Jak wynika z informacji podanych przez rosyjskie media, Rosjanie wysłali do Syrii nowoczesne myśliwce Su-57, które w ramach eksperymentu działały w ramach „stada”, wspólnie z myśliwcami Su-35, wymieniając się informacjami w czasie rzeczywistym.

Kilka dni temu, pod koniec czerwca br. rosyjska agencja Tass podała, że według jej źródeł Rosja przeprowadziła eksperyment z wykorzystaniem „stada” lub „roju” myśliwców. Według dwóch źródeł agencji w rosyjskim kompleksie zbrojeniowo-przemysłowym, w eksperymencie wzięła udział grupa myśliwców Su-35, przy czym rolę „dowódczo-sztabową” pełnił samolot bojowy 5 generacji Su-57.

Przeczytaj: Rosja wysłała do Syrii swoje najnowsze myśliwce Su-57 [+VIDEO]

Czytaj także: Rosjanie wysłali do Syrii myśliwce SU-35S

Jedno ze źródeł podało, że eksperyment ten został przeprowadzony w rzeczywistych warunkach bojowych. Drugie źródło potwierdziło charakter tych testów i wyjaśniło, że w porządku/szyku bojowym, określanym przez pilotów mianem stada lub roju, prowadzono wymianę informacji w czasie rzeczywistym. Systemy informacyjno-kontrolne każdego samolotu automatycznie przetwarzały dane zarówno z własnych sensorów jak i z pokładów innych myśliwców.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Źródła Tass twierdzą, że wykorzystywanie „stada” myśliwców operujących w jednej przestrzeni informacyjnej znacząco zwiększa efektywność wykonywania zadań bojowych. Nie sprecyzowano jednak ani kiedy, ani gdzie opisywany eksperyment został przeprowadzony.

Sprawę skomentował znany rosyjski ekspert wojskowy, redaktor naczelny magazynu „Arsenał Ojczyzny”, Wiktor Murachowskij. Jego zdaniem, tego rodzaju testy dotyczące interakcji „w stadach”są ważne z punktu widzenia budowy jednolitego systemu informacyjnego dla sił zbrojnych.

„W przyszłości, informacje pochodzące od wszystkich sensorów samolotu, a także od systemów obrony przeciwlotniczej, satelitów i sprzętu naziemnego powinny trafiać do jednego systemu, tworząc jednolite pole informacyjne dla ziemi, powietrza i kosmosu” – twierdzi Murachowskij. Dodał, że w takiej sferze, przy dodatkowym wsparcie ze strony sztucznej inteligencji, będzie dokonywany podział pracy bojowej, w tym także dla lotnictwa.

Rosyjski ekspert dodał, że podobne prace prowadzą Stany Zjednoczone, w szczególności dla samolotów wielozadaniowych F-35. Zaznaczył przy tym, że jak dotąd ani w Rosji, ani w USA nie udało się stworzyć takiego ujednoliconego systemu zarządzania informacyjnego dla wszystkich rodzajów wojsk. Powodem są, według niego, trudności ze stworzeniem jednego formatu danych dla różnych typów i rodzajów wojsk.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Niedługo później, w miniony poniedziałek, w opublikowanej rozmowie z „Komsomolską Prawdą” Murachowskij przyznał, że rosyjskie myśliwce ćwiczyły działania w „stadzie” w warunkach bojowych na Bliskim Wschodzie, w Syrii. Na pytanie, czy wystartowały z bazy Chmejmim i czy ich działania dotyczyły bojowników na pustyni, ekspert powiedział: „Można przyjąć, że tak właśnie było. To jasne, że w Syrii mamy tylko naziemne rodzaje celów”.

Serwis ten podał też, że formacja obejmowała trzy myśliwce Su-35 i jeden Su-57, działające w jednolitym środowisku informacyjnym, zamkniętym dla obcych. Murachowskij w rozmowie wyjaśniał też, że Su-57 w takim „stadzie” nie jest „sztabem”, jak piszą dziennikarze, ale raczej „pewnym centrum przetwarzania i przesyłania informacji, danych” dla całej grupy samolotów myśliwskich. Dodał, że nie tylko Su-57 i Su-35 mogą działać w takim formacie, ale też inne rodzaje samolotów bojowych oraz drony. Rosyjski ekspert wyjaśnił też, że strefa działania takiej grupy w porządku bojowym w ramach konkretnej operacji wynosi około 400-500 kilometrów i „prawdopodobnie” mogą uderzyć w jakikolwiek cel na takim dystansie.

Zobacz: Rosja uruchamia seryjną produkcję myśliwców Su-57

TASS / kp.ru / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz