W stolicy Rosji doszło niedawno do awantury odzwierciedlający konflikt między Armenią i Azerbejdżanem. Miejscowe sądy wydały decyzje o tymczasowych aresztach.

Jak poinformowała w poniedziałek agencja informacyjna RIA Nowosti do aresztu trafiło już 15 uczestników bijatyki między Ormianami i Azerami do jakie doszło „na tle eskalacji na granicy dwóch krajów” z jakich pochodzą. Decyzje o aresztach tymczasowych podejmowały sądy rejonów (dzielnic) kuźminskiego, nikulinkiego i troickiego w ramach z postępowań z paragrafu o chuligaństwie. Wobec niektórych podejrzanych postawiono też zarzut rozboju.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Spawa dotyczy zbiorowej bijatyki do jakiej 24 lipca doszło w moskiewskim rejonie Marino. Doszło tam do serii awantur w trakcie których niszczono także mienie – wybijano szyby w kawiarni, sklepie i myjni samochodowej. Moskiewscy policjanci zdołali zatrzymać łącznie 30 uczestników bijatyki. Wobec niektórych funkcjonariusze wszczęli jedynie postępowanie administracyjne nie karne. O tym, że chodzi o walki między imigrantami z dwóch skonfliktowanych narodów między ojczyznami których doszło w połowie lipca do granicznej zbrojnej eskalacji RIA Nowosti dowiedziała się ze źródeł nieoficjalnych. Oficjalnie moskiewska policja nie komentuje sprawy.

Tłem dla moskiewskich zajść jest zbrojna eskalacja na granicy Armenii i Azerbejdżanu jak rozpoczęła się 12 lipca i trwała przez kilka dni przynosząc ofiary śmiertelne. W jej trakcie użyto broni lekkiej i artylerii. Była to prawdopodobnie największa eskalacja walk od krótkotrwałej ofensywy armii Azerbejdżanu z 2016 r.

Armenia i Azerbejdżan nie utrzymują stosunków dyplomatycznych i pozostają skonfliktowane o region Górskiego Karabachu. W wyniku powstania zamieszkujących region Ormian przeciw władzom Azerskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej powstała tam nieuznawane republika. W latach 1990-1994 w krwawej wojnie Ormianie, przy wsparciu władz Armenii obronili swoją niezależność od Baku, jednak państwowość Republiki Górskiego Karabachu nie jest jednak uznawana przez żadne państwo na świecie. Górski Karabach utrzymuje natomiast ścisłe związki z Armenią, która wspiera go politycznie, militarnie i ekonomicznie. Były prezydent i premier Armenii Serż Sarkisjan wywodzi się Górskiego Karabachu, w czasie wojny o jego niezależność, w latach 1992-1993 był ministrem obrony nieuznawanej republiki.

Od czasu rozejmu z 1994 r. konflikt pozostaje zamrożony. Karabaski proces pokojowy toczy się w ramach Mińskiej Grupy OBWE w skład której poza zwaśnionymi stronami, wchodzą przedstawiciele Białorusi, Niemiec, Włoch, Holandii, Szwecji, Portugalii, Turcji, Szwecji, Finlandii, którym przewodniczą reprezentanci Francji, USA i Rosji. W 2016 roku w regionie doszło do starć zbrojnych.

ria.ru/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz