Z okazji tzw. czarnego piątku sklep należący do Petra Poroszenki stał się areną „gołego” protestu aktywistki Femenu.

Aktywistka ruchu Femen Angelina Diash przeprowadziła w piątek „akcję protestu” w sklepie ze słodyczami koncernu Roshen na głównej ulicy Kijowia, Chreszatyku. Półnaga aktywistka przez pięć minut zrzucała z półek towary wykrzykując „Black Friday, Sale Roshen!” (Czarny piątek, sprzedać Roshen!). Kobietę powstrzymał dopiero pracownik ochrony, który wyprowadził ją siłą ze sklepu.

Roshen jest własnością prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Femen domaga się od prezydenta, by wypełnił obietnicę pozbycia się swoich przedsięwzięć biznesowych na czas sprawowania urzędu prezydenta (czego wymaga także ukraińskie prawo). 14. listopada jedna z feministek spaliła przed sklepem Roshen w Winnicy dekorację w formie tramwaju a 21. listopada dwie członkinie ruchu obnażyły się w pobliżu budynku administracji prezydenta w Kijowie.

O Angelinie Diash było już głośno, gdy 21. lipca udając dziennikarkę dostała się na spotkanie prezydentów Białorusi i Ukrainy w Kijowie, gdzie „tradycyjnie” rozebrała się i skandowała „Niech żyje Białoruś!”. Aktywistka ma sądowy zakaz opuszczania Kijowa, grozi jej za tę akcję 5 lat więzienia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Półnagie aktywistki Femenu protestowały przed lokalem, w którym głosowała Le Pen [+VIDEO+FOTO]

Kresy.pl / strana.ua / zaxid.net

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz