Reporter CNN twierdzi, że zauważył rosyjskich żołnierzy u wejścia na lotnisko Hostomel znajdującego się 30 km od centrum Kijowa.

Na lotnisko Antonow w Hostomlu, położone pod Kijowem, dotarł reporter telewizji CNN Matthew Chance. Znajduje się ono tuż za północno-zachodnimi przedmieściami ukraińskiej stolicy. W materiale jakie został upowszechniony w sieci reporter twierdzi, że żołnierze stojący na podejściu na lotnisko to Rosjanie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Ci wojskowi jakich tam widzicie, to rosyjskie siły powietrzno-desantowe. Przejmują to lotnisko. Przybywają. Jestem z nimi, gdy bronią perymetru tej bazy lotniczej, gdzie wylądowały na śmigłowcach oddziały, te oddziały, o wczesnych godzinach porannych, by przejąć, by uformować most powietrzny, by przyjąć więcej rosyjskich oddziałów” – powiedział w czasie nagrania Chance.

Reporter twierdził, że rozmawiał z tymi żołnierzami potwierdzając, że są Rosjanami. Na ramienicach mieli miedzano-czarne dystynkcje potwierdzające przynależność do atakujących sił rosyjskich. Dowódca pododdziału miał powiedzieć dziennikarzowi, że przejął on kontrolę nad lotniskiem w Hostomlu. Chance powiedział też, że tuż przed nagraniem materiału widoczni na nim żołnierze toczyli walkę z żołnierzami ukraińskimi, próbującymi odzyskać lotnisko.

 

 

Od czwartkowego poranka lotnisko w Hostomlu było celem zmasowanych nalotów sił rosyjskich z z użyciem śmigłowców desantowo-szturmowych Mi-8 i uderzeniowych Ka-52. Rosjanie stracili tam co najmniej jedną maszynę tego ostatniego typu.

Napięcia ukraińsko-rosyjskie uległy w bieżącym tygodniu dalszej eskalacji. W poniedziałek wieczorem Władimir Putin oskarżył Ukrainę o prowadzenie wrogiej Rosji oraz swoim rosyjskojęzycznym obywatelom polityki, a także o stanie się protektoratem zagrażających Rosji USA i NATO. W związku z tym prezydent Rosji podpisał dekrety o republik donbaskich separatystów. W tekście dekretów znalazło się polecenie oficjalnego wprowadzenia wojsk rosyjskich na obszar tych republik. Razem z nimi Moskwa zawarła z separatystycznymi republikami traktaty o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej. Przywódcy Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej już zwrócili się do prezydenta Rosji o udzielenie im „wsparcia” wobec, jak twierdzili, ataków sił ukraińskich.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Nad ranem, w specjalnym przemówieniu, Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej” przeciw Ukrainie. Uzasadnił to tym, że że USA i NATO od trzech dekad miały ignorować interesy Rosji i przybliżały się do jej granic, koncentrując wzdłuż nich potencjał militarny. Ukrainę określił jako pozostającą pod władzą „neonazistów” i urządzającą w Donbasie „ludobójstwo”.

Wkrótce potem oddziały rosyjskiej armii przekroczyły granice Ukrainy w różnych miejscach oraz rozpoczął się ostrzał rakietowy i bombardowanie jej terytorium.

twitter.com/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz