MSWiA zapowiada szkolenia policjantów m.in. z obsługi granatników. To efekt eksplozji w Komendzie Głównej Policji – poinformowała we wtorek „Rzeczpospolita”.

Do nowego rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji „w sprawie wyszkolenia strzeleckiego policjantów” wpisano ćwiczenia m.in. ze strzelania z pistoletów, rewolwerów, karabinów i granatników – podała „Rzeczpospolita” (Rz) we wtorek. „Co ciekawe, zostało wydane dwa dni po spektakularnym wystrzale z granatnika przeciwpancernego, jaki nieświadomie odpalił w swoim gabinecie komendant główny policji, insp. Jarosław Szymczyk” – podkreśla gazeta. Do zdarzenia doszło w połowie grudnia.

Dziennik zwraca uwagę, że do tej pory „szkolenia strzeleckie regulowała decyzja szefa KGP z grudnia 2005 r.”. „Teraz akt wyższej rangi, bo rozporządzenie ministra MSWiA z 16 grudnia ub.r., obowiązujące od stycznia tego roku” – dodaje Rz.

Nowe zasady mają doprowadzić do „zwiększenia bezpieczeństwa użycia lub wykorzystania broni palnej”.

Jak wskazano w rozporządzeniu, praktyczne szkolenia obejmą strzelanie z pistoletów lub rewolwerów, a ze względu na charakter zadań „także ze strzelb, pistoletów maszynowych, karabinków, karabinów, karabinów maszynowych, granatników oraz z broni palnej sygnałowej”.

„Obsługa granatników nie powinna być dla policjantów tajemnicą – o tych do miotania gazem łzawiącym czy gumowymi kulami mówią załączniki do decyzji KGP z 2005 r. Jednak przypadek insp. Szymczyka, który 14 grudnia nieświadomie odpalił na zapleczu gabinetu granatnik przeciwpancerny przywieziony jako prezent od gen. Dmytro Bondara, wiceszefa Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, pokazuje, że wiedza o takiej broni jest niedostateczna” – pisze Rz.

Jak wskazuje gazeta, eksperci są zdania, że wszyscy policjanci powinni przejść szkolenia z obsługi tego typu broni.

Zobacz także: Kontrola graniczna miała charakter „kurtuazyjny” – SG o wwiezieniu granatnika przez gen. Szymczyka

Chodzi o grudniowy wybuch w budynku Komendy Głównej Policji. Eksplodował granatnik, który został wwieziony do Polski przez gen. Jarosława Szymczyka, Komendanta Głównego Policji. Gen. Szymczyk przywiózł go z wizyty na Ukrainie.

Jak informowaliśmy, MSWiA  podało w ubiegłym tygodniu, po spotkaniu szefa resortu Mariusza Kamińskiego z jego ukraińskim odpowiednikiem Denysem Monastyrskim, że uzgodniono wspólny komunikat, w którym strona ukraińska potwierdziła wcześniejsze ustalenia dotyczące eksplozji w Komendzie Głównej Policji.

Ukraińcy przekazali, że „są głęboko wdzięczni za niezłomne wsparcie polskich kolegów”. Prezent dla szefa policji – granatnik pozbawiony wartości bojowej – miał być właśnie wyrazem tej wdzięczności. Przedstawiciele strony ukraińskiej wyrazili ubolewanie, że doszło do pomyłki i polski komendant niesprawiedliwie poniósł konsekwencje tego incydentu.

Zobacz także: Gen. Szymczyk o eksplozji granatnika: „mam duże wątpliwości, czy była to czyjaś pomyłka”

rp.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Wronq
    Wronq :

    Problem stworzony przez Rzad. To decyzja Rzadu o wysyłaniu na UPAdline paliwa za free. To dezycja Rzadu o braku zakupu rosyjskiej ropy. Dwa ciosy w kolorach a teraz zalamuje rece liczac ze obywatele lykną biadolenie jak pelikany… Nie kojarzę większą obłudy…