Ochłodzenie relacji z między Czechami a Słowacją

Czeski rząd zasygalizował, że po dojściu do władzy na Słowacji gabinetu Roberta Fico stosunki między obydwoma krajami uległy pogorszeniu.

Członkowie czeskiego rządu na środowym posiedzeniu postanowili przełożyć wspólne spotkanie ze słowackimi kolegami na późniejszy termin. Tę informację oficjalnie potwierdził dziennikarzom premier Czech Petr Fiala. „Nie uważamy za możliwe przeprowadzenia konsultacji międzyrządowych z gabinetem Republiki Słowackiej w nadchodzących tygodniach lub miesiącach” – stwierdziła Fiala, którego zacytował portal Svoboda.org. Potwierdził przedstawicielom mediów, że Praga poinformowała już Bratysławę o decyzji.

Czeski premier nie omieszkał uwypuklić głównej przyczyny pogorszenia relacji. Jak powiedział – „nie da się ukryć istnienia znaczących rozbieżności w niektórych kluczowych kwestiach polityki zagranicznej”. Można przypuszczać, iż chodzi o stosunek do Ukrainy.

Decyzja Czech zapadła kilka dni po spotkaniu ministra spraw zagranicznych Słowacji Juraja Blanara z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Spotkanie odbyło się na forum dyplomatycznym w tureckim mieście Antalya. Fiala nazwał spotkanie Blanara z Ławrowem „problematycznym”, jednak dodał, że „powodów takiej oceny jest wiele”. Jan Lipavský zadeklarował przy tym, że Czechy nadal są gotowe do współpracy ze Słowakami przy różnych projektach.

Szefowie rządów Polski, Słowacji, Węgier i Czech odbyli w ubiegły wtorek, po dwuletniej przerwie, Szczyt Wyszehradzki w Pradze. Partnerzy określili negocjacje jako „niełatwe”, a wymianę poglądów jako „trudną”. Prasa czeska zauważyła, że ​​mimo to węgierski premier Viktor Orban podkreślał, że „Wyszehrad żyje dalej”.

Jeszcze przed powrotem do władzy na Słowacji stwierdził, że zakończy poitykę wsparcia Ukrainy. Jak pisaliśmy, premier Słowacji uważa, że konieczne są rosyjsko-ukraińskie rozmowy pokojowe i „jakiś kompromis”, w którym Ukraina będzie musiała zgodzić się na ustępstwa terytorialne względem Rosji.

„Musi być jakiś kompromis, który będzie bolesny dla obu stron. Czego oni [Ukraińcy – red.] oczekują? Że Rosjanie wyjdą z Krymu, Donbasu i Ługańska? To nierealistyczne” – mówił Robert Fico.

W grudniu ub. roku premier Słowacji Robert Fico przekonywał, że państwa zachodnie uniemożliwiły zawarcie pokoju między Rosją i Ukrainą, ponieważ chciały osłabić państwo rosyjskie. Miesiąc wcześniej powiedział, że Słowacja powinna przygotować się na okres po zakończeniu wojny na Ukrainie i normalizację stosunków słowacko-rosyjskich. Fico publicznie twierdził też, że dla wojny rosyjsko-ukraińskiej nie ma rozwiązania militarnego.

Premier Fico opublikował w mediach społecznościowych nagranie nawiązujące do drugiej rocznicy rozpoczęcia wojny na Ukrainie. “Byliśmy przekonani, że konflikt na Ukrainie da się rozwiązać jedynie militarne. Myślę, że przy okazji drugiej rocznicy wojny na Ukrainie wypada powiedzieć coś innego: Zachód nie może przyznać, że strategia przedłużania konfliktu na Ukrainie nie zadziałała” – oświadczył. Premier Słowacji mówił też o “fałszywej demonizacji” prezydenta Rosji Władimira Putina przez Zachód.

Tymczasem Czechy pozostają jednym z państw najbardziej zaangażowanych we wspieranie Kijowa. Wraz z Francją mają zakupić na rynkach państw trzecich 800 tys. pocisków artyleryjskich dla Ukraińców.

svoboda.org/kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply