Sankcje nałożone na Rosję poważnie wpłynęły na system logistyczny w kraju – powiedział w niedziele rosyjski minister transportu Witalij Sawielew podczas wizyty w obwodzie astrachańskim.

Rosyjski minister transportu Witalij Sawielew podczas wizyty w Astrachaniu powiedział, że w celu rozwiązania problemów logistycznych Rosja rozwinie korytarz transportowy Północ-Południe, obejmujący porty kaspijskie.

„Sankcje, które zostały dziś nałożone na Federację Rosyjską, praktycznie zerwały całą logistykę w naszym kraju. A my jesteśmy zmuszeni szukać nowych korytarzy logistycznych” – powiedział.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Sawielew zauważył, że władze rozważają rozwiązanie powstałych problemów korytarzem transportowym Północ-Południe, którego częścią są porty kaspijskie. W ramach rozwoju tego korytarza transportowego zostanie przebudowany punkt kontrolny Karaozek na granicy Rosji z Kazachstanem – poinformował minister. Gubernator obwodu astrachańskiego Igor Babuszkin powiedział, że głębokość kanału zostanie zwiększona do 4,5 m, aby zwiększyć natężenie ruchu towarowego.

„Oczywiście to nie tylko porty, ale także podjazdy do portów, mosty i drogi, nie powinniśmy mieć wąskich gardeł, które nie pozwolą nam na odbudowę” – podkreślił Sawielew.

Jak zauważyła agencja Reutera, emerytowany wojskowy i analityk Michaił Chodarionok występując w poniedziałkowym talk show „60 minut” na antenie kanału „Rossija-1”, prowadzonym przez jedną z najbardziej prokremlowskich dziennikarek, Olgę Skabajewą, niezwykle krytycznie ocenił perspektywy Rosji w wojnie na Ukrainie oraz sytuację międzynarodową, w jakiej znalazła się Rosja. Takie głosy należą w tym programie do rzadkości.

Chodarionok powiedział, że „nie należy przyjmować informacyjnych środków uspokajających” w postaci doniesień o rzekomym niskim morale ukraińskiej armii i rychłym załamaniu się stawianego przez nią oporu. „Wszystko to, delikatnie mówiąc, nie odpowiada rzeczywistości” – stwierdził ekspert. Gość „60 minut” przypomniał, że ukraińska armia może zmobilizować do miliona żołnierzy, a państwa zachodnie mogą dostarczyć im broń.

„A więc milion uzbrojonych ukraińskich żołnierzy należy odbierać jako rzeczywistość w najbliższym czasie. I powinniśmy brać to pod uwagę w swoich operacyjnych i strategicznych kalkulacjach” – mówił Chodarionok dodając, że sytuacja dla Rosji w tym zakresie „będzie się tylko pogarszać”.

Na sugestię Skabajewej, że zmobilizowani ukraińscy rezerwiści nie będą przedstawiać takiej wartości bojowej jak zawodowi żołnierze, Chodarionok odpowiedział, że o tym decyduje wyszkolenie żołnierzy i ich morale. „A wola obrony swojej ojczyzny, w takim rozumieniu, w jakim ona istnieje na Ukrainie, ona tam realnie istnieje i oni będą walczyć” – przewidywał ekspert.

Chodarionok wzywał też do zachowania realizmu wojskowo-politycznego. „Nie machać rakietami w kierunku Finlandii, na litość boską. To po prostu wygląda dość zabawnie” – radził.

Ekspert stwierdził też, że Rosja jest całkowicie izolowana na arenie międzynarodowej. „Główną wadą naszego militarno-politycznego położenia jest to, że jesteśmy w pełnej geopolitycznej samotności i – jakkolwiek nie chcemy tego przyznać – praktycznie cały świat jest przeciwko nam – i musimy wyjść z tej sytuacji” – mówił.

Kresy.pl/RBC 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz