskazani obywatele, przedstawiający się jako działacze wyżej wymienionego związku, od 2018 roku do czasu obecnego na terytorium miasta Grodna i drugich miejscowości na terytorium obwodu [grodzieńskiego], z zaangażowaniem niepełnoletnich, zorganizowali i przeprowadzili szereg niesankcjonowanych przedsięwzięć masowych gloryfikujących uczestników antysowieckich band, działających w czasie i po Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, dokonujących grabieży i zabójstw ludności cywilnej Białorusi, niszczenia własności. Ich działania miały na celu rehabilitację nazizmu, usprawiedliwienie ludobójstwa narodu białoruskiego” – w ten sposób Prokuratura Generalna Białorusi uzasadniła swoje podejrzenia. Określenie „antysowieckie bandy” odnosi się do Armii Krajowej oraz poakowskiego podziemia zbrojnego działającego na Kresach Wschodnich po ich aneksji przez Związek Radziecki.

W czwartek rano odbywają się przeszukania w mieszkaniach czołowych działaczy ZPB – członka jego Zarządu Głównego Andrzeja Poczobuta oraz szefowej struktur organizacji w rejonie wołkowyskim Marii Tiszkowskiej. Zatrzymana została szefowa ZPB w rejonie lidzkim Irena Biernacka, która najwyraźniej wkrótce po zatrzymaniu zdołała jeszcze napisać na Facebooku „Mnie wiozą do Mińska”. Następnie na jej stronie pojawiły się wpisy córki Biernackiej, która potwierdziła, że jest ona wieziona do aresztu śledczego w Mińsku oraz poprosiła o pomoc w znalezieniu adwokata.

Dzisiejsze zdarzenia są częścią trwające od dwóch tygodni fali represji wymierzonej w działających w tym państwie Polaków. Jak poinformowaliśmy 9 marca, białoruskie władze zdecydowały o wyrzuceniu z Białorusi z konsulatu generalnego RP w Brześciu polskiego konsula, Jerzego Timofiejuka, który 28 lutego br. wziął udział w lokalnych obchodach Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, co białoruskie władze propagandowo przedstawiły jako czczenie „bandytów” odpowiedzialnych za „ludobójstwo Białorusinów”. Skromne obchody były organizowane przez Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego, którym kieruje Anna Paniszewa. Także we wtorek na portalu internetowym głównego, białoruskiego dziennika państwowego „Biełaruś Siegodnia”, ukazał się artykuł Andrieja Mukowozczika, w którym autor ostro skrytykował Paniszewą przyrównując ją do „szkodnika”. Jeszcze ostrzej zaatakował liderką polskiej organizacji brzeski wideobloger Jurij Uwarow.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Prokuratura brzeska wszczęła postępowanie w sprawie „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym” oraz „rehabilitacji nazizmu” do jakiego miało dojść w trakcie wspomnianych obchodów ku czci żołnierzy wyklętych zorganizowanych przez Forum Paniszewej. Za przestępstwo z tego paragrafu grozi kara pozbawienia wolności od pięciu lat. Pokuratura miasta Brześcia twierdzi, że „pod pretekstem świadczenia usług informacyjnych i kulturalno-oświatowych z udziałem co najmniej 20 nieletnich uczniów i młodych mieszkańców Brześcia byli gloryfikowani zbrodniarz wojenni, włączając Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem <<Bury>>” – zacytował Reform.by. Polska dyplomacja, której przedstawiciel brał udział w zebraniu, zaprzecza by na spotkaniu w Polskiej Szkole Społecznej im. R. Traugutta sławiono akurat „Burego”.

10 marca białoruska milicja zatrzymała w Brześciu współzałożyciela Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego Aleksandra Nawodniczego. Jak podała białoruska, państwowa agencja informacyjna BiełTa polski działacz społeczny został zatrzymany „w sprawie o heroizację zbrodniarzy wojennych”.

11 marca prezes Forum – Anna Paniszewa opublikowała swoje nagrane wystąpienie w mediach społecznościowych Anna Paniszewa. Jak stwierdziła działalność jej organizacji „miała na celu odrodzenie polskiej kultury w Brześciu i obwodzie brzeskim” oraz „upowszechniać najlepsze wzory polskiej kultury muzycznej, literackiej, historycznej wśród etnicznych Polaków Brześcia, a także wszystkich chętnych”. Paniszewa stanowczo odrzuciła oskarżenia białoruskich władz. Wystąpienie zostało nagrane w Polsce, gdzie polska działaczka przebywała w delegacji. Dzień później wróciła na Białoruś, gdzie została zatrzymana przez funkcjonariuszy. W Internecie pojawiło się następnie krótkie nagranie z przesłuchania Paniszewej na którym skarży się ona na użycie przemocy. Pojawiły się też niepotwierdzone informacje, że rozpoczęła ona głodówkę w areszcie śledczym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Po aresztowaniu Paniszewej i Nawodniczego przedstawiciele prokuratur nachodzą także inne społeczne organizacje oświatowe białoruskich Polaków. Według informacji jaką nasza redakcja uzyskała od anonimowego źródła, w Brześciu miejscowe władze oświatowe wydały polecenie by wszyscy wychowawcy klas we wszystkich szkołach państwowych w tym mieście sporządzili listę uczniów uczących się języka polskiego wraz z adnotacjami gdzie dane dziecko uczy się polszczyzny. Prokuratura miasta Brześcia zwróciła się także do władz obwodu brzeskiego o delegalizację podmiotu prowadzącego Polską Szkołę Społeczną im. Romualda Traugutta.

W ramach fali represji wymierzonych w polskich aktywistów prezes niezależnego Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys usłyszała w środę wyrok 15 dni aresztu za zorganizowanie tradycyjnego festynu z okazji dnia Św. Kazimierza.

Działaniom wymierzonym w miejscowych Polaków towarzyszy nasilona kampania białoruskich mediów oficjalnych ukazująca w negatywnym świetle II Rzeczpospolitą, Armię Krajową i „żołnierzy wyklętych” jako prowadzących opresję czy nawet „ludobójstwo narodu białoruskiego”. Hasło to pojawiło się na środowych pikietach pod ambasadą i konsulatami Polski przeprowadzonych przez zwolenników reżimu łukaszenkowskiego. Pojawiło się na nich również hasło „Polska hiena Europy”, które wcześniej zostało użyte w materiale głównego państwowego dziennika prasowego opublikowanym w rocznicę podpisania traktatu ryskiego zatwierdzającego przynależność Kresów Wschodnich do Polski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na Białorusi mieszka ponad 280 tys. etnicznych Polaków, którzy stanowią największą autochtoniczną społeczność kresowych Polaków.

PAP / interia.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz