Kongres USA zadecydował, że środki z pomocy finansowej dla Ukrainy nie mogą być wykorzystywane przez pułk Azow. Oddział jest znany m.in. z odwoływania się do symboliki neonazistowskiej.

Odpowiedni zapis w tej sprawie zawarto w ustawie, przyjętej już przez Izbę Reprezentantów.



– Żadne środki finansowe udostępniane na mocy tego aktu nie mogą zostać przeznaczone na dostarczanie broni, szkolenia lub innego wsparcia Batalionowi [obecnie pułkowi – red.] Azow – czytamy w dokumencie.

Ponadto, środki te nie mogą zostać przeznaczone na zakupy ręcznych systemów przeciwlotniczych. Ograniczenie takie jest spowodowane obawami, by w przypadku kradzieży pociski nie trafiły do grup terrorystycznych.

PRZECZYTAJ:

John Mearsheimer: Nie dozbrajajcie Ukrainy

Dlaczego dozbrajanie Ukrainy to naprawdę bardzo zły pomysł

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Waszyngton zamierzał przeznaczyć w 2017 roku 560 mln dolarów na nieśmiercionośną pomoc militarną dla Ukrainy. Jak informowaliśmy wcześniej, kwota ta w marcu br. została ścięta do 150 mln dol. Według deklaracji strony amerykańskiej, kwota nie mniejsza niż 238 mln ma zostać wyasygnowana do końca obecnego roku fiskalnego, który kończy się 1 października.

W 2015 roku amerykańska Izba Reprezentantów zablokowała dostawę przenośnych zestawów rakietowych dla Ukrainy. Wstrzymano tez szkolenia wojskowe z uwagi na możliwy w nich udział neonazistów.

– Jestem wdzięczny, że Izba Reprezentantów przyjęła w nocy moje poprawki zakładające wstrzymanie szkoleń, aby upewnić się, że ich adresatami nie jest neonazistowski batalion Azow, a także mój wniosek, by trzymać zestawy MANPADS z dala od tych niestabilnych regionów mówił wówczas kongresman John Conyers jr., komentując przyjęcie przez izbę zaproponowanych przez niego zmian w „Ustawie o asygnowaniu środków na obronność 2015”.

W październiku ub. roku Cywilny Korpus okrytego niesławą pułku „Azow”, stał się ogólnokrajową partią polityczną. Kongres założycielski odbył się 14 października, uznawanym na Ukrainie za rocznicę powstania UPA.

Członkowie pułku Azow znani są m.in. ze stosowania symboliki neonazistowskiej, a także symboli hitlerowskich.

ZOBACZ: Batalion Azow uczcił pamięć mordercy Polaków podczas marszu ulicami Lwowa [VIDEO]

Ukraiński pułk Azow, odwołujący się do ideologii neonazistowskiej i neobanderowskiej, początkowo funkcjonował jako batalion ochotniczy. Później został przekształcony w pułk. Wszedł w skład Narodowej Gwardii Ukrainy.

Jak informowaliśmy, członkowie „Azowa” chętnie posługują się symboliką nazistowską – w tym 36 Dywizji Grenadierów SS „Dirlewanger”, która pacyfikowała warszawską Wolę podczas Powstania Warszawskiego. Dziennikarz będący autorem reportażu dochodzi do wniosku, że „ludzie z Azowa mają dość niezdrową obsesję na punkcie niemieckiej historii. Sporo znich nosi zachodnio-niemieckie mundury, niemieckie flagi, hełmy. Mówią sobie ‚Sieg’ [skót od nazistowskiego hasła ‚Sieg heil’ – red.] zamiast ‚cześć’ „.

ZOBACZ: Dirlewangerowcy obecni również w pułku Azov [+VIDEO]

Z kolei o obecności dirlewangerowców w batalionie Ajdar donosił Tomasz Maciejczuk. Jego informacje potwierdził brytyjski „The Guardian”. W szeregach Azowa znajduja sie również członkowie organizacji neonazistowskiej Misanthropic Division.

Zobacz: Ukraina: pułk „Azow” ponownie organizuje letni obóz dla dzieci [+FOTO]

Unian.info / congress.gov / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz