Według informacji podanych w środę przez Agencję Prasową Reuters, prezydent Donald Trump miał rzekomo rozmawiać ze swoimi doradcami na temat możliwości zastąpienia sekretarza obrony Marka Espera po listopadowych wyborach ze względu na szereg różnic ich dzielących.

Agencja Prasowa Reuters twierdzi, że Donald Trump miał omawiać ze swoimi współpracownikami możliwość zwolnienia sekretarza obrony Marka Espera i zastąpienie go kimś innym – poinformowała agencja w środę powołując się na anonimowego informatora. Prezydent USA i Mark Esper mają się różnić w zbyt wielu kwestiach.

Źródło agencji, mówiąc pod warunkiem zachowania anonimowości, stwierdziło, że dwaj mężczyźni „nie są w dobrym miejscu” swoich relacji, ale Trump nie zamierzał nic robić w sprawie Espera, dopóki wyborcy nie wydadzą wyroku w sprawie jego ewentualnej reelekcji na drugą kadencję.

Zobacz też: Szef Pentagonu: Od listopada w Afganistanie będzie stacjonować mniej niż 5 tys. żołnierzy USA

Trump był zaniepokojony sprzeciwem Espera wobec powołania się na Ustawę Insurrection Act, aby rozmieścić siły czynne w celu stłumienia niepokojów społecznych, które wybuchły w czerwcu po śmierci George’a Floyda, czarnego mężczyzny, który był zatrzymany przez policję w Minneapolis.

Wydawało się również, że Esper poróżnił się z Trumpem w zeszłym miesiącu, wydając de facto zakaz umieszczania flagi Konfederacji na obiektach wojskowych, w czasie, gdy Trump powoływał się na prawo do wolności słowa w swojej obronie osób i jednostek korzystających z flagi.

„Prezydent Trump zebrał niesamowity zespół w Białym Domu i całym rządzie federalnym, który odniósł niezaprzeczalne sukcesy w imieniu narodu amerykańskiego. Obecnie nie mamy żadnych ogłoszeń personalnych ani spekulowanie na temat zmian po wyborach lub w drugiej kadencji”- poinformował rzecznik Białego Domu Judd Deere.

Zobacz też: Były sekretarz obrony USA ostro skrytykował Trumpa – „Próbuje nas podzielić”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Pentagon nie odpowiedział od razu na prośbę o komentarz. Jeden z urzędników USA, mówiąc pod warunkiem zachowania anonimowości, zauważył jednak, że pod koniec kadencji prezydenckiej powszechna jest rotacja na najwyższych stanowiskach.

Mark Esper w listopadzie 2017 roku został zaprzysiężony jako sekretarz ds. sił lądowych. Wcześniej przez siedem lat pracował jako wiceprezydent ds. relacji z rządem w koncernie zbrojeniowym Raytheon. W latach 2015 i 2016 „The Hill”  umieścił jego nazwisko w gronie czołowych amerykańskich lobbistów, podkreślając jego wpływ na tak ważne ustawy jak doroczna ustawa o polityce obronnej USA. Był też doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego byłego przywódcy republikańskiej większości w Senacie Billa Frista. Jest absolwentem akademii wojskowej West Point, gdzie studiował wspólnie z obecnym szefem amerykańskiej dyplomacji, Mike’m Pompeo. Przez ponad 10 lat służył w wojsku, m.in. podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, jako oficer 101. Dywizji Powietrznodesantowej. Należał personelu komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów oraz senackiej komisji spraw zagranicznych. Pracował też w Pentagonie i był planistą wojskowym w armii USA.

Kresy.pl/Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz