Wraz z kolejnymi informacjami o tym, że nowy premier Węgier zamierza podpisać Pakt Migracyjny Unii Europejskiej w kraju narasta sprzeciw wobec niego.
Péter Magyar objął stanowisko premiera Węgier zaledwie miesiąc temu, a już doczekał się pierwszego masowego protestu ulicznego przeciwko swoim rządom. Protestujących zgromadziła perspektywa podpisania przez nowego premiera Paktu Migracyjnego, który nakłada na państwa UE odbieranie kwot nielegalnych imigrantów od tych państw, w których jest ich najwięcej, lub płacenie kar pieniężnych w przypadku nie realizowania tak określonej odgórnie “solidarności”.
Wraz z kolejnymi informacjami o tym, że nowy premier Węgier zamierza podpisać Pakt Migracyjny Unii Europejskiej w kraju narasta sprzeciw wobec niego.
Péter Magyar objął stanowisko premiera Węgier zaledwie miesiąc temu, a już doczekał się pierwszego masowego protestu ulicznego przeciwko swoim rządom. Protestujących zgromadziła perspektywa podpisania przez nowego premiera Paktu Migracyjnego, który nakłada na państwa UE odbieranie kwot nielegalnych imigrantów od tych państw, w których jest ich najwięcej, lub płacenie kar pieniężnych w przypadku nie realizowania tak określonej odgórnie “solidarności”.
Organizatorami byli nacjonaliści sympatyzujący z partią “Nasza Ojczyzna” (MH), ale uczestniczyli w nim licznie także sympatycy odsuniętego niedawno od władzy Fideszu.
W czasie piątkowej manifestacji w Budapeszcie tysiące jej uczestników krzyczało, według portalu Hungary Today, “zdrada” i “zdrajca” pod adresem Magyara. Maszerowali oni kolumną po siedzibę główną rządzącej Partii Szacunku i Wolności (TISZA) koło siedziby premiera pod imponujący gmach węgierskiego parlamentu.
Sam Péter Magyar obserwował zgromadzenie z balkonu swojego urzędu, machając do zgromadzonych i trzymając węgierską flagę. Portal Hungary Today pisze wręcz o przedrzeźnianiu manifestujących. Skłaniało to część z nich do wykrzykiwania pod adresem premiera wulgarnych słów.
Mówcy na manifestacji przypominali, że Węgrzy powiedzieli już „nie” koncepcji jaka uzyskała wyraz w Pakcie Migracyjnym. W referendum w 2016 roku, zorganizowanym przez rząd Viktora Orbána odrzucili brukselski system kwot migracyjnych. 3,251 mln obywateli to jest 98 proc. głosujących opowiedziało się wówczas przeciwko jakiejkolwiek formie obligatoryjnej formie przyjmowania przez Węgry cudzoziemców według zarządzeń UE. Frekwencja referendalna wyniosła dekadę temu 44 proc., ale organizatorzy manifestacji przypomnieli, że liczba głosów oddanych wówczas przeciwko relokacji nielegalnych imigracji była bardzo zbliżona do łącznej liczby głosów, 3,3 miliona, jaką partia TISZA uzyskała w wyborach 12 kwietnia, które dały jej mandat do objęcia władzy.
hungarytoday.hu/dailynewshungary.hu/kresy.pl




















_02.jpg)









