Targalski gościem Azowa

Jerzy Targalski, dawny publicysta „Gazety Polskiej” a obecnie kierownik Ośrodka Studiów Przestrzeni Postsowieckiej na Akademii Sztuki Wojennej, wystąpił w sobotę w Kijowie na Ukrainie na konferencji zorganizowanej przez środowisko związane ze skrajnie nacjonalistyczną partią Korpus Narodowy, określaną czasem jako neonazistowska, wyrosłą na bazie niesławnego pułku Azow. Konferencja była poświęcona tematyce Międzymorza, w której Targalski się specjalizuje.

Jak można było dowiedzieć się z programu konferencji „Intermarium”, Targalski wystąpił w części poświęconej bezpieczeństwu regionalnemu i obronie z wykładem pt. „Trójkąt +Polska, Ukraina, Rumunia+ jako ważny element bezpieczeństwa regionalnego”. Obok niego mieli wystąpić tacy prelegenci jak Kiryło Berkal, dowódca stworzonej przez pułk Azow szkoły wojskowej im. Jewhena Konowalca, Damian Duda – dowódca Legii Akademickiej KUL, Dariusz Materniak – autor książki o litewsko-polsko-ukraińskiej brygadzie LITPOLUKRBRIG oraz Michał Marek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.



W drugiej części konferencji wystąpił m.in. Mariusz Patey, dyrektor Instytut im. Romana Rybarskiego.

Z informacji zamieszczonej na Facebooku przez Intermarium Support Group, Targalski „dał jasno do zrozumienia, że światowe tendencje ustalają państwa silne, takie jak USA, Rosja, Chiny a szczególnie Niemcy w UE”. Według Targalskiego bycie słabym oznacza, że jest się przedmiotem a nie podmiotem w wielkiej politycznej grze. W związku z tym „jest dla nas korzystne stworzyć swoją konkurencyjną Unię dla obrony interesów państw Europy Wschodniej” – relacjonuje Intermarium Support Group słowa kierownika z Akademii Sztuki Wojennej.

CZYTAJ TAKŻE: Jerzy Targalski: należy wesprzeć Prawy Sektor w walce z Rosją [+VIDEO]

Według wspomnianej relacji Damian Duda mówił o polskich doświadczeniach związanych z istnieniem paramilitarnych organizacji a Dariusz Materniak poświęcił swój wykład perspektywom współpracy wojskowej w ramach projektu LITPOLUKRBRIG. Michał Marek opowiadał o wspólnym polsko-ukraińskim projekcie modernizacji ukraińskiego sprzętu wojskowego.

CZYTAJ TAKŻE: Dowódca polsko-litewsko-ukraińskiej brygady pozdrawia banderowskim hasłem

Konferencja „Intermarium” była zorganizowana przez Intermarium Support Group, projekt powstały z inicjatywy szefa Narodowego Korpusu i byłego dowódcy pułku Azow Andrija Biłećkiego.

CZYTAJ TAKŻE: Targalski: Ukraina broni Europy przed Rosją jak Polska w 1920 roku

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ukraiński pułk Azow, odwołujący się do ideologii neonazistowskiej i neobanderowskiej, początkowo funkcjonował jako batalion ochotniczy. Później został przekształcony w pułk. Wszedł w skład Narodowej Gwardii Ukrainy. Jak informowaliśmy, członkowie „Azowa” chętnie posługują się symboliką nazistowską – w tym 36 Dywizji Grenadierów SS „Dirlewanger”, która pacyfikowała warszawską Wolę podczas Powstania Warszawskiego.  Z powodu neonazistowskich powiązań Azowa Kongres USA zadecydował, że środki z pomocy finansowej dla Ukrainy nie mogą być wykorzystywane przez tę jednostkę.

Na bazie Azowa powstała partia Korpus Narodowy z Andrijem Biłećkim na czele i organizacja paramilitarna Narodowe Drużyny. Jednym z punktów programu tego ugrupowania jest utworzenie związku państw o nazwie Międzymorze, do którego wchodziłyby m.in Ukraina i Polska.

W marcu br. Korpus Narodowy zorganizował we Lwowie antypolski marsz pod hasłem „Lwów nie dla polskich panów”.

CZYTAJ TAKŻE: Akademia Sztuki Wojennej odcina się od wypowiedzi Jerzego Targalskiego

Kresy.pl

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. muniek1982 :

    My Polacy już należymy do międzynarodowych organizacji takich jak NATO i UE jakie one są takie są i my nie potrzebujemy żadnego między morza a tym bardziej z tymi faszystami z banderstanu i jakiś oszołom Targalski i reszta w tym biorących udział błaznów nie będzie nam Polakom narzucać współpracy z krajem zepsutym korupcja bandytyzmem i faszyzmem jakichś współpracy bo i tak z kabanami nic nie wyjdzie bo to tchurze którzy tylko względem bezbronnych kobiet i dzieci są odważni.

    • JeszczePolska :

      @JeszczePolska

      Celem OUN była walka o państwo obejmujące wszystkie ziemie uważane przez nacjonalistów za ukraińskie. „Dekalog nacjonalisty” głosił: „Nie zawahasz się dokonać najbardziej niebezpiecznego czynu kiedy tego wymaga dobro sprawy”. Obiecywał także wrogom narodu ukraińskiego nienawiść i ich bezwzględne zwalczanie.
      W skład OUN weszły struktury UWO, która na początku lat 20. przeprowadzała w Polsce akcje dywersyjne i sabotażowe, dokonała też nieudanych zamachów na prezydenta Stanisława Wojciechowskiego i marszałka Józefa Piłsudskiego. Na czele OUN stanął płk Jewhen Konowalec, szef UWO, były oficer Ukraińskiej Halickiej Armii walczącej z Wojskiem Polskim w 1919 r.

      W początkowym okresie istnienia OUN dominowali w niej działacze UWO, jednak szybko doszli w niej do głosu młodzi. W 1933 roku szefem OUN w Polsce został dwudziestoczteroletni Stepan Bandera.

      W 1930 roku OUN wraz z UWO przeprowadziły akcje sabotażowe polegające m.in. na podpalaniu zboża i zabudowań zamieszkałych przez Polaków. W latach 1931-1932 członkowie OUN dokonywali napadów na banki, poczty, ambulanse pocztowe. OUN stosowała też terror indywidualny zabijając m.in. w 1931 r. piłsudczyka, publicystę Tadeusza Hołówkę, zwolennika dialogu polsko-ukraińskiego, w 1934 r. Iwana Babija, dyrektora gimnazjum ukraińskiego we Lwowie oraz wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. Planowany był zamach na wojewodę wołyńskiego Henryka Józewskiego, zwolennika porozumienia z Ukraińcami. Organizatorem akcji terrorystycznych był Roman Szuchewycz, późniejszy dowódca UPA.

      OUN współpracowała w latach 30. z III Rzeszą. Na terenie Niemiec, a także w Wolnym Mieście Gdańsku, prowadzone były obozy szkoleniowe tej organizacji, w zakresie wywiadu, dywersji i sabotażu. Partnerem OUN była Abwehra.

      OUN nie zdołała rozwinąć działalności w Związku Sowieckim, niemniej jednak to właśnie sowiecki agent zabił w 1938 roku w Holandii szefa OUN Konowalca. Jego następcą został płk Andrij Melnyk.

      We wrześniu 1939 r. członkowie OUN ostrzeliwali polskie oddziały, rozbrajali polskich żołnierzy. Były przypadki mordów dokonywanych w polskich wsiach w województwach południowo-wschodnich……
      itd…

      https://dzieje.pl/aktualnosci/organizacja-ukrainskich-nacjonalistow

  2. jaro7 :

    Facet nie tylko wygląd ma menela,”intelekt” również.On powinien dyskutować z kolegami menelami przy budce z piwem a nie reprezentować kraj w rozmowach z neofaszystami.Ciekawe co na to tropiciele „faszystów’ z TVN? Pewnie udawać będą że sprawy nie ma lub nawet słowem o tym nie wspomną,bo tez te „dziennikarskie” barany wspieraja Banderoland.