Spotkanie ministrów spraw zagranicznych Węgier i Ukrainy nie doprowadziło do zbliżenia stanowisk ws. ukraińskiej ustawy o oświacie.

Szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin podczas wczorajszej wizyty w Budapeszcie spotkał się ze swoim węgierskim odpowiednikiem Peterem Szijjártó. Rozmawiano o kwestii kontrowersyjnej ukraińskiej ustawie oświatowej, która zagraża ponadpodstawowemu szkolnictwu mniejszości narodowych.

Na wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu Szijjártó powtórzył wszystkie dotychczasowe zastrzeżenia Węgier wobec spornej ustawy. Podkreślał, że węgierska mniejszość na Ukrainie nie akceptuje zmiany prawa i „tak długo jak lokalna węgierska społeczność będzie niezadowolona”, Węgry będą podtrzymywać swoje stanowisko bojkotu ukraińskich postulatów na forum międzynarodowym. Szijjártó mówił, że ukraińska ustawa jest „ciosem w plecy” dla Węgier, które wspierały do tej pory Ukrainę – minister wymieniał dostawy gazu na Ukrainę, leczenie ukraińskich żołnierzy, programy pomocowe a także wspieranie wprowadzenia ruchu bezwizowego między Ukrainą a UE. Według węgierskiego ministra projekt poprawek do ustawy, który pojawił się w poniedziałek w ukraińskim parlamencie, zagraża istnieniu 71 węgierskich szkół na Ukrainie. Szef węgierskiej dyplomacji potwierdził, że Węgry będą domagać się przeglądu umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską. Zapewniał jednak, że Węgry nie chcą konfrontacji, lecz porozumienia.

Pawło Klimkin zapewniał, że ustawa oświatowa „nie jest wymierzona w naród”, lecz odwrotnie – ma pomóc ukraińskim obywatelom. „Jeśli Ukrainiec nie potrafi mówić dobrze po ukraińsku, traci wiele szans” – mówił Klimkin. Twierdził, że żadna szkoła nie będzie zamknięta a żaden nauczyciel nie zostanie zwolniony.

Nie wydaje się, by spotkanie doprowadziło do zbliżenia stanowisk, jednak Klimkin napisał po nim na Twitterze, że po ministrach spraw zagranicznych spotkają się ministrowie oświaty obu krajów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że we wtorek Szijjártó zapowiedział, że Węgry wystąpią z inicjatywą rewizji układu o stowarzyszeniu Ukrainy z Unią Europejską. Jego zdaniem ukraińska stawa o oświacie w sposób zasadniczy narusza układ o stowarzyszeniu zawarty między Ukrainą i Unią Europejską. Dzień wcześniej odwiedzając Węgrów na Zakarpaciu Szijjarto odmówił spotkania z Klimkinem oświadczając, że z zakarpackimi Węgrami trzeba było rozmawiać przed przyjęciem ustawy oświatowej. 19. września nowe ukraińskie prawo oświatowe zostało potępione jednogłośnie przez węgierski parlament.

Kresy.pl / Hungarian News

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    greg :

    Ta tepa, pokretna szuja albo udaje, ze nie rozumie, albo rzeczywiscie jest tak tepy, ze nie potrafi sobie uzmyslowic, ze na powiekszonej przez sowieckich „zachwatczikow” Ukrainie, nie wszyscy sa Ukraincami, a co najwyzej: Wegrami, Polakami, Rumunami, Slowakami i tzw „russkimi”, z jedynie ukrainskim obywatelstwem. Juz za te brednie powinien byc odeslany i uznany za „persona non grata”.

  2. Avatar
    Gaetano :

    Banderowski śmieć jest w przypadku Polski zwolniony z wszelkiego tłumaczenia się. Chachła robią z zapatrzonymi w nich polskojęzycznymi zaprzańcami, kukłami, co im się chce. Nie krytykować banderowskiej ustawy oświatowej – nie ma sprawy. Kasa na „bojowników”, tych nazistowskich morderców – proszę bardzo. Przyjdzie taki czas, kiesy te banderofilskie ścierwa odpowiedzą za to.