7 grudnia w Mińsku w ramach prowadzonych negocjacji znana ukraińska deputowana Nadia Sawczenko spotkała się z liderami separatystów z Donbasu. Jej zdaniem Ukraina musi wreszcie zdecydować o statusie konfliktu na wschodzie: „albo prowadzimy tam wojnę z Rosją, albo operację antyterrorystyczną”.

Spotkanie w Mińsku odbyło się w tzw. formacie trójstronnym, z udziałem przywódców DRL Aleksandra Zacharczenki i ŁRL, Igora Płotnickiego, a także przedstawicieli Rosji i Ukrainy. Doszło do niego 7 grudnia.

Relacjonując swoje spotkanie z liderami nieuznawanych separatystycznych republik, Sawczenko przypomniała, że wcześniej obiecała ludziom, iż po wyjściu z więzienia będzie rozmawiać nawet z diabłem. Stwierdziła, że choć siedziała przy jednym z stole z ludźmi, z którymi wcześniej walczono, to „diabła w nich nie zobaczyła”. Dodała, że gdyby chciała widzieć w nich diabła, to niczego by nie wynegocjonowano.

Przeczytaj: Sawczenko chce negocjować z przywódcami separatystów

Sawczenko mówiła, że spotkanie miało na celu wzmocnienie formatu mińskiego i uczynienie go bardziej efektywnym. Przyznała, że spotkanie nie było wcześniej uzgadnianie z partią Batkiwszczyna Julii Tymoszenko, do której należy.

Później ukraińska deputowana stwierdziła też, że Ukraina musi wreszcie zdecydować o statusie konfliktu w Donbasie. Zaznaczyła, że europejscy politycy pomogli Ukraińcom w przyjęciu rezolucji o tym, że toczy się tam konflikt z Rosją, a nie między Ukraińcami.

– Ukrainie zostało tylko być konsekwentną i [to] przyznać. Dlatego, że wojna i operacja antyterrorystyczna (ATO) to dwie różne rzeczy. Jeśli to wojna, to okupowane obszary i ludzi trzeba wyzwolić. A jeśli ATO, wówczas wszyscy terroryści i my rozstrzeliwujemy wszystkim – od małego do dużego– powiedziała Sawczenko.

Przeczytaj: Sawczenko: Zbrojenie Ukrainy doprowadzi do III wojny światowej

Ukraiński portal Obozrevatel, powołując się na źródło uczestniczące w rozmowach podaje, że nie jest tajemnicą, że mińskie negocjacje pokojowe utknęły w martwym punkcie, ale jednocześnie toczą się „na wszystkim frontach”. W tym także z udziałem Zacharczenki i Płotnickiego, jeśli rozmowy dotyczą kwestii wymiany jeńców. – Musimy wyciągnąć stamtąd naszych ludzi, a w takiej sytuacji jesteśmy gotowi do negocjacji z każdym –twierdzi źródło. Osoba ta dodaje, że to Wołodymyr Ruban, zaangażowany w wymianę jeńców wojennych, zgodził się zabrać Sawczenko do Mińska. Ocenił, że jej zachowanie tam było „niebezpieczne”.

– Nadia zawsze była zmienna, a takie zachowanie jest nie do zaakceptowania w trakcie negocjacji –mówi źródło dodając, że w Mińsku Sawczenko zaczęła naciskać na określoną formułę wymiany jeńców, co miało szkodzić negocjacjom i samej wymianie jeńców. Źródła twierdzi, że informacja o wizycie Sawczenko w Mińsku wyciekła do mediów przez kogoś z SBU. Zaznacza, że tylko kilka osób miało dostęp do informacji o tych rozmowach. Z kolei doradca szefa SBU Jurij Tandit podkreśla, że Sawczenko nie poinformowała wcześniej o swoim wyjeździe ukraińskich służb.

Płotnicki potwierdził w poniedziałek, że spotkał się z Sawczenko. Później również ona potwierdziła te informacje. Wcześniej nie chciała ich komentować.

unian.net / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz