Media powiązane z ukraińskim pułkiem „Azow”, odwołującym się do neonazizmu i neobanderyzmu, usunęły materiały dowodzące, że żołnierze tego oddziału otrzymali w ub. roku broń śmiercionośną z USA – amerykańskie granatniki precyzyjne PSRL-1.

W ostatnim czasie, w związku ze zgodą USA na dostarczanie Ukrainie tzw. defensywnej broni śmiercionośnej, najpewniej m.in. w postaci systemów przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin, pojawiły się doniesienia, że uzbrojenie tego rodzaju już wcześniej trafiało na Ukrainę. Latem ub. roku informowaliśmy, że na mocy umowy między ukraińskim, państwowym przedsiębiorstwem SpetsTechnoExport a amerykańskim AirTronic najdalej w kwietniu 2017 r. Ukraińcy mieli otrzymać 100 sztuk granatników precyzyjnych PSRL-1 za ponad pół mln dolarów. W listopadzie ub. roku amerykańska firma potwierdziła, że sprzedała granatniki na Ukrainę.

Przeczytaj więcej: Ukraińskie media: USA już dostarczają Ukrainie broń śmiercionośną [+FOTO]

Według niektórych źródeł, granatniki miały trafić do jednostek Gwardii Narodowej Ukrainy, w tym do pułku Azow, znanego z odwołań do neobanderyzmu i neonazizmu. Nie podano jednak bliższych danych potwierdzających te twierdzenia. Przypomnijmy, że Senat USA zdecydowanie zakazał, by pomoc wojskowa z Ameryki trafiała do pułku Azow.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak się okazało, doniesienia te znalazły potwierdzenie ze strony samego pułku „Azow”. Powiązany z nim serwis internetowy azov.press w połowie lipca 2017 roku opublikował artykuł, w którym chwalono się, że żołnierze „3. roty, 2. batalionu samodzielnego oddziału specjalnego pułku Azow” otrzymali granatniki PSRL-1. Na dołączonych zdjęciach widać było żołnierzy z charakterystycznymi insygniami tej formacji podczas prezentacji lub szkolenia z obsługi tej broni. Podawano wówczas, że niedługo trafi ona na wyposażenie żołnierzy. Wcześniej, przed tą publikacją, Gwardia Narodowa Ukrainy oficjalnie zaprzeczała, jakoby pozyskała amerykańskie granatniki.

O tym fakcie przypomnieli ostatnio analitycy z  tzw. grupy Bellingcat, zwracając uwagę, że Amerykanie faktycznie już dostarczają Ukraińcom broń śmiercionośną. Dowodzi to również, że przynajmniej przez pewien czas była ona w posiadaniu „azowców”. Informacje na ten temat publikowano na stronach „Azowa” i jego służby prasowej.

PRZECZYTAJ:John Mearsheimer: Nie dozbrajajcie Ukrainy

Czytaj również: Dlaczego dozbrajanie Ukrainy to naprawdę bardzo zły pomysł

Niedługo później, ze strony powiązanej z „Azowem” usunięto artykuł i materiały na ten temat, najpewniej w środę rano. Zdaniem analityków, granatniki latem były testowane, po czym prawdopodobnie trafiły do magazynów broni. Jeden z nich, Aric Toler z Bellingcat napisał, że być może strony internetowe powiązane z „azowcami” kłamały nt. pozyskania amerykańskich granatników lub tego, że wykorzystywano je do szkolenia, ale w takim przypadku Gwardia Narodowa Ukrainy, której częścią jest pułk Azow, nie powinna mieć do analityków pretensji.

Przeczytaj: WSJ: broń z USA dla Ukrainy trafi na tyły. Amerykanie nie chcą, by wpadła w ręce wroga

Stacja ABC News podała w zeszłym miesiącu, powołując się na czterech anonimowych urzędników Departamentu Stanu USA, że prezydent Trump ogłosi zgodę na sprzedaż Ukrainie pocisków przeciwpancernych.  Według jednego z nich, wysokiego rangą oficjela tego departamentu, w ramach pakietu o wartości 47 mln dol. na Ukrainę miałyby trafić 35 wyrzutni systemów przeciwpancernych wraz z 210 pociskami. Według amerykańskich mediów, ma chodzić o systemy przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin. Narodowa Rada Bezpieczeństwa przy Białym Domu odmówiła komentarza.

Przeczytaj: Washington Post: Trump zdecydował o sprzedaży Ukrainie broni śmiercionośnej. „USA przekroczyły Rubikon”

Poniżej fotografie, które zostały usunięte przez media powiązane z pułkiem Azow:

Unian.net / twitter.com / medium.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz