Ukraińska policja prowadzi już około 800 dochodzeń w sprawie posługiwania się sfałszowanym świadectwem szczepienia przeciw COVID-19. Wśród osób, które złapano z taką fałszywką, znalazła się była deputowana ukraińskiego parlamentu Nadia Sawczenko.

Jak podała w piątek ukraińska policja, podczas kontroli dokumentów na międzynarodowym lotnisku w Boryspolu pod Kijowem ujawniono fakt posługiwania się sfałszowanymi certyfikatami szczepień przeciw COVID-19 przez dwie kobiety. Początkowo media nieoficjalnie przekazywały, że kobiety złapane z fałszywkami to była deputowana Nadia Sawczenko i jej siostra. Informację tę potwierdził później minister spraw wewnętrznych Denys Monastyrski.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Sawczenko i jej siostra wpadły podczas kontroli osób wjeżdżających na Ukrainę. Oznacza to, że ze sfałszowanymi certyfikatami podróżowały za granicą.

Ukraińska policja wszczęła dochodzenie z artykułu kodeksu karnego dotyczącego podrabiania dokumentów oraz obrotu i posługiwania się nimi. Fałszywki skonfiskowane Sawczenko i jej siostrze wysłano do ekspertyzy.

Potwierdzając w parlamencie, że byłą deputowaną złapaną z fałszywym certyfikatem była Sawczenko, minister Monastyrski ujawnił, że ukraińska policja prowadzi 800 dochodzeń w sprawie podrobionych certyfikatów.

Nadia Sawczenko i jej siostra to niejedyne osoby złapane w ostatnim czasie przez ukraińskich pograniczników z fałszywymi certyfikatami. Jak podał dzisiaj portal Zaxid.net, tylko przez ostatni tydzień na lwowskim odcinku granicy z Polską ujawniono pięć przypadków posługiwania się takimi fałszywkami przez obywateli Ukrainy. Od początku roku policja obwodu lwowskiego wszczęła prawie 100 dochodzeń w tych sprawach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Nadia Sawczenko to była pilot ukraińskich sił zbrojnych, w 2014 roku wzięta do niewoli przez donbaskich separatystów i przekazana władzom rosyjskim. Pod zarzutem zabicia dwóch rosyjskich dziennikarzy spędziła w rosyjskich aresztach i więzieniach dwa lata. Do jej uwolnienia wzywał m.in. Sejm RP w specjalnej uchwale. W październiku 2014 roku Sawczenko zaocznie wybrano do ukraińskiego parlamentu z list Batkiwszczyny Julii Tymoszenko. W maju 2015 roku rosyjskie władze wymieniły ją na skazanych na Ukrainie dwóch żołnierzy GRU. Z rąk prezydenta Petra Poroszenki otrzymała tytuł Bohatera Ukrainy. Jej popularność skończyła się, gdy spotkała się z przywódcami separatystów w Mińsku (za co została usunięta z partii, z której list dostała się do parlamentu), a także gdy zaczęła oskarżać władze Ukrainy o niechęć do politycznego rozwiązania konfliktu donbaskiego i celową kontynuację wojny. Dopuszczała się też wypowiedzi antysemickich. W marcu 2018 roku została zatrzymana i aresztowana pod zarzutem uczestnictwa w przerzucie broni z terenów znajdujących się pod kontrolą donbaskich separatystów w celu ataku na Radę Najwyższą – ukraiński parlament. W areszcie spędziła ponad rok. Sprawa domniemanego planowania przez nią zamachu terrorystycznego na parlament do dzisiaj nie znalazła sądowego finału.

Kresy.pl / kv.npu.gov.ua / radiosvoboda.org / zaxid.net

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz