Pełniący obowiązki premiera Armenii Nikol Paszynian opowiedział się za rozmieszczeniem posterunków rosyjskich wojsk granicznych na całej długości granicy armeńsko-azerbejdżańskiej.

Jak podaje TASS, p.o. premiera Armenii Nikol Paszynian zaproponował w czwartek rozmieszczenie obserwatorów Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) wzdłuż całej granicy Armenii i Azerbejdżanu w celu monitorowania sytuacji, a także posterunków rosyjskiej służby pogranicznej.

„Dla ustalenia rzeczywistej sytuacji na granicy armeńsko-azerbejdżańskiej, proponuję umieścić wzdłuż niej misję obserwacyjną” – powiedział Paszynian na posiedzeniu rządu. Armeński przywódca dodawał, że Azerbejdżan, dopuszczając się „prowokacji” na granicy, próbuje zdyskredytować OUBZ.

Paszynian zaproponował też, aby wzdłuż całej granicy umieścić rosyjskie posterunki graniczne. „W tej sytuacji warto rozważyć rozmieszczenie wspierających punktów rosyjskich pograniczników wzdłuż całej granicy armeńsko-azerbejdżańskiej. Pozwoli to na prowadzenie prac nad delimitacją i demarkacją bez ryzyka starć zbrojnych” – powiedział szef rządu Armenii dodając, że zamierza omówić ten temat ze stroną rosyjską.

Jak pisze TASS, w środę doszło do intensywnej strzelaniny na granicy Armenii i Azerbejdżanu. Baku podało, że zostało rannych dwóch azerbejdżańskich żołnierzy, Ormianie mieli trzech zabitych i pięciu rannych. Obie strony wzajemnie obarczyły się odpowiedzialnością za rozpoczęcie incydentu. Tego samego dnia z inicjatywy strony rosyjskiej osiągnięto porozumienie w sprawie zawieszenia broni. Jednak w czwartek strony poinformowały o nowym ostrzale.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Sytuacja na granicy Armenii i Azerbejdżanu pozostaje niespokojna od 12 maja. Armenia zarzuciła wówczas Azerbejdżanowi, że jego żołnierze wtargnęli do jednego z przygranicznych rejonów w celu „korekty granicy”. Od tego czasu obie strony okresowo informują o incydentach granicznych.

Kresy.pl / tass.ru

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz