Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej” przeciwko Ukrainie. Jak stwierdził to Rosja była w zagrożeniu.

Jak powiedział Putin, jej celem jest „obrona ludzi”, którzy mieli, jak stwierdził, podlegać „ludobójstwu ze strony reżimu kijowskiego”. Rosyjski przywódca opisał jej cel jako „demilitaryzację” i „denazyfikację” Ukrainy. Celem ma być także „postawienie przez sądem” osób, których uznał odpowiedzialnych za „wielokrotne i krwawe przestępstwa przeciw cywilom, w tym obywatelom Federacji Rosyjskiej”. Rosyjski przywódca zadeklarował także, iż „w nasze plany nie wchodzi okupacja terytoriów ukraińskich, nie zbieramy się do narzucaniu komukolwiek czegokolwiek”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4599.49 PLN    (20.9%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Putin usprawiedliwiał zbrojny atak na Ukrainie polityką państw zachodnich – „rok po roku, krok po kroku, nieodpowiedzialni politycy na Zachodzie postępują w stosunku do naszego kraju i bez […] bezceremonialnie. Mam na myśli rozszerzenie bloku NATO na wschód, przybliżenie jego infrastruktury wojskowej do granic Rosji”. W obliczu tego Moskwa miała „wytrwale i cierpliwie” starać się „uzgodnić z czołowymi państwami NATO zasady równego i niepodzielnego bezpieczeństwa w Europie”, lecz „stykała się z cynicznym oszustwem i kłamstwem”. NATO, Putin nazwał „maszyną wojenną”, która „zbliża się” do granic Rosji. Twierdził przy tym, że Moskwa uzyskała wcześniej obietnice nie rozszerzania Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Rosyjski prezydent oskarżył USA o triumfalizm po zwycięstwie w „zimnej wojnie”. Wypominał im bombardowanie Jugosławii w 1999 r., atak na Irak w 2003, operację przeciw Libii w 2011 oraz wsparcia dla rebeliantów w Syrii od tegoż roku. Powoływał się na nielegalność, brak sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ dla tych operacji zbrojnych. Powołując się dyskurs publicystyczny w USA, Putin określił ten kraj „imperium kłamstwa”. Jak stwierdził Stany Zjednoczone „publicznie, bezkarnie pretendują do dominacji nad światem i, podkreślam, bez powodu ogłaszają nas, Rosję, swoim wrogiem”. Mówił też o „szantażu” wprowadzeniem sankcji.

Putin oskarżył też „kolektywny Zachód” o próbę „dobicia” Rosji w latach 90 i pierwszej dekadzie XXI w. i wspieranie separatystów na „południu” jego państwa, mając najwyraźniej na myśli bunty w Czeczenii i działania kaukaskich islamistów. Mówił też o dywersji ideologicznej jakiej miała podlegać Rosja, której państwa zachodnie miały narzucać swoje „pseudowartości”.

Jak przykład gotowości Rosji do kompromisu Putin przedstawił jej daleko idące żądania w sferze bezpieczeństwa wystosowane do USA i NATO w grudniu zeszłego roku. „Stanowisko USA się nie zmienia. Nie uważają za konieczne negocjować z Rosją w tej kluczowej dla nas sprawie, dążąc do własnych celów, zaniedbują nasze interesy” – ocenił rosyjski przywódca.

Putin odwołał się nawet, w specyficzny sposób, do historii drugiej wojny światowej – „Dobrze wiemy z historii, jak w latach 1940 i na początku 1941 r. Związek Radziecki starał się wszelkimi możliwymi sposobami zapobiec lub przynajmniej opóźnić wybuch wojny. W tym celu między innymi starał się dosłownie do końca nie sprowokować potencjalnego agresora, nie podejmował i odkładał najpotrzebniejsze, oczywiste działania przygotowujące do odparcia nieuchronnego ataku. A te kroki, które mimo wszystko zostały podjęte, były katastrofalnie spóźnione”. W efekcie tego wroga udało się pokonać „kolosalną ceną” – stwierdził Putin. Zasugerował, że i teraz Rosjanie mogli obawiać się „bezpośredniego ataku”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rosyjski przywódca pokreślił jednak, że jego państwo należy do grona najpotężniejszych na świecie mocarstw jądrowych, jednak technologie wojskowe zmieniają się szybko o przewaga militarna „przechodzi z rąk do rąk”.

„Dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników jest to tak zwana polityka powstrzymywania Rosji, oczywiste dywidendy geopolityczne. A dla naszego kraju jest to ostatecznie sprawa życia i śmierci, kwestia naszej historycznej przyszłości jako narodu” – ocenił Putin.

Powtórzył tezę o „zamachu stanu” na Ukrainie w 2014 r. uznając, że pomajdanowe władze Ukrainy utrzymują się przy pomocy jedynie „dekoracyjnych procedur wyborczych”. To właśnie one miały „odmówić pokojowego rozwiązania konfliktu”. Putin używał określenia „ludobójstwo” na scharakteryzowanie operacji władz Ukrainy przeciw donbaskim separatystom – „Cały przebieg wydarzeń i analiza napływających informacji pokazuje, że starcie Rosji z tymi siłami jest nieuniknione”. Jak dodał – „Czołowe kraje NATO, aby osiągnąć własne cele, we wszystkim wspierają skrajnych nacjonalistów i neonazistów na Ukrainie, którzy z kolei nigdy nie wybaczą Krymowi i mieszkańcom Sewastopola wolnego wyboru”. Ocenił, iż „Rosja nie może czuć się bezpieczna, rozwijać się, istnieć z ciągłym zagrożeniem wychodzącym z terytorium współczesnej Ukrainy”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przy wszystkich tych sformułowaniach Putin zadeklarował, że Moskwa „szanuje i będzie szanować” suwerenność państw poradzieckich. Jako przykład wskazał wsparcie, jakiego Rosja w ramach ODKB udzieliła władzom Kazachstanu.

Zwrócił się także do Ukraińców – „W związku z tym apeluję do obywateli Ukrainy. W 2014 roku Rosja była zobowiązana do ochrony mieszkańców Krymu i Sewastopola przed tymi, których sami nazywacie „naziolami”. Mieszkańcy Krymu i Sewastopola podjęli decyzję o byciu ze swoją historyczną ojczyzną, z Rosją, a my to poparliśmy. Powtarzam, po prostu nie mogliśmy zrobić inaczej”. Wezwał do „współpracy”, by „iść razem do przodu, nie pozwalać nikomu ingerować w nasze sprawy, w nasze relacje, ale budować je samodzielnie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Putin zwrócił się oddzielnie do ukraińskich żołnierzy – „Drodzy towarzysze. Wasi ojcowie, dziadkowie, pradziadkowie nie po to walczyli z nazistami, bronili naszej wspólnej ojczyzny, aby dzisiejsi neonaziści przejęli władzę na Ukrainie. Złożyliście przysięgę wierności narodowi ukraińskiemu, a nie antyludowej juncie, która plądruje Ukrainę i kpi z narodu. Nie postępujcie zgodnie z jej przestępczymi rozkazami. Zachęcam do natychmiastowego złożenia broni i powrotu do domu. Pozwolę sobie wyjaśnić: wszyscy żołnierze armii ukraińskiej, którzy spełnią ten wymóg, będą mogli swobodnie opuścić strefę walki i wrócić do swoich rodzin”.

Putin zwrócił się również do państw trzecich – „Ktokolwiek próbuje nam przeszkadzać, a tym bardziej stwarzać zagrożenia dla naszego kraju, dla naszego narodu, powinien wiedzieć, że reakcja Rosji będzie natychmiastowa i doprowadzi do konsekwencji, jakich nigdy w swojej historii nie doświadczyliście. Jesteśmy gotowi na każdy rozwój wydarzeń. Podjęto wszelkie niezbędne decyzje w tym zakresie. Mam nadzieję, że zostanę wysłuchany”.

tass.ru/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz