Niższa izba amerykańskiego parlamentu przyjęła we wtorek rezolucję uznającą zbrodnie popełniane na Ormianach w Imperium Osmańskim w latach 1915-1917 za ludobójstwo. Spotkało się to z ostrą reakcją tureckich władz, które m.in. wezwały do siebie amerykańskiego ambasadora.

Za rezolucją głosowało 405 kongresmenów przy 11, którzy byli przeciw. Rezolucja ma charakter doradczy – zaleca ona, by upamiętnianie ludobójstwa Ormian, włącznie z zachęcaniem do edukowaniu o nim, należało do polityki USA. Amerykańskie władze mają też odrzucać wszelkie próby wciągania USA w zaprzeczanie ludobójstwu Ormian. Jest to pierwszy tak ważny dokument całej Izby Reprezentantów dotyczący tego zagadnienia.

Przegłosowanie rezolucji jest niewątpliwie związane z pogarszaniem się relacji pomiędzy Ankarą a Waszyngtonem. Dowodzi tego fakt, że krótko po głosowaniu na temat ludobójstwa Ormian, przeważająca większość Izby Reprezentantów poparła dokument wzywający prezydenta Trumpa do nałożenia sankcji na Turcję w związku z ofensywą w północnej Syrii.

Nie wiadomo, w jaki sposób zareaguje na te dwa dokumenty Senat. Obecnie porządek obrad wyższej izby parlamentu USA nie przewiduje żadnych głosowań nad podobnymi sprawami.

Jak podkreśla BBC, rezolucje zostały podjęte w dniu, w którym Turcja obchodzi swoje święto narodowe.

Tureckie władze szybko potępiły obie rezolucje. Według nich rezolucja o ludobójstwie jest „pozbawiona podstaw historycznych i prawnych”. Nazwały ją „bezsensownym krokiem politycznym służącym ormiańskiemu lobby oraz grupom antytureckim”. Ewentualne sankcje będą według nich „niezgodne z duchem NATO” oraz porozumieniem zawartym przez USA z Turcją 17. października br.

W środę w związku z rezolucjami Izby Reprezentantów do tureckiego MSZ został wezwany ambasador USA David M. Satterfield.

Zupełnie inne nastroje zapanowały natomiast w Armenii. „Rezolucja jest potężnym krokiem w kierunku historycznej sprawiedliwości i prawdy. Stanie się ona także otuchą dla potomków ocalałych z rzezi Ormian.” – stwierdził premier Armenii Nikol Paszynian gratulując Izbie Reprezentantów „historycznego głosowania”.

24 kwietnia 1915 roku w Imperium Osmańskim, z inicjatywy ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Talaata Paszy, zapadł rozkaz ws. masowych wysiedleń i mordów na Ormianach. Talaat Pasza, który był inicjatorem masowych mordów i deportacji pisał, że każdy kto sprzeciwi się decyzji władz, nie może być urzędnikiem państwowym. Zbrodnie popełniane na Ormianach w latach 1915-1917 w Turcji mogły pochłonąć około 1,5 mln ludzi. Rzeź Ormian jest drugim po Holocauście najlepiej udokumentowanym i opisanym ludobójstwem dokonanym przez władze państwowe na grupie etnicznej w czasach nowożytnych. To właśnie rzeź Ormian zainspirowała Rafała Lemkina do badań, które doprowadziły do opracowania przez niego pojęcia ludobójstwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Dr Domanasiewicz: Ludobójstwo Ormian to wydarzenie bez precedensu w historii ludzkości

Kresy.pl / Reuters / BBC / congress.gov / tvn24.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. lp
    lp :

    To teraz pora na Wołyń i Małopolskę Wschodnią! Żadne tam „czystki…”, „o znamionach…” i tym podobne eufemizmy. Bandery wraz z częścią Ukraińców dokonali ludobójstwa na Polakach, Żydach, Czechach a nawet na części swoich, co nie chcieli nurzać rąk we krwi sąsiadów! Ale, ale… nie bądźmy naiwni. Kto to przeprowadzi w Kongresie, skoro nawet Sejm tzw. III RP nie zdobył się na nazwanie po imieniu tego co zrobiły oczadziałe lacką krwią rezuny?