Prezydent-elekt Mołdawii Maia Sandu po raz kolejny opowiedziała się za wycofaniem rosyjskich żołnierzy z Naddniestrza. Spotkało się to z chłodną reakcją Kremla.

Jak podaje TASS, Sandu zapowiedziała w poniedziałek na konferencji prasowej, że będzie kontynuowała rozmowy z rosyjskimi władzami na temat wycofania rosyjskiego kontyngentu wojskowego z nieuznawanej republiki. „W Naddniestrzu istnieje operacyjna grupa wojsk Federacji Rosyjskiej, co do której Mołdawia nigdy nie zawarła porozumień. Stąd stanowisko państwa jest takie, że wojska te powinny zostać wycofane, a broń powinna być wywieziona z terytorium naszego kraju” – mówiła Sandu przypominając, że w 2019 roku minister obrony Rosji obiecywał pomoc w utylizacji amunicji znajdującej się w składzie broni w Kiełbaśnej.

Prezydent-elekt Mołdawii opowiedziała się za zastąpieniem rosyjskich żołnierzy cywilną misją obserwacyjną pod auspicjami OBWE argumentując to faktem, że od dawna w regionie nie ma niebezpieczeństwa starć zbrojnych.

Sandu opowiedziała się za przyspieszeniem negocjacji w sprawie Naddniestrza w formacie „pięć plus dwa” (Mołdawia, Naddniestrze, OBWE, Rosja, Ukraina oraz obserwatorzy z USA i UE).

„Zamierzam zintensyfikować rozmowy w formacie pięć plus dwa, które są prowadzone z udziałem międzynarodowych partnerów naszego kraju. Ostatnio rozmowy te uległy spowolnieniu”- powiedziała Sandu na konferencji prasowej w poniedziałek. Podkreśliła, że nie ma zamiaru prowadzić „rozmów dla samych rozmów”.

Sandu zdążył już odpowiedzieć rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Zapytany przez dziennikarzy, na jakich warunkach rosyjscy żołnierze mogą opuścić Naddniestrze, Pieskow stwierdził, że jakakolwiek zmiana status quo w Naddniestrzu „może doprowadzić do poważnej destabilizacji”. Rzecznik Władimira Putina zaapelował wzięcie tego pod uwagę i unikanie „gwałtownych ruchów”.

Pieskow powiedział też, że Moskwa weźmie pod uwagę „wszelkie możliwe negatywne konsekwencje jakichkolwiek drastycznych kroków” ze strony Mołdawii. Według niego nie było do tej pory żadnej wstępnej dyskusji dotyczącej wycofania Rosjan z Naddniestrza.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Naddniestrze jest zdominowanym przez ludność rosyjskojęzyczną (Rosjan i Ukraińców) regionem na terytorium Mołdawii. W czasie rozkładu Związku Radzieckiego miejscowi mieszkańcy wypowiedzieli posłuszeństwo władzom w Kiszyniowie i po krótkiej wojnie domowej zakończonej w 1992 r., wywalczyło faktyczną niepodległość. Ma własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy podatkowe i walutę. Naddniestrza nie uznało jednak żadne państwa, także Rosja, która jednocześnie wspiera je gospodarczo i politycznie. Oparciem separatystów jest rosyjski kontyngent wojskowy stacjonujący na kontrolowanym przez nich terytorium.

CZYTAJ TAKŻE: Media: Orlen Lietuva robił interesy z separatystami z Naddniestrza

Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz