Komendant pułku „Azow” twierdzi, że granatniki, z którymi sfotografowano jego żołnierzy, nie były amerykańskie. Przy okazji powiedział o domniemanej korupcji w ukraińskim ministerstwie obrony.

Komendant pułku „Azow” i deputowany ukraińskiego parlamentu Andrij Biłecki twierdzi, że amerykańskie granatniki, z którymi sfotografowano żołnierzy pułku w rzeczywistości były „stuningowaną” radziecką bronią, która najpierw znajdowała się na wyposażeniu ukraińskiej armii, a w wyniku korupcji w ukraińskim ministerstwie obrony trafiła w ręce Amerykanów, którzy lekko ją zmodyfikowali i sprzedali z powrotem Ukrainie po wyższej cenie. Biłecki powiedział o tym we wtorek na antenie kanału ZIK.

Jeśli chodzi o tę broń, którą nazywają amerykańską: to broń, która jest wytwarzana w następujący sposób. Skorumpowani urzędnicy [oryg. korupcjonery – red.] w ukraińskim ministerstwie obrony sprzedają amerykańskiej prywatnej firmie RPG-7 – to jest radziecki granatnik z lat 1950-60. Oni całkowicie rozbierają drewniane części, ściągają bakelit, wstawiają lekki plastik i szyny Picatynny, czyli po prostu „tuningują” je, w żadnym razie nie polepszając jakości. A potem proponują innym skorumpowanym urzędnikom ministerstwa obrony, Gwardii Narodowej itd. ten sam granatnik, tylko w cenie 2-2,5 tysiąca dolarów. A sprzedali za mniej niż 100 [dolarów]. – mówił Biłecki.

Zdaniem Biłeckiego nie można zatem mówić, że amerykańska broń znajdowała się w rękach żołnierzy „Azowa”.

Przypomnijmy, że powiązany z „Azowem” serwis internetowy azov.press w połowie lipca 2017 roku opublikował artykuł, w którym chwalono się, że żołnierze „3. roty, 2. batalionu samodzielnego oddziału specjalnego pułku Azow” otrzymali amerykańskie granatniki PSRL-1. Na dołączonych zdjęciach widać było żołnierzy z charakterystycznymi insygniami tej formacji podczas prezentacji lub szkolenia z obsługi tej broni. Podawano wówczas, że niedługo trafi ona na wyposażenie żołnierzy. Wcześniej, przed tą publikacją, Gwardia Narodowa Ukrainy oficjalnie zaprzeczała, jakoby pozyskała amerykańskie granatniki.

Sprawa wróciła w ostatnim czasie w związku ze zgodą USA na dostarczanie Ukrainie tzw. defensywnej broni śmiercionośnej, najpewniej m.in. w postaci systemów przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin. Gdy o sprawie z lipca 2017 roku przypomnieli analitycy z tzw. grupy Bellingcat, zwracając uwagę, że Amerykanie faktycznie już dostarczają Ukraińcom broń śmiercionośną, azov.press usunął artykuł i materiały o PSRL-1.

Jak pisał w lipcu 2017 roku serwis Milmag.pl, PSRL-1 (Precision Shoulder-fired Rocket Launcher) to nielicencyjne, zmodyfikowane w 2009 roku kopie radzieckich RPG-7, pierwotnie zaprojektowane na zlecenie amerykańskich jednostek specjalnych. Początkowo nosiły nawet nazwę RPG-7-USA.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: członkowie pułku Azow wznieśli posąg Peruna i wznosili do niego modły [+VIDEO]

Kresy.pl / ZIK

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz