Polska w ostatnim czasie upomniała się o zrabowane przez Armię Czerwoną dobra kultury. Rosjanie odpowiedzieli ustami swojego ministra kultury: Ta kwestia po prostu dla nas nie istnieje.

Wicepremier Piotr Gliński 19 stycznia opublikował w „Rzeczpospolitej” artykuł przypominający, że Rosja wciąż nie oddała Polsce dzieł sztuki zrabowanych przez Armię Czerwoną. Za przykłady zrabowanych dóbr kultury podane zostały rękopis „Dziennika podróży na Wschód” Juliusza Słowackiego, własność Biblioteki Narodowej w Warszawie, znajdujący się obecnie w Rosyjskiej Bibliotece Państwowej w Moskwie, czy też obraz „Madonna z Dzieciątkiem” pędzla Lukasa Cranacha, własność kolegiaty św. Mikołaja w Głogowie, przechowywany w Muzeum im. Puszkina. Ministerstwo kultury złożyło już 20 wniosków o zwrot zabytków.

Nie ma i nie może być żadnych sprzyjających warunków, w których Rosja zaangażuje się w jakiekolwiek rozmowy na temat „zwrotu dóbr kultury”. Ta kwestia po prostu dla nas nie istnieje– oświadczył w odpowiedzi minister kultury Rosji Władimir Miedinski.

Do wypowiedzi Miedinskiego odniosło się ministerstwo kultury: Polska nie zgadza się ze stanowiskiem, uznającym  dzieła sztuki i archiwalia, wywiezione z jej terytorium w trakcie okupacji przez ZSRR wschodnich województw RP (1939-1941) bądź też w okresie 1944-1945, gdy zarówno Polska, jak i ZSRR były członkami koalicji antyhitlerowskiej, za rekompensatę Federacji Rosyjskiej za straty wojenne, poniesione w wyniku działań Niemiec oraz ich sojuszników. Ustawa Federacji Rosyjskiej z 15 kwietnia 1998 r. „O dobrach kultury, przemieszczonych do ZSRR w wyniku II wojny światowej i znajdujących się na terytorium Federacji Rosyjskiej”, na którą się władze rosyjskie powołują, nie ma zastosowania do państw, będących członkiem koalicji antyhitlerowskiej. Ponadto normy prawa międzynarodowego zabraniają grabieży dóbr kultury na terytoriach państw znajdujących się pod okupacją wojenną.

Wnioski restytucyjne składane przez polskie ministerstwo kultury obejmują konkretne zabytki, co do których nie ma wątpliwości, że zostały zrabowane przez Armię Czerwoną i które udało się odnaleźć dzięki pracy polskich dyplomatów i naukowców.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej polski MSZ opublikował na ten temat wpis na swoim Twitterze. Resort zamieścił infografikę zatytułowaną „Straty w dobrach kultury na skutek działań ZSRR”. Wśród przykładów znalazły się m.in. „Dziewczyna z gołębiem” Antoine’a Pesne, „Ptasie podwórko” Daniela Schultza czy „Pejzaż leśny” Jana Brueghla starszego.

Wniosek o zwrot dokumentów i artefaktów pochodzących z byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz–Birkenau został złożony przez ministerstwa kultury w Moskwie wraz z notą dyplomatyczną MSZ już kilka lat temu. Z informacji do których dotarła Rzeczpospolita, nie zostały one dotąd zwrócone.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szacuje się, że Sowieci wywieźli wtedy z ziem polskich kilka milionów książek i milion dzieł sztuki. Po wojnie Sowieci oddali niewielką ich cześć. Kilka lat temu zostały one celowe rozproszone po różnych archiwach w Rosji w celu utrudnienia do nich dostęp.

Kresy.pl / Rzeczpospolita / RMF FM / Twitter




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz