Rząd pracuje nad zmianami w przepisach ułatwiającymi zatrudnianie cudzoziemców w Polsce. Mają one one objąć przyspieszenie procedury wydawania pozwolenia na pracę i wydłużenie okresu pierwszej zgody na pracę z pół roku na trzy lata.

Resort Rozwoju, Pracy i Technologii poinformował money.pl, że pracuje nad stworzeniem nowej ustawy o zatrudnianiu cudzoziemców. Celem nowej ustawy będzie m.in zapewnienie krótszych czasów na uzyskanie stosownych zezwoleń.

„Należy pamiętać, że już obecnie polski system jest oceniany jako jeden z najsprawniejszych w UE, o czym świadczy fakt, że od kilku lat to w Polsce – wg Eurostatu – wydaje się najwięcej tzw. pierwszych zezwoleń pobytowych w celu pracy” – czytamy w komunikacie prasowym resortu.

W myśl nowych przepisów całe postępowanie w zakresie legalizacji pracy cudzoziemca ma odbywać się elektronicznie, poczynając na złożeniu wniosku kończąc na wydaniu decyzji.

Całkowicie zniesiona ma zostać tzw. procedura oświadczeniowa, której efektem jest wydanie przez powiatowy urząd pracy oświadczenia uprawniającej cudzoziemców, przede wszystkim Ukraińców, do wykonywania pracy w Polsce przez 6 miesięcy. Rząd planuje od razu wydawać cudzoziemcom zezwolenie na pracę, które byłoby ważne przez trzy lata.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podkreśla portal money.pl, w przypadku Ukraińców nie obowiązywałby w takim wypadku tzw. test pracy – dotychczas pracodawca by uzyskać pozwolenie na pracę musiał zwrócić się do lokalnego starosty o zaświadczenie, że na danym rynku pracy nie ma bezrobotnych, którzy spełnialiby kryteria naboru na stanowisko powierzane cudzoziemcowi. Cała ta procedura, obejmująca także publikację oferty pracy w powiatowym urzędzie pracy, trwała do trzech tygodni. W przypadku braku oświadczeń zezwolenia na pracę byłyby wydawane Ukraińcom bez informacji starosty.

Pracodawcy z kolei postulują, aby test rynku pracy odnośnie wszystkich cudzoziemców przeprowadzać tylko w wyjątkowych sytuacjach – kiedy w danym powiecie bezrobocie osiągnie pewien poziom lub cudzoziemiec zatrudniony będzie w zawodzie nadwyżkowym.

Money.pl podkreśla, że pracodawcy nie kryją zadowolenia z pomysłu powierzenia wydawania docelowych zezwoleń na pracę powiatowym urzędom pracy, których jest dużo więcej w kraju niż wojewódzkich. Są jednak zaniepokojeni ponieważ wraz z przyspieszeniem procedur dotyczących pozwoleń na pracę nie postępują równolegle prace w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji nad przyspieszeniem procedur dotyczących legalizacji pobytów cudzoziemców. Kolejnym powodem do niepokoju jest to, że osoby z pozwoleniem na pracę nie otrzymują na ich podstawie wiz pracowniczych – polskie konsulaty częściej niż przed rokiem odmawiają wydania cudzoziemcom wiz pracowniczych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Resort rozwoju, pracy i technologii pracuje nad rozwiązaniami prawnymi, które ułatwiałyby dostęp cudzoziemców do rynku pracy” – oświadczył w środę szef wspomnianego ministerstwa Jarosław Gowin. Wyraził opinię, że polska gospodarka musi otwierać się szeroko na pracowników zagranicznych.

Wicepremier został zapytany podczas środowej konferencji prasowej o problem braku pracowników na rynku pracy. Jarosław Gowin zwrócił uwagę, że mimo pandemii i recesji, Polska nadal ma większy problem z brakiem pracowników. Wyraził opinię, że wymaga to śmiałych kroków, m.in. takich, które zachęciłyby Polaków do większej aktywności zawodowej. „Ciągle mamy sporą część społeczeństwa, która – z wielu powodów, często dobrze uzasadnionych – jest nieaktywna zawodowo. Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek przymuszać do podjęcia pracy, ale żeby stworzyć system zachęt do takiej pracy” – powiedział wicepremier cytowany przez portal „Business Insider”. Dodał, że jego zdaniem Polska musi szerzej otworzyć się na pracowników z zagranicy.

„Nie ulega dla mnie wątpliwości, że tak jak w poprzednich kilku latach, polska gospodarka musi szeroko otwierać się na zasilający ją strumień pracowników zagranicznych. W tej sprawie w ministerstwie rozwoju pracy i technologii pracujemy nad nowymi rozwiązaniami prawnymi, które ułatwiałyby dostęp cudzoziemców do rynku pracy” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: DGP: Nienotowany w naszej historii napływ cudzoziemców. 75 proc. z nich to Ukraińcy

Przypomnijmy, że w rozmowie z portalem Kresy.pl, która miała miejsce w lutym bieżącego roku, doktor Cezary Mech, ekonomista, były wiceminister finansów zwracał uwagę, że sprowadzanie do Polski imigrantów jest działaniem krótkofalowym, które w dłuższej perspektywie doprowadza m.in. do zahamowania rozwoju technologii. Zwracał uwagę na zjawisko tzw. pułapki średniego rozwoju.

„Pułapka średniego rozwoju polega na tym, że różne państwa, starając się dogonić państwa wysokorozwinięte, stosują politykę gospodarczą dostosowaną do wielkich korporacji, osiągają pewien poziom, ale już go nie przekraczają” – mówił.

Zdaniem doktora Cezarego Mecha, oprócz pułapki średniego rozwoju, mamy w Polsce także do czynienia z „pułapką dyfuzyjną”. Oba zjawiska utrudniają rozwój nowych technologii, hamują także proces podnoszenia płac.

Dr Cezary Mech zwrócił także uwagę na kwestie związane z wpływem masowej imigracji na bezpieczeństwo publiczne, przebieg zjawiska w kontekście pandemii koronawirusa, a także przekłamania, które  z przyczyn politycznych powielane są w przestrzeni publicznej.

Imigracja do Polski

Z raportu przygotowanego przez Grupę Impel wynika, że dla imigrantów z Ukrainy najpopularniejszym planem na przyszłość jest zamieszkanie na stałe w Polsce. Według głównych wniosków raportu, 41 proc. ankietowanych Ukraińców chce osiąść w Polsce na stałe, a 67 proc. jest zadowolonych z poziomu życia w naszym kraju. 20 proc. Ukraińców pracujących w Polsce rozważa możliwość wyjazdu na Zachód po otwarciu granic. Przy czym tylko 8 proc. chce wyjechać, jak tylko będzie to możliwe. Pozostali są skłonni wyjechać, jeśli znaleźliby tam pracę lub mogli liczyć na pomoc znajomych. 46 proc. nie rozważa wyjazdu na Zachód.

44 procent wskazuje dobry standard życia w Polsce jako najważniejszy czynnik oceny sytuacji życiowej. Jednocześnie, 14 proc. obywateli Ukrainy uważa, że dostęp obcokrajowców do opieki zdrowotnej w Polsce jest „praktycznie niemożliwy”, a 54 proc. odczuwa pogorszenie zadowolenia z sytuacji życiowej z powodu pandemii COVID-19.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ponad połowa ukraińskich gastarbeiterów (54 proc.) podejmuje się pracy długoterminowej, a tylko co czwarty z nich – pracy okresowej (25 proc.). W przypadku 9 proc. ankietowanych jest to samozatrudnienie, 6 proc. pracuje dorywczo, a taki sam odsetek deklaruje, że nigdzie nie pracuje. Zdecydowana większość ankietowanych Ukraińców wyraża zadowolenie ze swojej obecnej pracy (71 proc., w tym 37 proc. zdecydowanie) oraz sytuacji życiowej (67 proc., w tym 29 proc. zdecydowanie) w Polsce. Niezadowolenie w tych względach wyraża średnio co trzeci imigrant z Ukrainy. Co ważne, w raporcie zaznaczono, że „niemal połowa pracujących w Polsce obywateli Ukrainy już sprowadziła swoją rodzinę lub planuje się z nią połączyć w naszym kraju”.

Na koniec ubiegłego roku w Polsce do ubezpieczenia emerytalnego i rentowego było zgłoszonych 725 tysięcy cudzoziemców, czego 532,5 tysiąca (73%) było obywatelami Ukrainy. Taka liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczenia w ZUS oznacza wzrost o 55 tysięcy w stosunku do lutego ub. roku, czyli stanu sprzed pandemii w Polsce.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec 2019 roku w Polsce przebywało ponad 1,3 mln Ukraińców. Na początku marcowego lockdownu Polskę opuściło ponad 150 tys. ukraińskich migrantów zarobkowych. Latem Ukraińcy zaczęli masowo wracać do pracy w Polsce.

Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia opublikowało raport „Polacy o polityce wschodniej” oparty o sondaż wykonany przez ośrodek ARC Rynek i Opinia, z którego wynika, że 71% badanych popiera imigrację Ukraińców do Polski. Przeciwnego zdania było 16%, nie miało zdania 13%. W przypadku Białorusinów „za” było 62% badanych przy 22% „przeciw”.

Wśród argumentów za imigracją dominowała opinia, że mają oni „pozytywny wpływ na gospodarkę i rynek pracy” (38% badanych wskazało tak w przypadku Ukraińców a w przypadku Białorusinów – 29%). Popularną odpowiedzią były też „Migracja jest naturalnym zjawiskiem, Polacy też wyjeżdżają” (odpowiednio 20% i 19%) oraz „Każdy ma prawo do lepszego życia” (odpowiednio 16% i 23%). Trudną sytuację wschodnich sąsiadów jako uzasadnienie przyjmowania migrantów wskazywało odpowiednio 15% i 21%. W przedziale 3-5% zawierały się opinie o tym, że imigranci z Ukrainy/Białorusi są „dobrymi ludźmi” oraz że kultura Polski i wschodnich sąsiadów są „zbliżone”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przeciwnicy imigracji wskazywali głównie na jej „negatywny wpływ na gospodarkę i rynek pracy” (28% w przypadku imigracji Ukraińców i 21% w przypadku imigracji Białorusinów). 27% deklarowało, że jest przeciwnikami imigracji co do zasady. „Niewłaściwe zachowania migrantów” jako argument przeciw migracji wskazywało 7-8% badanych. Dla 3% argumentem przeciw przyjmowaniu Ukraińców były „zaszłości historyczne z Ukrainą”. 3% badanych było zdanie, że w Polsce jest za dużo imigrantów.

W jednym z pytań sondażu poproszono badanych o odpowiedź, co jest ważniejsze dla rozwoju i bezpieczeństwa Polski – bliska współpraca z Litwą, Ukrainą oraz „innymi krajami mającymi problemy w stosunkach z Rosją”, czy też poprawa relacji z Rosją. Większość ankietowanych (56%) wybrała pierwszą z opcji. 30% uważało, że ważniejsza jest poprawa relacji z Rosją.

Warto odnotować, że w badaniu przeprowadzonym pod koniec grudnia przez UCE RESEARCH i SYNO Poland 48 proc. pytanych Polaków uznało, że w warunkach pandemii koronawirusa SARS CoV-2 i kryzysu ekonomicznego jaki staje się jego efektem rząd powinien ograniczyć imigrację zarobkową do Polski. Przeciwnego zdania było 39 proc. respondentów, natomiast 11 proc. nie miało zdania w tej sprawie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Doradca premiera Ukrainy Kyryło Krywołap poinformował wcześniej, że w ostatnich latach przekazy pieniężne ukraińskich migrantów zarobkowych na Ukrainę przekroczyły wielkość bezpośrednich inwestycji zagranicznych ok. trzykrotnie. Nowy raport NBP nt. imigrantów w polskiej gospodarce z 2020 roku wskazuje, że w 2019 roku ich przekazy pieniężne za granicę (około 16 mld złotych, czyli 0,7% PKB) przekroczyły wartość przekazów przesyłanych od polskich emigrantów. Wedle tych danych ponad 1/3 imigrantów chce zostać w Polsce na dłużej niż 3 lata (14 proc.) lub na stałe (24 proc.), co wiąże się z częstszym ściąganiem rodzin. Dotyczy to przede wszystkim Ukraińców.

W styczniu minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że pierwsi obcokrajowcy spoza Unii Europejskiej otrzymali pozwolenia na wykonywanie zawodu lekarza w Polsce po procedurze uproszczonej w ubiegłym roku. Minister zdrowia nazywał dotychczas obowiązujący system „skomplikowanym”. Przyjęta jeszcze w październiku 2020 roku przez Sejm tzw. ustawa covidowa ułatwia zatrudnianie w Polsce lekarzy spoza Unii Europejskiej, przede wszystkim z Ukrainy, a także Białorusi czy Rosji. Mają być dopuszczani do wykonywania zawodu bez pełnej nostryfikacji dyplomów i na podstawie oświadczenia o wystarczającej znajomości języka polskiego. Liczne wątpliwości w kwestii nowelizacji ustawy covidowej zgłosiła Naczelna Izba Lekarska, ale podczas obrad w Sejmie oddano jej głos tylko na krótko. Prezes NIL, Andrzej Matyja, wyraził wątpliwości odnośnie do ułatwionej ścieżki zatrudnienia cudzoziemców w zawodach medycznych. Zatrudnianie lekarzy spoza UE jest dotychczas blokowane przez lekarski samorząd.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W 2020 r. funkcjonariusze Straży Granicznej odprawili na granicach Polski, będących granicami zewnętrznymi UE 18 mln podróżnych – poinformowała na początku lutego Straż Graniczna.

Wubiegłym roku najwięcej podróżnych odprawiono na odcinku granicy z Ukrainą – 7,8 mln. Następne w kolejności były Białoruś – 3 mln i Rosja – 750 tys. osób. Z kolei na lotniczych przejściach granicznych odprawiono 6,3 mln podróżnych. Najmniej odpraw zanotowano na granicy morskiej – 115 tys. osób. Straż Graniczna podała, że największą grupę wśród osób wjeżdżających do Polski stanowili obywatele Ukrainy – 3,8 mln osób, oraz Białorusi – 1,1 mln osób.

W 2019 roku do Polski wjechało 10,4 mln obywateli Ukrainy, 3,35 mln Białorusi, 1,5 mln Rosji i 230 tys. Izraela. Ogółem w 2020 roku odprawiono 3 razy mniej cudzoziemców (ok. 6 mln) niż w roku 2019. W 2019 roku na polskiej granicy zewnętrznej UE odprawiono ponad 54 mln podróżnych.

Pisaliśmy też, że jak wynika z raportu „Barometr Polskiego Rynku Pracy”, coraz więcej polskich pracodawców (prawie 30 proc.) jest skłonnych płacić obywatelowi Ukrainy więcej „na rękę” niż Polakowi na tym samym stanowisku. Zdecydowana większość oczekuje też ułatwień przy zatrudnianiu Ukraińców i znacznego wydłużenia im czasu legalnej pracy w Polsce. 33 proc. badanych Polaków, głównie młodych, uważa, że napływ Ukraińców na polski rynek pracy zahamuje wzrost wynagrodzeń. Ukraińcy w większości pozytywnie oceniają też podniesienie w Polsce płacy minimalnej. 66 proc. uważa, że dzięki temu wzrosła atrakcyjność Polski jako miejsca emigracji zarobkowej.

Kresy.pl / money.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz