Prezes polskiej organizacji z Brześcia, która stała się obiektem postępowania miejscowego Komitetu Śledczego za uczczenie „żołnierzy wyklętych” opublikowała swój komentarz.

Polska działaczka społeczna z Białorusi nagrała wystąpienie, które opublikowała na swojej stronie na Facebooku. Paniszewa zwróciła się po rosyjsku do „obywateli Republiki Białoruś w związku z atakiem na naszą polską szkołę społeczną imienia Romualda Traugutta, która w tym roku będzie mieć sześć lat swojej pracy”. W swojej wypowiedzi podkreśliła, że placówka ta działa przy zarejestrowanej organizacji Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego, której jest założycielką, przewodniczącą, będąc zarazem dyrektorką szkoły społecznej.

„Celem tej pracy było i jest by upowszechniać najlepsze wzory polskiej kultury muzycznej, literackiej, historycznej wśród etnicznych Polaków Brześcia, a także wszystkich chętnych.” – powiedziała prezes polskiej organizacji, która stała się celem ataku władz Białorusi i białoruskich mediów. Paniszewa podkreśliła przy tym, że jej stowarzyszenia działało w sposób otwarty.

Jak twierdzi działaczka, o nagonce medialnej na swoją organizację dowiedziała się w czasie wyjazdu organizacyjnego do Polski gdzie przybyła w celu podtrzymania współpracy z Fundacją Kościuszkowską. „W głowie mi się nie mieści jak można było zastosować wobec naszej szkoły aż takie słowa” – powiedziała Paniszewa wspominając, że białoruskie media, a następnie brzeska prokuratura obwiniły ją w „podżeganiu do waśni na tle narodowościowym”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Tego rodzaju oskarżenia działaczka zrzuciła na karb bądź niezrozumienia, bądź złej woli je formułujących. Podkreśliła, że jest znanym w Brześciu pracownikiem oświatowym, działającym w tym mieście od 1986 r. i nigdy nie formułowano wobec niej tego rodzaju uwag.

Mówiła też o rozmowie z białoruskimi dziennikarzami i wideoblogerem, którzy są odpowiedzialni za krytykę wobec niej, krytykując z kolei to, że nagrywali rozmowę bez jej wiedzy „spod stołu”. Zasugerowała też, że ich aktywność jest efektem „zamówienia” na „niebywałą prowokację” mającą prowadzić do likwidacji Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Pozostaję obywatelką Republiki Białoruś, kocham życie, kocham dzieci, kocham to co robię. Moje osiągnięcia są znane” – powiedziała Paniszewa, która dodała, że za swoją działalność na polu edukacji została odznaczona przez państwo polskie. Złożyła też osobistą deklarację, tłumacząc, że „swoje życiowe zadanie widziałam w przywróceniu w sobie w pełni polskiej kultury, polskiego języka, polskiej świadomości, które mi niezasłużenie ukradli, sami wiecie, komunistyczny reżim.” Stwierdziła przy tym, że pozostałości „antyludzkiej” ideologii komunistycznej przetrwały w świadomości wielu obywateli Białorusi.

„Cała moja działalność od 1986 r. do 2021 r. miała na celu odrodzenie polskiej kultury w Brześciu i obwodzie brzeskim” – podsumowała Paniszewa. „Proszę was wszystkich, zwłaszcza dziennikarzy, o wstrzymanie się od komentarzy. I mam nadzieję, że kiedy w najbliższym czasie, po delegacji wrócę do Brześcia uda mi się przekonać tych ludzi, którzy obrzucają takimi oszczerstwami mnie i tych ludzi którzy ze mną współpracowali, rozbić ich siłą argumentacji. Podkreślam jeszcze raz, że za wszystkie przedsięwzięcia, za całą działalność kulturalną niosę odpowiedzialność tylko ja” – zakończyła swoje wystąpienie Paniszewa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy we wtorek, białoruskie władze zdecydowały o wyrzuceniu z Białorusi z konsulatu generalnego RP w Brześciu polskiego konsula, Jerzego Timofiejuka, który wziął udział w lokalnych obchodach Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Skromne obchody były organizowane przez Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego, którym kieruje Anna Paniszewa. Także we wtorek na portalu internetowym głównego, białoruskiego dziennika państwowego „Biełaruś Siegodnia”, ukazał się artykuł Andrieja Mukowozczika, w którym autor ostro skrytykował Paniszewą przyrównując ją do „szkodnika”. Jeszcze ostrzej zaatakował liderką polskiej organizacji brzeski wideobloger Jurij Uwarow.

W środę prokuratura brzeska wszczęła postępowanie w sprawie „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym” do jakiego miało dojść w trakcie obchodów ku czci „żołnierzy wyklętych” zorganizowanych przez Forum Paniszewej. Jego działalność i atak propagandowy na nie został szerzej skomentowany na naszym portalu w artykule „Łukaszenko wymierzył cios Polsce i kresowym Polakom”.

facebook.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz