Drugi dywizjon systemów S-400 miał zostać rozlokowany w Sewastopolu.

Rosja rozmieściła na Krymie drugi dywizjon artylerii wyposażony w rakiety S-400. Zadaniem jednostki stacjonującej w Sewastopolu ma być obrona odcinka w okolicach Czonharu i Armiańska w pobliżu granicy z Ukrainą. – poinformowała w środę agencja RIA Nowosti powołując się na źródło w rosyjskiej armii.

O zamiarze wzmocnienia systemów S-400 na Krymie mówiono od dawna. Rosyjskie ministerstwo obrony informowało o tym ostatnio w grudniu ubiegłego roku.

Według cytowanego przez RIA Nowosti źródła zadaniem drugiego dywizjonu systemu S-400 ma być „zawczasu wykryć i w miarę możliwości zniszczyć zagrażające Krymowi obiekty powietrzne ze strony Ukrainy”. Rozmówca agencji twierdzi, że Ukraina nasila agresywną retorykę wobec anektowanego w 2014 roku Krymu, co ma być uzasadnieniem rozmieszczenia jednostki.

S-400 Triumf (w kodzie NATO – SA-21 Growler) stanowi zmodyfikowaną wersję systemu S-300PMU (w kodzie NATO – SA-10C). Według źródeł rosyjskich S-400 jest w stanie niszczyć samoloty i pociski manewrujące na odległość do 400 kilometrów, a cele balistyczne o prędkości do 4,8 km/s – na dystansie do 60 kilometrów.

O wysłaniu pierwszego dywizjonu S-400 na Krym informowano w sierpniu 2016 roku. Według RIA Nowosti stacjonuje on w okolicach Teodozji. Według wcześniejszych deklaracji ukraińskiego Dowództwa Powietrznego „Południe”, rosyjskie systemy S-400 na Krymie są częścią sieci obrony przeciwpowietrznej i nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla Ukrainy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Turcja potwierdza: kupujemy rosyjskie systemy S-400

Kresy.pl / RIA Nowosti




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz