Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej poinformowało, że jego Zarząd Główny został usunięty z wieloletniej siedziby przy placu Rynek 17 we Lwowie. Według organizacji drzwi lokalu zostały opieczętowane bez wcześniejszej próby kontaktu, rozmów i przedstawienia alternatywnego rozwiązania. Sprawę nagłośniło Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć”.

Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej poinformowało w niedzielę, że jego Zarząd Główny został usunięty z wieloletniej siedziby przy placu Rynek 17 we Lwowie. Organizacja twierdzi, że do działań wobec lokalu doszło nagle, bez wcześniejszej wizyty urzędników, rozmowy telefonicznej, próby dialogu ani zaproponowania innego miejsca na podobnych warunkach.

„Z głębokim żalem, oburzeniem i poczuciem rażącej niesprawiedliwości informujemy, że Zarząd Główny Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej zostaje bezwzględnie usunięty ze swojej wieloletniej siedziby przy placu Rynek 17 we Lwowie” — przekazało Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej.

Według stanowiska organizacji ostatnia umowa najmu została podpisana w grudniu 2021 roku. Towarzystwo podkreśliło, że korzystało z lokalu w dobrej wierze, regularnie regulowało rachunki i zobowiązania finansowe oraz nie sprawiało problemów jako najemca.

Organizacja opisała sposób przeprowadzenia działań jako nagły i pozbawiony elementarnego dialogu.

„Wszystko odbyło się w sposób skrajnie tchórzowski. Bez jakiejkolwiek wcześniejszej wizyty urzędowej, bez telefonu, bez próby podjęcia dialogu czy kontaktu z nami. Po prostu zrobiono to ukradkiem. Drzwi naszej siedziby zostały opieczętowane, a w szczelinę wsadzono dwie koperty. Zero szacunku, zero ludzkiego podejścia” — napisano w stanowisku.

Towarzystwo wskazało, że decyzja miała odciąć je od dorobku zgromadzonego w siedzibie. Według organizacji nie odbyły się negocjacje, nie ustalono jej sytuacji i nie przedstawiono żadnej realnej alternatywy.

Za decyzją — jak twierdzi Towarzystwo — mają stać urzędnicy Lwowskiej Rady Obwodowej: pełniący obowiązki dyrektora KP Nieruchomość i Majątek Bogdan Antochiw oraz pełniący obowiązki naczelnika Zarządu Majątkiem Wspólnej Własności Andrzej Biłous.

Organizacja oceniła, że odebrano jej odremontowany i utrzymywany lokal mniejszości narodowej. Zwróciła też uwagę, że w tym samym budynku działają inne podmioty, w tym prywatna firma i restauracja, które — według stanowiska Towarzystwa — nie zostały objęte podobnymi działaniami.

„Co najbardziej skandaliczne i oburzające: w tym samym budynku część pomieszczeń jest wykorzystywana w celach czysto komercyjnych. Działa tam prywatna firma oraz restauracja. Ich nikt nie wyrzuca! Ich nikt nie pieczętuje! Dlaczego uderza się w organizacje społeczne, a biznes zostawia w spokoju?” — napisano.

Towarzystwo podniosło także kwestię ochrony praw mniejszości narodowych. W jego ocenie ukraińskie prawo i standardy międzynarodowe powinny zapewniać takim organizacjom przestrzeń do zachowania własnej tożsamości.

„Tymczasem zostajemy potraktowani jak intruzi” — podkreśliła organizacja.

Zobacz: Spór o polską firmę we Lwowie. Konsul RP nie został wpuszczony na budowę

W stanowisku wskazano, że lokal przy placu Rynek 17 nie był zwykłym biurem, lecz miejscem życia polskiej społeczności we Lwowie. Towarzystwo przypomniało, że działała tam redakcja „Gazety Lwowskiej”, odbywały się spotkania polskich lekarzy, próby chórów, piątkowe spotkania oraz uroczystości okolicznościowe.

Organizacja zaznaczyła również, że gdy przejmowała lokal, był on w bardzo złym stanie technicznym. Według Towarzystwa remonty i utrzymanie miejsca były możliwe dzięki środkom z Polski, ponieważ państwo ukraińskie nie wspierało jego działalności, a opłaty komunalne miały być naliczane według najwyższych stawek komercyjnych.

„To dzięki funduszom z Macierzy przeprowadziliśmy tu generalne remonty, doprowadziliśmy lokal do świetności i regularnie opłacaliśmy wysokie rachunki. Polska zawsze o nas pamięta, a my sercem i czynem pamiętamy o Polsce! Dbamy o polskie dziedzictwo tutaj, na miejscu” — przekazało Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej.

Czytaj: Polskie firmy są „wypychane” z Ukrainy. Chodzi o przetargi, korupcję i zaległe płatności

Z pism przekazanych Towarzystwu wynika, że lokal niemieszkalny o powierzchni 111,5 m kw. przy placu Rynek 17 we Lwowie, wynajmowany na podstawie umowy z grudnia 2021 roku, po zakończeniu okresu najmu ma zostać przeznaczony „na własne potrzeby” komunalnego przedsiębiorstwa Lwowskiej Rady Obwodowej „Nieruchomości i Mienie”. Zarząd Majątkiem Wspólnej Własności Lwowskiej Rady Obwodowej wezwał Towarzystwo do zwrotu pomieszczeń w terminie 7 dni, podpisania protokołów zdawczo-odbiorczych, przekazania kluczy i opróżnienia lokalu z rzeczy należących do najemcy. W piśmie zastrzeżono też możliwość podjęcia działań przewidzianych ukraińskim prawem, w tym przymusowego opróżnienia lokalu i dochodzenia odszkodowania na drodze sądowej.

Sprawę nagłośniło wcześniej Stowarzyszenie „Wspólnota i Pamięć”. Organizacja powołała się na informacje przekazane przez prezesa Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej Emila Legowicza na antenie Radia Lwów.

„PILNE! Polacy we Lwowie zostali bez siedziby, którą odebrała im tamtejsza rada obwodowa. Informację na ten temat przekazał na antenie Radia Lwów prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej Emil Legowicz. To właśnie ta organizacja miała swoją siedzibę w lwowskim rynku. Wzywamy polskie władze do stanowczej reakcji w obronie naszych Rodaków ze Lwowa! Prosimy o podanie dalej!” — napisano we wpisie Stowarzyszenia „Wspólnota i Pamięć”.

Sytuacja wywołała falę komentarzy.

Do sprawy odniósł się poseł Janusz Kowalski.

„Draństwo Ukraińców! Odebrać wszystkie przywileje w Polsce i finansowanie. Dość tego!” — napisał polityk.

Komentarz zamieścił także poseł Konfederacji Michał Połuboczek. Zaznaczył, że doniesienia ze Lwowa wymagają wyjaśnienia i reakcji polskich władz, jeżeli zostaną potwierdzone.

„PILNE DONIESIENIA ZE LWOWA – Pojawiają się informacje, że Polacy we Lwowie mogli zostać pozbawieni siedziby Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, będzie to sytuacja oburzająca i wymagająca stanowczej reakcji polskich władz. Będę monitorował tę sprawę i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności” — oświadczył Połuboczek.

Kresy.pl
Tagi: , , , ,
forma płatności