Bloomberg: część elity Kremla uważa, że inwazja na Ukrainę była „katastrofalnym błędem”

Agencja Bloomberg twierdzi, że niewielka, ale rosnąca liczba osób w otoczeniu Władimira Putina po cichu kwestionuje jego decyzję o inwazji na Ukrainę.

Powołując się na swoje źródła w rosyjskich elitach Bloomberg napisał w środę, że coraz więcej osób z otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina jest zaniepokojonych rosnącą liczbą strat w wyniku wojny na Ukrainie. Niektórzy wręcz mają uważać, że decyzja o inwazji była „katastrofalnym błędem”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według Bloomberga krytycy decyzji o inwazji wciąż są nieliczni i rozproszeni na różnych wysokich stanowiskach w rządzie i w przedsiębiorstwach państwowych. Swoją krytykę wyrażają jedynie „po cichu”, bojąc się oskarżeń o zdradę. Wszyscy rozmawiali z Bloombergiem pod warunkiem zachowania anonimowości.

Dziesięć osób z rosyjskich elit, znających sytuację na Kremlu, z którymi rozmawiała agencja, uważało, że inwazja na Ukrainę była katastrofalnym błędem, który cofnie Rosję o lata. Ich zdaniem kontynuowanie inwazji skazuje Rosję na lata izolacji i wzmożonego napięcia, co sparaliżuje jej gospodarkę, zagrozi bezpieczeństwu i spowoduje utratę wpływów na świecie.

Według osób znających kremlowskie realia wysocy urzędnicy próbowali tłumaczyć Putinowi, że gospodarcze skutki sankcji będą katastrofalne dla Rosji. Prezydent Rosji zlekceważył ich ostrzeżenia, tłumacząc, że Zachód nie pozostawił mu innego wyjścia poza wejściem do wojny. Putin miał przyznać, że Rosja poniesie z tego tytułu „ogromne koszty”. Publicznie mówił, że „gospodarczy Blitzkrieg” zawiódł i rosyjska gospodarka dostosuje się do sankcji.

Putin ma być przekonany, że stoi za nim opinia publiczna, a Rosjanie są gotowi znosić lata poświęceń dla wizji „narodowej wielkości”. Ma być zdeterminowany, by kontynuować wojnę aż do osiągnięcia sukcesu, choćby w postaci zdobycia Donbasu.

Według dwóch z rozmówców Bloomberga od rozpoczęcia inwazji krąg doradców i osób kontaktujących się z Putinem jeszcze bardziej zawęził się do ograniczonej grupy „twardogłowych”. Decyzję o inwazji Putin miał podjąć wspólnie z garstką „jastrzębi”, takich jak minister obrony Siergiej Szojgu, szef Sztabu Generalnego Walerij Gierasimow i sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew.

Ograniczone informacje docierające do Putina miały przyczynić się do niepowodzenia planowanego „blitzkriegu”. Według tych doniesień podziewano się szybszych postępów militarnych oraz większego poparcia ludności na zajmowanych ziemiach. Oceniano, że walki potrwają maksymalnie kilka tygodni. Putin miał też nie docenić Zełenskiego, postrzegając go jako słabego przywódcę, który ucieknie z kraju po rozpoczęciu inwazji.

Z informacji przekazywanych przez źródła Bloomberga wynika, że na Kremlu nie spodziewano się też skali i szybkości reakcji USA i ich sojuszników na rosyjską inwazję w postaci sankcji i pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Kresy.pl / Bloomberg

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz