Antypolskie hasła pojawiły się na planszach trzymanych przez pikietujących pod ambasadą Polski w Mińsku.

W środę na Białorusi doszło do pikiet pod wszystkimi polskimi placówkami w tym państwie, to jest pod ambasadą w Mińsku oraz pod konsulatami generalnymi w Grodnie i Brześciu. Pod ambasadą zebrało się około 30 osób. Trzymali oni białoruskie flagi państwowe oraz duże karty z napisami. Znalazły się na nich hasła: „Polska hiena Europy”, „Nie dopuścimy do nowego ludobójstwa narodu białoruskiego”, „Nie dla polskiego rewanżyzmu”.

Pikieta w Mińsku zaczęła się o godz. 10. Większość pikietujących stanowili ludzie młodzi. Jak zrelacjonował portal EurAsia Daily zebrani skandowali pod ambasadą hasła: „Walizka, dworzec, Warszawa”, „Za Białoruś”, a także „Sasza zostaje z nami”, co odnosiło się do przywódcy Białorusi Aleksandra Łukaszenki. „Chcemy aby Polska nie właziła w nasz sprawy” – tak protest uzasadnił Siegiej – jeden z jego uczestników, student Uniwersytetu Technologicznego z którym porozmawiał dziennikarz portalu Tut.by.

Siergiej twierdził, że protestu nie organizował żaden formalny podmiot, choć wspierał go ruch Biełaja Ruś, miejscowa partia komunistyczne i oficjalne związku zawodowe. Jednocześnie prowadzący pikietę poinformował, że odbywa się ona za zezwoleniem władz. „Na ile mi wiadomo we współczesnych podręcznikach w Polsce już przypisują Brześć, Pińsk i Baranowiczem do terytorium Polski” – powiedział Siergiej. Według niego – „W Polsce próbują teraz minimalizować zasługi Armii Czerwonej, przedstawiać ich niemal jak faszystów, że czerwonoarmiści byli zdobywcami, a nie wyzwolicielami”. Pikieta w Mińsku trwała przez godzinę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pikieta odbyła się także pod gmachem konsulatu generalnego RP w Grodnie. Na chodniku ulicy Budionnego również pojawiło się około 30 osób. Jak wynika z fotorelacji jaka pojawiła się na portalu Związku Polaków na Białorusi grupę protestujących, inaczej niż w Mińsku, stanowiły już raczej osoby w wieku średnim i starszym. Między flagami państwowymi Białorusi pojawiła się wśród nich także flaga w kolorach pomarańczowo-czarnych, która w 2014 r. stała się symbolem ruchu separatystycznego w Donbasie i jest używana przez zwolenników idei „świata rosyjskiego”.

Także w Grodnie pikietujący trzymali kartki z napisami. Treść podobna jak w Mińsku – „Nie dla polskiego rewanżyzmu, ale także „Kaczyński odejdź”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pod konsulatem generalnym RP w Brześciu pikietowała już znacznie mniejsza liczba osób – około 10. Dominowali w niej zdecydowanie osoby w starszym wieku. Na trzymanych przez nie kartkach znalazły się napisy: „Bury przestępca”, „Nie dopuścimy do nowego ludobójstwa”, „Polsko nie stawaj się przystanią politycznych awanturników”.

„Mój ojciec poległ za wyzwolenie Warszawy. I jaka pamięć? Obalają pomniki Armii Czerwonej, a Romualda Rajsa ogłaszają prawie że bohaterem. Smutne, że w Brześciu organizuje się imprezę na której sławi się tak zwanych <<żołnierzy wyklętych>>” – portal MediaBrest.by cytuje wypowiedź jednej z uczestniczek pikiety Anny Anikiny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak poinformowaliśmy 9 marca, białoruskie władze zdecydowały o wyrzuceniu z Białorusi z konsulatu generalnego RP w Brześciu polskiego konsula, Jerzego Timofiejuka, który 28 lutego br. wziął udział w lokalnych obchodach Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, co białoruskie władze propagandowo przedstawiły jako czczenie „bandytów” odpowiedzialnych za „ludobójstwo Białorusinów”. Skromne obchody były organizowane przez Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego, którym kieruje Anna Paniszewa. Także we wtorek na portalu internetowym głównego, białoruskiego dziennika państwowego „Biełaruś Siegodnia”, ukazał się artykuł Andrieja Mukowozczika, w którym autor ostro skrytykował Paniszewą przyrównując ją do „szkodnika”. Jeszcze ostrzej zaatakował liderką polskiej organizacji brzeski wideobloger Jurij Uwarow.

Prokuratura brzeska wszczęła postępowanie w sprawie „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym” oraz „rehabilitacji nazizmu” do jakiego miało dojść w trakcie wspomnianych obchodów ku czci żołnierzy wyklętych zorganizowanych przez Forum Paniszewej. Za przestępstwo z tego paragrafu grozi kara pozbawienia wolności od pięciu lat. Pokuratura miasta Brześcia twierdzi, że „pod pretekstem świadczenia usług informacyjnych i kulturalno-oświatowych z udziałem co najmniej 20 nieletnich uczniów i młodych mieszkańców Brześcia byli gloryfikowani zbrodniarz wojenni, włączając Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem <<Bury>>” – zacytował Reform.by. Polska dyplomacja, której przedstawiciel brał udział w zebraniu, zaprzecza by na spotkaniu w Polskiej Szkole Społecznej im. R. Traugutta sławiono akurat „Burego”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W czwartek białoruska milicja zatrzymała w Brześciu współzałożyciela Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego Aleksandra Nawodniczego. Jak podała białoruska, państwowa agencja informacyjna BiełTa polski działacz społeczny został zatrzymany „w sprawie o heroizację zbrodniarzy wojennych”.

11 marca Paniszewa opublikował swoje nagrane wystąpienie w mediach społecznościowych Anna Paniszewa. Jak stwierdziła działalność jej organizacji „miała na celu odrodzenie polskiej kultury w Brześciu i obwodzie brzeskim” oraz „upowszechniać najlepsze wzory polskiej kultury muzycznej, literackiej, historycznej wśród etnicznych Polaków Brześcia, a także wszystkich chętnych”. Paniszewa stanowczo odrzuciła oskarżenia białoruskich władz. Wystąpienie zostało nagrane w Polsce, gdzie polska działaczka przebywała w delegacji. Dzień później wróciła na Białoruś, gdzie została zatrzymana przez funkcjonariuszy.

Internecie pojawiło się krótkie nagranie z przesłuchania Paniszewej na którym skarży się ona na użycie przemocy. Pojawiły się też niepotwierdzone informacje, że rozpoczęła ona głodówkę w areszcie śledczym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Po aresztowaniu Paniszewej i Nawodniczego przedstawiciele prokuratur nachodzą także inne społeczne organizacje oświatowe białoruskich Polaków. Według informacji jaką nasza redakcja uzyskała od anonimowego źródła, w Brześciu miejscowe władze oświatowe wydały polecenie by wszyscy wychowawcy klas we wszystkich szkołach państwowych w tym mieście sporządzili listę uczniów uczących się języka polskiego wraz z adnotacjami gdzie dane dziecko uczy się polszczyzny. Prokuratura miasta Brześcia zwróciła się także do władz obwodu brzeskiego o delegalizację podmiotu prowadzącego Polską Szkołę Społeczną im. Romualda Traugutta.

W ramach fali represji wymierzonych w polskich aktywistów prezes niezależnego Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys usłyszała w środę wyrok 15 dni aresztu za zorganizowanie tradycyjnego festynu z okazji dnia Św. Kazimierza.

Na Białorusi mieszka ponad 280 tys. etnicznych Polaków, którzy stanowią największą autochtoniczną społeczność kresowych Polaków.

eadaily.com/news.tut.by/znadniemna.pl/mediabrest.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    „Polska Hieną Europy” etc… Tacy „Janusze” powinni zaraz sie pakować, żeby zamieszkać na Białorusi i delektować się ichniejszą „wolnością”. Kto wie, może za udział w „spontanicznych” anty-Polskich demonstracjach będzie „Januszom” wypłacana zapomoga?