Eksport rosyjskiego gazu do Turcji i ośmiu krajów Europy Południowo-Wschodniej spadł w pierwszej połowie 2019 roku o ponad jedną czwartą. – podała w piątek agencja Reutera powołując się na dane Gazpromu. Według agencji przyczyną jest konkurencja tańszego skroplonego gazu ziemnego (LNG) i gazu azerskiego.

Dane opublikowane przez Gazprom wskazują, że Turcja, największy rynek w tym regionie, odebrała w pierwszej połowie tego roku o 36 proc. mniej rosyjskiego gazu niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W przypadku Grecji spadek dostaw wyniósł 12,7 proc. a w przypadku Bułgarii – 17,4 proc. W sumie eksport Gazpromu do dziewięciu państw tego regionu zmniejszył się o 27 proc. do 14,2 mld metrów sześciennych.

Według Reutersa niektóre kraje regionu wykorzystały niskie ceny LNG oraz zwiększoną podaż gazu z Azerbejdżanu do dywersyfikacji dostawców i zmniejszenia zależności od gazu z Rosji. Agencja podała, że cena holenderskich miesięcznych kontraktów terminowych na LNG, będących punktem odniesienia dla dostaw LNG do Europy, kształtuje się na poziomie 3,6 dolara za milion jednostek termicznych (mmBtu), co stanowić ma według źródła na rynku gazu w Turcji połowę ceny rosyjskiego gazu dostarczanego do tego kraju.

Wymienione kraje zwiększyły wolumeny sprowadzanego gazu LNG. Import Grecji zwiększył się o 156 proc. a Turcji o 12 proc. Bułgaria, niemal całkowicie zależna od gazu z Rosji, sprowadziła w tym roku 2 dostawy LNG z USA. Przybyły one przez Grecję, ponieważ Bułgaria nie posiada terminalu regazyfikującego.

Zdaniem analityków Turcja i inne kraje regionu nie starają się całkowicie wyprzeć Rosji z rynku, lecz zdywersyfikować swoje źródła dostaw.

Reuters przypomniał, że Gazprom chce wzmocnić swoje zdolności eksportu gazu do Turcji i innych krajów regionu. W najbliższych miesiącach ma nastąpić uruchomienie gazociągu TurkStream przez Morze Czarne do Turcji o przepustowości 15,75 mld m3 rocznie. Częściowo zastąpi on gazociąg przechodzący przez Ukrainę.

Gazprom nazywa ostatni spadek eksportu do Turcji i całego regionu „jednorazową sytuacją rynkową”, z której nie powinno się wyciągać wniosków. W odpowiedzi przekazanej Reutersowi Gazprom wyraził przekonanie, że pozostanie głównym dostawcą gazu do Europy i nie widzi żadnego zagrożenia dla swojej pozycji.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy, Turcja i Polska wyraźnie zmniejszyły zakupy rosyjskiego gazu

Kresy.pl / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Gaz z rurociągu jest i będzie zawsze tańszy od gazu skroplonego. Cena gazu w tym artykule dotyczy gazu w miejscu wydobycia. Do tego dochodzą koszty transportu do portu, skroplenia, transport przez pół kuli ziemskiej, regazyfikacja. Łączne koszty wynoszą ponad 60% ceny gazu z rurociągu.